środa, 25 maja 2016

Sycylia i Sardynia w Mercato: wina i nie tylko!

Piękno południa na Pięknej

Wnętrze Mercato Bar Delikatesy na Pięknej 15 w Warszawie
Dawno już w Mercato nie byłem - a to błąd! Bo to ciekawe miejsce na winnej mapie stolicy. Niedaleko ambasady USA, ścisłe centrum (o ile w Warszawie można mówić o Centrum) i przyjemne połączenie sklepu z winami, oliwami, pastami z włoską restauracyjką. Cykliczne spotkania ogłaszane są na profilu na Facebooku, i widać, że na kolacje przychodzi już stałe grono bywalców.
 
Tym razem miałem okazję sprawdzić, jak smakują wina z Sardynii i Sycylii do potraw przyrządzanych w regionalnym stylu. Degustację prowadził Tomasz Zaremba z Wine Avenue i stąd pochodziły wina.
 

Feudi Maccari Grillo Siciliane Bianco
 
Pierwsze - Feudi Maccari Grillo Siciliane Bianco - okazało się bardzo dobre. Lekko tropikalne, troszeczkę jabłkowe, ze sporą dawką mineralności, słoności wręcz. Świeże, ale jednak z całkiem sporą ilością ciała. W barwie złote. Do niego carpaccio z miecznika (Carpaccio di pesce spada) było trochę za delikatne. Potrawa była dobrą przystawką, ale wino było za bardzo aromatycznym wstępem.

Vermentino di Sardegna

Do Spaghetti alla Siciliana podano Vermentino z Sardynii. W winie więcej utlenienia, świeżość wyraźnie na dalszym planie, jest za to więcej ziemistości, ziół. Ale zarazem jest też więcej pieprzu i miodu. W barwie wyraźnie bardziej słomkowe. Za to idealnie sparowało się ze spaghetti!

Feudo Maccari Nero d'Avola

Czy do Risotto ai scampi (z owocami morza) można podać czerwone wino - Nero d'Avola? W tym wypadku także Feudo Maccari. O to toczył się mały spór przy stoliku. No bo jak to, do krewetki? Wino od razu pokazało charakter - czuć, że to wino ziem ciepłych, ma miękkość, a w aromacie wyraźną wiśniową dżemistość. Asfalt gorący i miękki. Ale w smaku nie ma konfitury. Jest o dziwo pewna stalowość i świeżość. Moim zdaniem do Risotto ai scampi o słodkim wydźwięku Nero d'Avola pasowało całkiem udatnie. Spróbujcie koniecznie sami!

Cannonau di Sardegna 2011

Do Melanzane alla Parmigiana (zapiekane bakłażany) Cannonau di Sardegna 2011 (czyli Grenache). W smaku spokojniejsze niż Nero d'Avola, ale w aromacie też gorące. Ma sporo pigmentu, ceglasty kolor (w sumie wino ma 5 lat), jest sporo garbnika i całkiem wysoka kwasowość. Również - jak w pozostałych winach - beczki nie było na etapie produkcji, więc owoc całkiem żwawy. Temperatura ok. 21 stopni raczej winu nie służy - stąd troszkę wystający alkohol. Ale w temperaturze 18 stopni, nie powinno być takich problemów. Bakłażan z pomidorami i parmezanem stapia się z tym winem w jedno. Udane połączenie!

Maharis 2008

Na sam koniec - tuż przed deserem - Maharis 2008. Jedyne beczkowe wino, choć tej beczki zbyt wiele tu nie widać. W smaku jest spora kwasowość, a w nosie czuć wiśnię, jeżynę i śliwkę. Może z początku odrobina warzywnego ogródka, ale ucieka szybko niczym poranna mgła. Zostaje czarny asfalt, podpalana konfitura. W środku szczepy nero d'Avola, Syrah i Cabernet Sauvignon. Wiek robi swoje. W pozytywnym znaczeniu. Deserowe rurki z kremem czyli Cannoli Siciliani z kremem dość cytrynowym pasowałyby stanowczo bardziej do Grillo. Do kieliszka płynnego złota z Sycylii akurat między dwoma kęsami.

Jeśli chcecie spróbować jak smakują Włochy, warto zajrzeć do Mercato!

poniedziałek, 16 maja 2016

Wina hiszpańskie w Lidlu

Cicha oferta, ale czy warta uwagi?



Lidl wprowadził trochę po cichu, a ja piszę o nich z poślizgiem, wina z Hiszpanii. Z takim poślizgiem, że cen wszystkich wyśledzić mi się nie udało :( Ale mam nadzieję, że to nadrobię (może Czytelnicy nadeślą?). Część butelek już w Lidlu kiedyś była (niektóre w innych rocznikach), ale jest trochę debiutantów. Zamieszanie jest takie - a może niewielka liczba na Polskę - że co market, to inne półki. Ale cóż, taka uroda. Każdy chyba polski market tak ma (kierownik dba pewnie wzorowo o rotację na półkach).

Luna Beberide Godello 2014 Bierzo (24,99 zł)

Jak wypadają wina? Luna Beberide Godello 2014 Bierzo (24,99 zł) wydało mi się aż nadto kwasowe. Lubię oczywiście kwasowość, ale tu jest jej moim zdaniem bardzo bardzo dużo. Całość wydała mi się trochę za kwaśna. Wino o stanowczo cienkiej strukturze, o aromacie gorzkich cytrusów. Ale bardziej spodobała mi się Abadia Mercier Viura Verdejo. Tu też jest kwasowość i to całkiem spora, ale samo wino jest już nieco bogatsze - jest i kwiatowe, i mocno mineralne. Spasowałbym z ostrygami. Dobre wino na wiosnę!
Valle del Salnes Salneval Albarino 2014 - 19,99 zł
Jak dobrze wydać 20 zł? Można na Valle del Salnes Salneval Albarino 2014. Czuć białe kwiaty, skórkę pomarańczy, całość jest kwasowa, aż prosi o krewetki i upał. I zasługuje.


Salneval Albarino Barrica 2013 (34,99 zł)

Inne wino, także białe, od tego samego producenta - Salneval Albarino Barrica 2013 to już wydatek większy. Bo 34,99 zł. Ale tu już dla amatorów beczkowych win białych, których (w odróżnieniu od czerwieni) nie jestem. Czuć je mocno wanilią i lekkim tostem. Są także skórki od jabłka, trochę żółtych owoców. Sytuację ratuje tu całkiem żwawa kwasowość. Jeśli szukacie rześkości, to po wino piętro wyżej!

Vina Mayor Rueda 2014 Verdejo (24,99 zł)

Vina Mayor Rueda 2014 Verdejo (24,99 zł) wydało mi się trochę winem nijakim, zdecydowanym "winem środka". I trochę kwiatowe, i trochę kamienne, w strukturze gładkie, jakby zeszlifowane. Trzęsienia ziemi nie ma. 

Agoston Viura & Chardonnay 2015

Agoston Viura & Chardonnay 2015 - na etykiecie dzik poszukujący może szczęścia, może trufli. Nie znajdzie niczego. Pełne, kwiatowe w aromacie, ale w smaku smakuje dość mydlanie, męcząco i pieprznie.

Serra Da Estrella Albarino Raixas Baixas 2015 (29,99 zł)

Jeśli planujecie otworzyć i częstować znajomych Serra da Estrella Albarino Raixas Baixas 2015 (29,99 zł), to raczej poczekajcie. Wino po odkręceniu wymaga napowietrzenia, bo od razu bucha z niego bogaty warzywny ogródek. Na szczęście po 20 minutach ten aromatyczny bałagan znika bez śladu. Po tym czasie robi się świeże, chrupkie, gorzkie, słonawe - do ostryg świetne. Dlatego warto schłodzić do 5 stopni i otworzyć.

Velada Moscatel 2014

Amatorzy chińszczyzny mogą spróbować Velada Moscatel 2014. Bardzo aromatyczne wydanie tego szczepu. Jest i skórka pomarańczy, i liczy, nieco białych kwiatów, ale o dziwo całość jest półwytrawna i niezbyt napastliwa. Całkiem przyjemna, choć trzęsienia ziemi nie ma.

Attiya Garnacha Rose 2015

Wiosna to czas różu i Attiya Garnacha Rose 2015 może być całkiem przyjemnym wyborem. Bo oto mamy wytrawną butle, ze sporą dawką goryczki. W zapachu delikatna truskawka i porzeczki, plus różowy grejpfrut. W smaku - gorzkie, bez cukru. Naprawdę bardzo przyjemny marketowy róż!

Carles Priorat Crianza 2011

Czerwony rozdział otwiera Carles Priorat Crianza 2011. Wytrawne, bardzo lekkie, porzeczkowe, z kwaśną jeżyną. Dość kościste, by nie rzec rozwodnione. Na tyle, że będzie pasować do białej wieprzowiny i krewetek w pomidorowych sosach. Nie wiem, ile kosztuje, ale nie warto - nawet jeśli to będzie 15 zł (choć obstawiam 19,99 zł albo i więcej).

Hachon Reserva 2011 Ribera del Duero

Lepszym wyborem będzie Hachon Reserva 2011 Ribera del Duero. Pestkowe, wiśniowe, całkiem fajne. Lekkie, ale zdecydowane w aromacie. Za to w smaku przyjemnie kwaskowe, z wyraźnym garbnikiem, choć nieco kościste, twarde.

Mezquiriz Reserva 2011

Mezquiriz Reserva 2011 troch mnie rozczarowało. Jest w nosie wiśnia, ale nieco stłumiona, przysłonięta mnóstwem zielonej szypułki. Przyjemna struktura, choć garbnik dominuje w finiszu, sprawiając, że jest to nieco "za suche" wino. Podejrzewam, że z czasem może nie być lepiej.

Abadia Mercer Merlot 2014 (11,99 zł)

Hiszpański Merlot. Czytaj = alarm. Ten szczep cieszy się lekką pogardą w pewnych snobistycznych kręgach i w tym wypadku jest to jeden z dowodów. Abadia Mercer Merlot 2014 (wstawiona na półki za 11,99 zł) to... ot merlocik wiśniowy, lekki, by nie powiedzieć że to jego cień. Wino domowe w restauracji. Niby 12 zł to nie pieniądz, ale takie sobie. Może na Winiaczową trójkę. Ale z minusem!

Monte Plogar Carinena Gran Reserva 2009 (17,99 zł)

I teraz wina dla "prawdziwych panów" - z beczuszką i ekstraktem. Monte Plogar Carinena Gran Reserva 2009 za 17,99 zł to całkiem poważna etykieta. Dwa lata temu był rocznik 2007, bardziej garbnikowy. Ten już taninę ma mniejszą. Jest sporo beczki, ale jest też akcent jeżynowy i skórzany. Trochę mięsa, boczku, ale i grzybów. Na czwórkę z minusem.

Aragonia Selecction Especial 2012 D.O. Campo de Borja (59,90 zł)

I najlepsze wino czerwone tej oferty - budząca emocje Aragonia Selecction Especial 2012 D.O. Campo de Borja. Emocje, bo zjechał je Wojciech Bońkowski, określając w skrócie "wywarem z beczki". Ku zaskoczeniu Ireneusza Wisa "Blurpppa" - któremu o dziwo smakowało, o czym tutaj napisał.
A ja lubię beczkę w czerwonym wydaniu! Tu jest akurat dżemik i śliwka wraz ze skórą. Gęste i bardzo dobre. Jest kwasowość i całkiem długi finisz. Do mięs czerwonych, w sosach gęstych. Sam bym pił do zrazów wołowych, a nawet żeberek w gęstych sosach! Jedynym problemem tego wina jest wysoka cena - 59,90 zł. W takich cenach w Lidlu bywały markowe bordoszczaki. Dlatego co do tej oferty mam nieco mieszane odczucia. Można znaleźć dobrą hiszpańską biel i róż, ale czekamy na dobrą czerwoną Francję!

Większość win otrzymałem od importera, cztery kupiłem za swoje :)

poniedziałek, 9 maja 2016

Faktoria i jej kolekcja Standard Plus Wiosna/Lato 2016

Coraz więcej faktoryjnych perełek

Szöllősi Neszmely Sauvignon Blanc 2014 (36,99 zł)

Faktoria Win - czyli winne ramię sklepów Euro Cash (oraz zaprzyjaźnionych - jest ich w sumie ok. 3 tys.) wprowadziła nowe etykiety na wiosnę i lato. Wiosna trochę niemrawo dostarcza nam ciepło, ale co zrobić? Za to Faktoria się sprawiła. Wśród 12 win - przysłanych w charakterze próbek - jest kilka bardzo fajnych. Na pewno na charakterystycznych drewnianych stojakach będą i cenowe bestsellery z napisami Carlo Rossi i El Sol, ale warto raczej sięgnąć po inne butelki. Na przykład takie:

Szöllősi Neszmely Sauvignon Blanc 2014. Za 36,99 zł dostajemy wino o aromacie grejpfruta i gruszki (choć jest też troszkę landrynki), w smaku dość kwasowe, zarazem pełne w strukturze, o lekko wapiennym tle. Dobre do ryb z grilla. Całkiem fajne wino na Winiaczową czwórkę!

Marcel Martin Les Roches Noires Muscadet Sevre et Main 2014 (24,99 zł)

Tańsze wino (24,99 zł) z Francji - Marcel Martin Les Roches Noires Muscadet Sevre et Main sur Lie 2014 wydało mi się podczas pierwszej degustacji także landrynkowe, bardzo aromatyczne jak na Muscadeta. Z wyraźną skórką pomarańczy, kwiatowością. Nie zauważyłem zbyt dużo kwasowości, z której słyną te wina. Szkielet tu miękki, jakbym pił wino z Alzacji. Choć w smaku jest goryczka prosta i czysta. Ale drugiego dnia landryna na szczęście znika.

Kressmann Monopole Sauvignon Blanc 2014 Bordeaux (34,99 zł)

Białe Bordeaux - Kressmann Monopole Sauvignon Blanc 2014 Bordeaux za 34,99 zł to całkiem udana interpretacja szczepu SB. W aromacie czarny bez i czarna porzeczka, zieloność. To wino nieco popowe, ale wyraziste, w smaku także konsekwentne, z miękkością i łagodną kwasowością. Długie w finiszu, całkiem ciekawe. Pierwszy z dowodów, że za 35 zł można kupić dobre wino!

Feudi di Santa Tresa Rina Ianca Grillo+Viognier (33,99 zł)
O złotówkę tańsze Feudi di Santa Tresa Rina Ianca Grillo+Viognier ma ładną solidną strukturę, a w aromacie sporo tropikalnych owoców oraz trochę mięty i ziół. Jest także trochę wanilii nadającej pewnej ciastowatości, ale w smaku o dziwo owej ciastowatości nie ma. Jest pieprzne, kwaskowe, z goryczką z białego
grejpfuta. Całkiem fajne wino, na Winiaczową czwórkę!



5. Thummerer Bokreta Cuvee - 24,99 zł
Świeże wino w połowie kwiatowe, w połowie mineralne. Ale dość poważne i eleganckie. Nie ma w sobie młodzieńczości takiej jak

Egri Csillag, tylko raczej jest pełne powagi.

McPherson Wines Vintage Secret Chardonnay 2014 (44,99 zł)
Jeśli ktoś szuka beczki w białym winie, znajdzie ją w McPherson Wines Vintage Secret Chardonnay 2014 (44,99 zł). W aromatach miękki melon, wanilia i brzoskwinia. Pełna struktura, ale kwasowość całkiem żwawa. Może do tłustych wędzonych ryb, na solo to tak ciężko.

Casal Garcia Vinho Verde Rosé (24,99 zł)
Nie ma wiosny bez słońca, nie ma wina na tę porę bez różu! Casal Garcia Vinho Verde Rosé w poważnej jak na verde cenie 24,99 zł, ale za to mamy lekko musujące całkiem świeże truskawkowe wino z dobitnie podkreśloną kwasowością. Jak schłodzone do 7 stopni, to idealne!

Colpasso Nero d'Avola (29,99 zł)
Jak mają się czerwone? Colpasso Nero d'Avola za 29,99 zł trochę może zniechęcić niewielką kwasowością i lekkim szkieletem. W aromacie czereśnie, nieco dżemu, ale bardzo delikatnego, jeżyny. Jest także śliweczka. Całość złożona tak sobie, na średnio. To takie wino środka - nie jest ani przegrzane, ani "za chłodne". Trochę szkoda!

Mythique La cuvee 2014 (49,99 zł)

Poza Włochami znalazło się także miejsce dla południa Francji. Mythique La cuvee 2014 za 49,99 zł. Kupaż szczepów z Langedocji i Roussilon. Najpierw czuć po odkorkowaniu truskawki. Potem dochodzi jeżyna. Dość lekkie, niezbyt mocarne. Jest nawet lekka żelazistość - na pewno beczki tu nie było. Dekantacja się przyda bez dwóch zdań, bo wino wydaje się ściśnięte i bardzo młode. Poraża niestety cena.

Torre Oria Niche Bobal 2013 (34,99 zł)

Szczególnie w zestawieniu z Torre Oria Niche Bobal 2013. Bo tu mamy najlepiej wydane w Faktorii 34,99 zł! To świetne wino. Jest wiśnia, głębia, fajne dżemiste tło. Elegancja i umiar. Bez przekombinowania. Na pewno jest to najlepsze wino czerwone tej oferty, tym bardziej, że cena jedynie o 5 zł wyrasta ponad poziom "trzech dych".

Winnica Płochockich Sudomir Rubin 2013 (59 zł)
Za to poważną cenę musimy dać za Winnicę Płochockich Sudomir Rubin 2013 - bo aż 59 zł. Ale za to dostajemy bardzo poważne wino - w nosie jeżyna i śliwka. Z dymnymi nutami. Skóra i trochę beczki. Do tego dochodzi głębia perfumy. Jest trochę kwasowe i lekko żelaziste, bardzo wytrawne. Na pewno warto kupić w prezencie, schować i otworzyć za 3 lata. Albo za siedem. Na pewno nie będzie gorsze!

Torre Oria Gran Reserva (23,99 zł)

Stanowczo najprostsze z win czerwonych - Torre Oria Gran Reserva. I najtańsze. Mamy tu mieszankę wanilii i czekolady. Potem jeszcze dochodzi śliweczka, balsamico i skóra, nieco przypraw. Szkoda, że wszystko to trochę proste. Ale w sumie czego oczekiwać po Hiszpanii za 23,99 zł?

czwartek, 21 kwietnia 2016

Włoskie wina w Biedronce na wiosnę 2016

Często dwa złote robi różnicę!

Giacondi Vino d'Italia Bianco (9,99 zł)

W owadzim dyskoncie oferta win włoskich. Ceny od 9,99 zł do 34,99 zł. Są wina, które już były w poprzednich wydaniach, ale jest także trochę nowości. I to niektóre całkiem przyjemne - także da się coś wybrać. Choć są też niewątpliwe słabizny, o których można zapomnieć (o ile poszukujemy w dyskoncie namiastki finezji). Takim właśnie winem jest białe Giacondi Vino d'Italia Bianco. Za 9,99 zł dostajemy dokładnie to, czego możemy się spodziewać po takiej cenie. Białe wino półsłodkie o słabym bukiecie (czy raczej wiechciu) z jakimiś szczątkowymi jabłkami. O, jest nawet coś na kształt kwasowości...

Le Arche Primizia Bianco IGT Veneto 2015 (11,99 zł)
 
Dwa złocisze trzeba dołożyć do Le Arche Primizia Bianco IGT Veneto 2015 (11,99 zł), ale czy jest o te dwa złote lepiej? Jest wytrawność, jest trochę herbaciane, ale bez smaku. Ładna etykietka, ale jeszcze dwa złote trzeba dołożyć do jednego dobrego wina białego (ale o tym zaraz).

La Cacciatora Vermentino di Sardegna 2015 (12,99 zł)

Nieco lepiej jest w przypadku La Cacciatora Vermentino di Sardegna 2015 - 12,99 zł. To też białe wino wytrawne, o alkoholu, który wydaje się spory (choć tylko 12,5 proc. alkoholu), ale za to jest pieprzne, z wyraźnym ziołowym
akcentem, dość długie w finiszu i kwasowe. Na taras może być.

Santoro Chardonnay IGT Puglia 2015 - (14,99 zł)

Także na taras albo na piknik będzie odpowiednie Santoro Chardonnay IGT Puglia 2015 za 14,99 zł. Na taki piknik, gdzie będzie wiele atrakcji, bo ktoś powie plotkę, że Iksińska w ciąży, a Igrekowski dostał stanowisko, choć nie zasłużył. Te rewelacje przykryją fakt, że wino nieco bezwyrazowe, choć oczywiście poprawne. Można popić bez przykrości, ale to jak cwał na szkapie po maneżu. Niby kwasek jest, niby i procenty, ale... ot, chardonnay. 

Curatolo Arini Alfio Inzolia Terre Siciliane 2015 (13,99 zł)

I wreszcie to wino, na które warto odłożyć kilka złotych. Curatolo Arini Alfio Inzolia Terre Siciliane 2015 kosztuje zaledwie 13,99 zł, a zjada wszystkie białe koleżanki. Wina Curatolo Arini możemy kupić w Centrum Wina i w Winezja.pl (kiedyś pisałem o czerwonym). Tutaj etykietka obiecuje wiele i rzeczywiście całkiem sporo tu się dzieje: kwiaty i mokre skały, w smaku bardzo spora kwasowość, jabłuszka, tropikalne owoce i goryczka. Jest także świeżość i
czyste tony. Dobre wino do ryb i do szparagów! Na pewno najlepsze białe wytrawne wino tej oferty.

Giacondi Vino d'Italia Rosso (9,99 zł)

Co piszczy w winach czerwonych? O dziwo, najtańsze czerwone Giacondi Vino d'Italia Rosso za 9,99 zł jest o wiele lepsze niż biała siostra. Choć ostrzegam, że lepiej wąchać niż pić. Bo w aromacie urzekają najpierw piękne truskawki, a w smaku czuć dosładzaną materię ze sztuczną goryczką.

Duca di Saragnano Vino Nobile di Montepulciano DOCG 2012 (34,99 zł)

Duca di Saragnano 2012 Vino Nobile di Montepulciano DOCG za 34,99 zł to najdroższe wino tej oferty. 13 proc. alkoholu. W aromacie jest trochę wiśni, trochę nutek balsamicznych, trochę ściółki. Już pierwszy rzut nosa pozwala na rozpoznanie: Włochy. Ale gdy bierzemy łyk do ust, czuć w strukturze pewną wątłość, choć jest też ładna i wyraźna kwasowość. Trochę czuć pewien niedostatek, pewien brak, leciutki oczywiście. Ale cóż, włoskie wina bywają takie właśnie eteryczne, "podekstraktywne".

Villadori Montepulciano d'Abruzzo 2015 (12,99 zł)

Villadori Montepulciano d'Abruzzo 2015 za 12,99 zł to wino o powściągliwym owocu, lekkie (12,5 proc. alkoholu), dominuje pestkowa wiśnia. Dość cienkie w strukturze i bardzo kwasowe, by nie powiedzieć kwaśne. Takie sobie. Lepiej dołożyć dwa złote...

Alibrianza Forriero Sicilia Nero d’Avola Andrero 2015 (14,99 zł)

... na Alibrianza Forriero Sicilia Nero d’Avola Andrero 2015. Za 14,99 zł mamy wino mocne (14 proc. alkoholu) i wyraziste, z dominującą jeżyną. Całość poddaje się ładnie ewolucji w kielichu. Pełno tu owoców. Może też jest pewna
grzybowa nutka. W smaku niezbyt kwasowe (może troszkę wychodzi w finiszu), garbników także stosunkowo niewiele. Ale na pewno jedno z lepszych win tej oferty.

Grifone Sangiovese Puglia IGT 2014 (16,99 zł)

Grifone Sangiovese Puglia IGT 2014 za 16,99 zł nie podobało mi się dwa lata temu, nie podoba mi się także teraz. Lekkość (12 proc. alkoholu). Ma dość dziwne tło, nieco warzywne, może po przejściu przez karafkę? Dla ciekawskich!

Gomera Salice Salentino Rosso Riserva (19,99 zł)

Lepsze jest o trzy złote droższe Gomera Salice Salentino Rosso Riserva. Wino za 19,99 zł ma aromaty suszonej śliwki, jeżynowego dżemu, garbniki ma średnie, nieco kompromisowe, ale do szaszłyków będzie jak znalazł!

Sensi Chianti 2014 (14,99 zł)

Częsty gość na biedronkowych półkach - Sensi Chianti 2014 - 14,99 zł. Lekkość, 12,5 proc. alkoholu, nieco fiołków i dojrzałych wiśni, może ślad pomidorów, a w smaku lekkie żelazo. Garbniki mizerne, do makaronów z mięsem. Średnie, ale na pewno lepsze niż chianti z etykietką "Riserva".

Chianti Riserva 2013 (24,99 zł)

Bo oto Chianti Riserva 2013 za aż 24,99 zł jest wypełnione przyduszoną wiśnią, dziwnym owocem, odrobiną ziół i echem fiołka. Wydaje się młode i ściśnięte. Na etykiecie tajemnicze 93 punkty. Pytanie tylko: w jakiej skali?

Neropasso Rosso Veneto IGT 2013 (26,99 zł)

Najbardziej chyba aromatyczne wino - Neropasso Rosso Veneto IGT 2013 (26,99 zł) ze szczepów Corvinone, Corvina i Cabernet. Jest perfuma, jest suszony czerwony owoc, ale też trochę warzywnego ogródka. Spora kwasowość, dużo garbnika. Zgrubne nieco, niezbyt finezyjne, ale naszym konsumentom zamiłowanym w słodkościach będzie się podobać!

Santoro Puglia Primitivo 2014 (14,99 zł)

"Ulubione wino Polaków" jeśli chodzi o szczep, a nie o cenę. Primitivo. W Biedronce to Santoro Puglia Primitivo 2014 za 14,99 zł. Tylko 12 proc. alkoholu, spora dawka słodyczy. Jeżyny, wiśnie i suszone śliwki. Trochę gorące, ale w sumie za 15 zł bez grosza? Jeśli wino ma sprawiać radość, a nie imponować finezją... 

Verosso IGT Veneto 2015 (19,99 zł)

Brnąc w cukrowe rejestry, wędrujemy przez Verosso IGT Veneto 2015 (19,99 zł). Gęste, z aromatem czekolady z pomarańczą. Ma w sobie trochę marcepanka. Małą kwasowość i małą taninę. Nie zachwyca, ale i nie sprawia przykrości!

Duca di Saragnano Toscana Rosso 2014 (16,99 zł) 
Duca di Saragnano Toscana Rosso 2014 (16,99 zł) to półwytrawny owoc z dodatkiem czegoś słodkiego, syropowego, dżemistego. Ale w dość prostym stylu. Amatorom słodkości może się podobać. Ale jestem pewien, że gdyby się kierowali smakiem, a nie ceną, to dołożyliby 8 zł.

Cantine Castelvecchio Piemonte Rosso 2013 (24,99 zł)

Dołożyliby na Cantine Castelvecchio Piemonte Rosso 2013. 24,99 zł to sporo za półsłodkie wino czerwone. Mamy tu trochę dżemiku, nieco suszonej śliwki, takiej nieco oddalonej, z niknącym owocem. Ja bym jednak wolał wydać 14,99 zł na Andrero, a 10 zł odłożył!


Próbki win otrzymałem od importera

środa, 20 kwietnia 2016

Winne Wtorki: słodziak na rocznicę ślubu. I to z 2-me Cru!!!

Chateau Lamothe Sauternes 1995

Z serem pleśniowym, słonym - super zestawienie dla Sauternes!
Półka - na wysokości pasa
Gdzie i czemu tak drogo - Zakup własny w Sauternes (ok. 30 euro)
Do Ideału? - Z takiej okazji idealne :)

Tematem Winnych Wtorków jest wino wiekowe. Ja tam młody duchem wciąż jestem, może troszkę ciało już niedomaga, dlatego "wiekowe" u mnie jest wino z roku, w którym kończyłem studia. Tego samego, w którym brałem ślub z najlepszą z żon! Były pierwsze dni sierpnia. W Polsce upał niesłychany. A ja wówczas nawet nie miałem pojęcia, że gdzieś tam we Francji, w Sauternes, na krzakach wiszą grona i magazynują cukier, którym podzielą się ze mną po tylu latach...

Dwa lata wcześniej byłem z bratem na jednym z pierwszych koncertów Hey, widzieliśmy Kaśkę Nosowską chowającą dłonie w rękawach swetra (myślałem, że trema jej przejdzie za jakieś 10 lat. Ale wciąż ją ma), kilka miesięcy później telefon komórkowy kosztował 6 milionów złotych, a książka z Ossolineum 40 tysięcy. Prezydentem był jeszcze (kończył kadencję) Lech Wałęsa, a po roku powiedział, że wraca do gry (kilka dni temu też to mówił). I mało które miasto (ale Gdynia tak!), żądało od kierowców haraczu za parkowanie. Takie to były czasy!

Dlatego gdy w zeszłym roku miałem okazję być w Bordeaux, a ściślej mówiąc w Sauternes, mała butelka za ok. 30 euro z 1995 r. wydała się kuszącą propozycją. Tym bardziej, że 20-letni słodziak jest zaledwie w jednej czwartej swojej drogi. A może i w jednej szóstej? A rok 1995 to akurat w Sauternes uznawany jest za bardzo dobry! 

Wypiliśmy z żoną na rocznicę, po schłodzeniu, w gorący sierpniowy dzień. Równo 20 lat po ślubie, ale notkę trzymałem w sekrecie do dziś. W aromacie ananasy, brzoskwinia, lekkie miodowe nuty, ale leciutkie - jakby to wino miało nie 20 lat, ale jakieś dwa! W smaku mnóstwo kwasowości i wcale nie za bardzo słodkiej - kończącej się nie ulepkiem, ale lekką goryczką. Na dnie troszkę osadu... 

Grona "w trakcie" dotykania szlachetną pleśnią

Lamothe to wino z drugiego kręgu (2ieme Grand Cru) klasyfikacji Barsac i Sauternes z 1855 r. Na szczycie - czyli Premier cru supérieur - jest Chateau d'Yquem (na fotografii poniżej). Przyjemnie jest zanurzyć się w aromacie i smaku, który nie oddaje ot takiej zwyczajnej słodyczy, tylko przywołuje wszystkie te chwile, które już nigdy do nas nie wrócą...

Najsłynniejszy zamek francuskich słodziaków - Chateau d'Yquem

Ale zawsze możemy pojechać do Sauternes i pospacerować wokół Chateau d'Yquem. Nawet jeśli jest zamknięty na głucho, można pospacerować wokół murów, odpocząć na pięknych trawnikach i zajrzeć na dziedziniec. Może przeszłość powróci?

A tak pisali inni wtorkowicze:

- Czerwone czy Białe: o tym jak 30-letnie wino zostało emerytem

- Dolina Mozeli: Sauvignon Blanc z 2008 roku. Z Węgier

- Enowersytet: O Moscatelu Setubal

- Italianizzato: Barbera d'Asti

- Nasz Świat Wino: O Barolo z 1992 roku

- Winne Przygody: Amarone, o Amarone!

- Winniczek: Rioja z 1998 roku