czwartek, 21 lipca 2016

Wina Śródziemnomorskie w Biedronce

Między czerwcem a wrześniem, między Portugalią a Chorwacją

Okładka folderku z winami

W środku lata Biedronka "zaskoczyła" wstawiając na półki wina nazwane "śródziemnomorskimi". Nie uszło to uwadze różnym recenzentom, dworującym sobie z tego, że taka Portugalia - której sporo flaszek w ofercie - nie leży przecież nad tym morzem, tylko nad Atlantykiem! Jasne, ale trudno polemizować z tym, że styl życia i jadła jest bardziej śródziemnomorski niż ten z Wielkiej Brytanii, także leżącej nad Atlantykiem :)

Istotnie sporo butelek wróciło, a może tak naprawdę nigdy z półek nie zeszło, bo odwiedzając czasem dyskont widzę stale Montebuenę. Dzięki uprzejmości Jeronimo Martins sprawdziłem wszystkie wina - ale umieszczam tu tylko recenzje tych, których dawno nie widziałem. Ciekawskich recenzji innych win (które były całkiem niedawno) odsyłam do moich wcześniejszych wpisów, bo wrażenia okazały się spójne.

Adega Coop Ponte da Barca Loureiro 2015 (14,99 zł)

Pierwsze z Vinho Verde - Adega Coop Ponte da Barca Loureiro 2015 (14,99 zł) - jest lekko musujące. Ma od razu po usunięciu korka pewne nieczyste nutki, które po 5 minutach się ulatniają. Wino bardzo kwasowe, ale w smaku jest niestety niczym witaminowa oranżadka. Szkoda!

Adega Ponte De Lima Vinho Verde 2015 (16,99 zł)

Drugie, droższe o dwa złote (Vinho verde Adega Ponte De Lima 2015 za 16,99 zł) także rozczarowuje, szczególnie jeśli np. mamy w pamięci Żabkowe Mulharas. To jest lekko musujące, półwytrawne, o wyraźnych kwiatowych aromatach, w ustach dość sporo ciała, żwawa kwasowość, ale sprawia wrażenie mało napakowanego smakiem. Szkoda 17 zł!

Sensi Orvieto 2015 (12,99 zł)

A jeśli odejmiemy 4 zł? Czy wino istotnie stanie się gorsze? Sensi Orvieto 2015 (12,99 zł) dość rozwodnione, owocowo-kwiatowe, w smaku ciało miałkie, z drobną ilością kwasu. Poprzednie roczniki smakowały lepiej. Nie ma tu rewelacji.

Falua Conde Vimioso VR Tejo 2015 (14,99 zł)

Na szczęście wystarczy dołożyć dwa złote i jest lepiej. Falua Conde Vimioso VR Tejo 2015 (14,99 zł) to bardzo aromatyczne wino wytrawne. Zdecydowane, kwiatowe, z lekkim prochowym tłem, przyjemne, z ładną kwasowością.

Kutjevo Grasevina 2015 (19,99 zł)

Wino z wielkiej chorwackiej spółdzielni Kutjevo Grasevina 2015 za 19,99 zł okazuje się także pyszne. Jabłkowe, z akcentem mineralnym, ale i z cząstką białych kwiatów. Kwasowość wychodzi dopiero w finiszu. Z pieprznością. W smaku ma ciało niezbyt mocarne, lekkie - ale na lato w sam raz!

La Almandrera Verdejo Rueda 2015 (19,99 zł)

W tej samej cenie co Chorwacja - La Almandrera Verdejo Rueda 2015. Wytrawne, lekko owocowe (echa jabłek i brzoskwini). W smaku mile kwasowe, pieprzne. Grasevina bije jednak to wino na głowę.

Uvam Pinot Grigio delle Venezie 2015 (16,99 zł)

O Uvam Pinot Grigio delle Venezie - ale 2013 - pisałem już kiedyś bardzo zadowolony. Rocznik 2015 (16,99 zł) zachwycił już nie tak bardzo. Ciężko trafić dobre i tanie Piont Grigio. 2015 jest delikatne, od razu po odkorkowaniu z wyraźną dozą siarki. Po chwili staje się milsze, może niezbyt wyraziste i z niewielką stosunkowo kwasowością, nieco gruszkowe. Ale fajerwerków w niebo bym nie wystrzelił!

Charte d'Assemblage 2015 (14,99 zł)

Za to z tanich etykiet podoba mi się Charte d'Assemblage 2015. Za 14,99 zł dostajemy białe wytrawne wino o aromacie czarnego bzu, skoszonego trawnika, zieloności. Bardzo wyraźna kwasowość, dobre! 

Herdade dos Grous 2015 (24,99 zł)

Herdade dos Grous 2015 (24,99 zł) było całkiem niedawno. Grube, łodygowe. O sporej strukturze i dojmującej kwasowości. Do szczupaka - jeśli jesteście nad jeziorem - jak najbardziej!

Visconde de Garcez Douro 2015 (14,99 zł)

Tańsze o 10 zł Visconde de Garcez Douro 2015 (14,99 zł) może być przyjemnym zakupem. Kwiatowe, ale też ananasowe. W smaku świeże, czyste i bardzo przyjemne. Warto!

Joao Portugal Ramos Marques De Borba Alentejo 2015 (29,99 zł)

Jedno z najdroższych win - Joao Portugal Ramos Marques De Borba Alentejo 2015 (29,99 zł) jest bardziej mineralne niż owocowe, dość zwiewne, przyjemne, kwasowe. Akurat na letni gorący wieczór. Bardzo dobre, szkoda, że najdroższe! 

Quinta do Vallado Paco do Monsul 2015 (19,99 zł)

Tańsze o 10 zł Quinta do Vallado Paco do Monsul 2015 (19,99 zł) kwiatowo-mineralne, z wyraźnym - choć bardzo, bardzo delikatnym - miodowym akcentem. Ładna kwasowość. Na pewno jedno z lepszych win białych tej oferty.

Tsililis Piroga 2015 (14,99 zł)

Białe wino wytrawne z Grecji - Tsililis Piroga 2015 (14,99 zł) - ze szczepów Muskat, Chardonnay i Assyrtiko. Lekko zielone w aromatach, ale w delikatny sposób. W smaku kwaskowe, pieprzne, smakowo niestety bezbarwne.

Granbeau Syrah Grand Reserve 2015 (14,99 zł)

Jedyny róż - Granbeau Syrah Grand Reserve 2015 (14,99 zł). Z Francji. Słodki w aromacie, cukierkowy, mocno orzeźwiający na zimno, ze sporą dawką goryczki w finiszu. Z dziwnym tłem. Takie wino na 3 pkt Winiacza.

Forte Elerone Rosso della Puglia 2014 (24,99 zł)

Dość droga i ciężka (nawet na pusto) butla - Forte Elerone Rosso della Puglia 2014. Za 24,99 zł mamy czerwone półwytrawne wino z Włoch, o aromacie czerwonych owoców, złamanych czymś nieco żelazistym. Czuć
nieco czekoladowości. Garbnikowość średnia, uładzona. Będzie się pewnie podobać amatorom win półwytrawnych.

Gran Fontal Tempranillo & Cabernet Sauvignon 2013 (24,99 zł)

Debiut w Biedrze! Gran Fontal Tempranillo & Cabernet Sauvignon 2013 (24,99 zł). Wytrawne z Hiszpanii. Ma intensywne aromaty czarnej porzeczki z truskawkowym tłem, czuć wanilię, lekką mleczną czekoladę. W smaku zarówno niska kwasowość, jak i niska garbnikowość. Całość jednak przyjemna, dzięki beczce na granicy półwytrawności raczej.

Vina Laguna Terra Rossa 2015 (16,99 zł)

Jak smakuje czerwone wytrawne z Chorwacji Vina Laguna Terra Rossa 2015 za 16,99 zł? W aromacie ma jeżyny i lekkie wiśnie, w smaku ta wiśniowa pestkowość dominuje. Jest tu bardzo dużo lekkiej kwasowości, sprawiającej wrażenie bardzo orzeźwiającej, ale może nieco żelazistej.

Premier Rendez-Vous Merlot Cabernet 2015 (16,99 zł)

Czy piękna etykieta skrywa piękne wino? Hmm... Premier Rendez-Vous Merlot Cabernet 2015 demaskuje trochę cena: 16,99 zł. Reszta to opis: czerwone półwytrawne z Francji. Dymno-owocowe w aromacie, będzie się bardzo podobać amatorom słodyczy w winie. Bez napastliwych garbników czy kwasów. Mnie jednak nie porywa.

Manoir Grignon Cabernet - Syrah Pay d'Oc 2015 (14,99 zł)

To też kolejny stały gość - Manoir Grignon Cabernet-Syrah Pays d'Oc 2015 za 14,99 zł. Sporo jeżyny w aromacie. Dość spora kwasowość, pieprzność, przyprawowość. Do mięs, do karkówki i steków na grillu!

Joao Portugal Ramos Marques de Borba 2014 (9,99 zł)

Joao Portugal Ramos Marques de Borba 2014 (2,99 zł) to także stały gość. Z racji ceny zapewne. W aromacie dojrzałe wiśnie, dym wędzonych śliwek. Zadziorne, w smaku kwaskowe i pieprzne. Garbnik ładnie działa na wnętrze ust - wino do steków, ale jednocześnie ma pewną lekkość.


Charte d’Assemblage 2015 (14,99 zł)

Pamiętam, że poprzedni rocznik Charte d’Assemblage był prostym stołowym winem. A jak wygląda 2015 za 14,99 zł? Ten jest bardziej owocowy, choć ten cały aromat (wiśnia, jeżyna) bardzo jakiś delikatny i powściągliwy. Może być, choć szału nie ma.

Ignacio Marin Divinis Cabernet Sauvignon (13,99 zł)

Jedno z tańszych win - Ignacio Marin Divinis Cabernet Sauvignon (13,99 zł) - z Hiszpanii w aromacie mocno owocowe, a nawet trochę warzywne. W smaku na szczęście przyjemniejsze, z maleńką kwasowością, ale większym garbnikiem. Średnie, nie przykuwa uwagi.

Falua Conde Vimioso 2014 (14,99 zł)

Tanie, a dobre! Falua Conde Vimioso 2014 to prawdziwy hit za 14,99 zł. Czerwone wino wytrawne z Portugalii, z regionu Tejo, położonego nieco na północ od Lizbony. Ładnie ułożone, niebanalne. Jest lekkie, a jednocześnie całkiem poważne. Ma w aromacie pewną miękkość, aksamitność, garbnik lekki, ładnie rozdrobniony na pył. Świetne wino, kupujcie póki jest!

Monasterio de las Vinas Crianza 2010 (16,99 zł)

Wino, które także stosunkowo często gości na półkach owadziego dyskontu - Monasterio de las Vinas Crianza 2010. Ładnie zrobione, czuć tosty, kakao, mocny owoc. Ale są także jagody, a w smaku jest bardzo ładny pieprz i garbnik. Jest beczka, owszem, ale ja to lubię. Dobre!

Clos Montebuena Rioja Reserva 2011 (29,99 zł)

To bywalcy Biedronki znają, choć tłumnie z nim nie wychodzą. Clos Montebuena Rioja Reserva 2011 za 29,99 zł. Tym razem jednak rocznik 2011. Bardzo poważne wino. Czuć jeżyny, śliwki, nuty balsamiczne, ciemne kakao. W smaku dość wyważony garbnik, sporo ciałka. Nie ma tu żadnej nachalnej beczki, jest świetne wino, które możemy zachować przez kilka lat. Nawet te 30 zł nie jest przeszkodą.

Quinta do Vallado Paco do Monsul 2014 (19,99 zł)

Quinta do Vallado Paco do Monsul 2014 (19,99 zł) ma miękkie owoce w aromacie, średnio ciężkie, ale ma za to ładną taninę, drobno zeszlifowaną, sporą całkiem kwasowość. Ale do ciężkich mięs na pewno będzie dobra! Świetne wino dnia drugiego, a kwasowość mniejsza! Warto!!

Mitos Premium 2014 (16,99 zł)

Mitos Premium 2014 (16,99 zł) ma sporo w aromacie dziwności - jest zieloność, jest prosta czarna porzeczka (owocu, jak i liści), echo papryki. Ale to tak od razu po wyjęciu korka. Bo niestety bardzo szybko to pierwsze wrażenie ulatuje i wszystko się miesza. Zostaje wówczas wino stanów średnich. Bez finiszu, bez wspomnienia.

Tsililis Piroga 2014 (14,99 zł)

Wytrawna Grecja na czerwono? Tsililis Piroga 2014 (14,99 zł). Ma aromat lekko liściasty, zielony, z tłem kakaowym, nie urywa niczego i do Zorby nie skłania :(

niedziela, 17 lipca 2016

Festiwal bąbelków już w piątek i sobotę!

Breslau na musująco

Śniadanie czeka. Nie ma śniadania bez szampana. Przynajmniej w książęcych sferach. I niektórych drogich hotelach

O co chodzi? Idziesz z przyjaciółmi do "kawiarni", bierzesz piwo, a oni... prosecco. Moda jakaś? Hmm. Niekoniecznie! Bąbelki są dobre na wszystko, o każdej porze dnia i nocy, do każdego niemal jedzenia! 

Mieszkańcy Wrocławia i ci, którzy odwiedzą to miasto w najbliższy piątek i sobotę, mają szczęście - bo tam właśnie odbędzie się festiwal win musujących "Kocham Bąble"! A to gratka i okazja doi spróbowania win musujących z bąblami - nie tylko zwykłego prosecco, ale i cavy, sektów, franciacorty (która jest wspanialsza niż szampan) oraz osławionych szampanów! I to najprawdziwszych. 
 
Szampany Krug. Tu, u Mielżyńskiego. Ekstraklasa. Bąbelki od Kruga będą na festiwalu!

O co chodzi? Idziesz z przyjaciółmi do "kawiarni", bierzesz piwo, a oni... prosecco. Moda jakaś? Hmm. Niekoniecznie! Bąbelki są dobre na wszystko, o każdej porze dnia i nocy, do każdego niemal jedzenia! 

Mają być rejsy po Odrze luksusowymi motorówkami. Oczywiście z bąbelkami

Organizatorzy obiecują sporo rozrywki i dawkę wiedzy. Mają być seminaria, food pairing, kolacje degustacyjne komentowane przez Ambasadorów Domów Szampana, szkolenia, rejs jachtami motorowymi po Odrze i wiele innych atrakcji.

Jakich szampany będzie można spróbować? Na pewno tych wspaniałych:

- Ruinart
- Dom Perignon
- Krug
- Veuve Clicquot Ponsardin
- Taittinger
- Mumm
- Moët & Chandon


O innych markach można poczytać na stronie festiwalu http://kochambable.pl/

Legendarny Dom Perignon. Czy najlepszy? Sami spróbujcie!
 
Oczywiście poza poezją bąbelków jest jeszcze proza życia - bilet na festiwal. Organizatorzy przewidzieli trzy warianty: za 150, 200 i 600 zł. Słono, ale powiem tak - za 150 zł kupimy jedną szóstą (spory kieliszek) butelki świetnego szampana. Może warto spróbować absolutu?
 
P.S.
Rada ode mnie: jeśli będzie różowy Krug, KONIECZNIE spróbujcie!!!

wtorek, 5 lipca 2016

Dwa wina z Winnicy Marcina!

Etykiet nie ma, ale też jest... świetnie!

Złoto w butlach

Dziś Winny Wtorek - według planu miały być białe wina naturalne. Nie miałem jednak okazji, by zdobyć takowe. Ale za to dziś i tak nieco o winach naturalnych inaczej. A to dzięki Marcinowi. Do niego niestety też czasu pojechać jeszcze nie miałem - biję się w piersi - mimo zaproszeń na majówkę. Do jego maleńkiej winnicy. Bo Marcin to prawdziwy pasjonat, który na 0,4 ha (4 tys. mkw. brzmi lepiej) w Blejkowskiej Woli posadził 750 krzewów winorośli! Poza tym jest szkółka sadzonek. Tak na przyszłość...

Grona przed zbiorami

Najstarsze krzewy mają 5-6 lat. Co rośnie w rządkach? M.in. Sibera, Seyval blanc, Regent, Kristaly. - A także jest dużo tegorocznych dosadzeń chwalonego Marquette - dodaje Marcin. To właśnie Winnica Marcina. - Zaczynałem jakieś jedenaście lat temu od wina robionego z owoców, ale wino to winorośl, stąd wybór był jasny: winogrona! - wyjaśnia. 

"Jordan" przy pracy

I wina rzeczywiście powstają! Dwa z nich - białe - udało mi się spróbować. Były to lekkie (trochę jak Vinho Verde) Sibera 100 proc. z odrobiną beczki oraz Cuvee: Kristaly i Bianca - poważnie tknięte beczką. To wina udało się zdobyć! Nie do końca są to wina naturalne, ale za to siarkowane, jak wyjaśnia Marcin, "nazbyt oszczędnie".

Szczęśliwi właściciele winnicy

Pierwsze, owo "Verde" jest pełne aromatu białych owoców i rześkich kwiatów. Ale imponuje smak - to mocna, obezwładniająca - pomimo beczki - kwasowość. Jest lekkie miodowe tło, ale nie przysłania absolutnie świeżości tego wina. Zresztą Sibera ma od 8 do 10 g kwasu na litr.

 
Nie ma sznurka na szyjce? To Cuvee: Kristaly i Bianca!

O ile Marcinowe Verde było podobne do wielu lekkich win, o tyle drugie - okazało się prawdziwym oryginałem! Jest miodowo-brzoskwiniowe w aromacie, ma dużo beczki (nowa, 60-litrowa, z... ukraińskiego dębu) i przeszło drugą fermentację (na redukcję kwasowości). I jest jak stare wino - ciemnozłote, niefiltrowane. W pierwszym aromacie ciasteczkowo-biszkoptowe. Ale też czuć karmel i miód, brzoskwinię. I czuć dość sporo tanin. Trochę jak w pomarańczowym winie gruzińskim. 

W smaku jest wybitnie wytrawne, gorzkawe. W strukturze dość tęgie i kwasowe. To naprawdę dobre wino, stylowe. Warto było wyciągnąć szkło Riedla! Mam nadzieję, że Winnica Marcina będzie się rozrastać i już niedługo spróbujemy innych wspaniałości! Może i naprawdę naturalnych?!
A tak o winach naturalnych pisali inni winni wtorkowicze:

- Dolina Mozeli: Podfuck! Ale nie taki, jaki myślicie :)

- Enowersytet: wino anielskie?

- Italianizzato: Prosecco biologico z "Piotro i Pablo"

- Nasz Świat Win: wino naturalne z piwnicy Philippe de Givenchy

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Sherry w Tesco

Fino, Amontillado i Cream!

Fino - 29,99 zł

Dentysta boruje wam ząb i nie tylko słychać wizg odbijający się od szafek, wkręcający się w mózg, ale na podniebieniu czuć pewien ostry i charakterystyczny smak... Nigdy nie myślałem, że spotkam go w realnym życiu. Przypuszczałem, że to tylko domena gabinetów z fotelem, zgłębnikami i lustereczkami... Aż do dnia, kiedy spróbowałem sherry.

W Hiszpanii w każdym barze, w każdym markecie. A u nas? Jak na lekarstwo albo jak w reklamie: "tylko w dobrych sklepach". Bo klienci nie pytają, klienci nie wiedzą, "nie sprzeda się". Pewnie tak. Pamiętam pasjonata Hiszpana, o imieniu Jesus, który przyjechał kilka lat temu do Polski i chciał zostać importerem wytrawnego sherry. I odbijał się od wszystkich sklepów i firm jak od ściany. Nie mógł pojąć zachwytu Polaków nad słodkimi czerwieniami z marketów. Nie daje rady krucjata Sherry, Porto, Madera na FB, za którą stoi Andrzej Daszkiewicz z Magazynu Wino (encyklopedia sherry jego pióra).

A tymczasem w Tesco na półce... wybór sherry w całkiem przystępnych cenach! W UK taka butla (pół litra) jeszcze tańsza, bo 5,50 funta, ale u nas to i tak wino z półki "do trzech dych". Na brytyjskiej stronie zobaczyłem, że jest też Oloroso, ale akurat w warszawskim markecie przy ul. Górczewskiej tego nie widziałem.

Amontillado - 27,99 zł

To butelki zrobione specjalnie dla marketu przez renomowaną wytwórnię Bodegas Barbadillo. Kupiłem i spróbowałem. Fino jest delikatne i niezbyt kwasowe. Oczywiście utlenienie, ale niewielkie. Aromat migdałów dość lekki, z tłem limonki, w smaku jest ładna goryczka. Eleganckie i niezbyt inwazyjne. Ale po chwili w aromacie wychodzi ładna zieloność i wspomniana limonka. Pić do wszelkich ryb!

Amontillado w aromacie delikatne i to bardzo! Grzeczne wręcz, gładkie orzechowe, choć może za bardzo prostolinijnie. Czuć trochę karmelu i wosku. Ale za to w smaku niespodzianka. Kwasowość całkiem fajna. Łapiąca za szczęki. Tu właśnie możemy poczuć ten smak borowanych zębów! O, tak - to nie jest wino, które byle amator kupi i się zachwyci :) To wino da radę tłustym wędlinom, wędzonej rybie i może nawet śledziom!

Cream - 27,99 zł

Cream - to już propozycja dla tych, których wytrawność odstrasza. Najciemniejsze w barwie. W aromacie czuć już inne nutki - karmelek, taki z orzechem, ale też wyraźna skórka pomarańczy, rodzynki. I pewien ładunek słoności, jakby boczkowej. W smaku kwasowość całkiem zgrabna, czuć też tę sól. To wino już można podawać do ciast - szczególnie tych mdłych (orzechowych), na pewno polepszą te doznania.

Mam nadzieję, że brak Manzanilli i Oloroso jest tylko chwilowy. Bo w UK te wina są w tej samej cenie, co opisane przez mnie. Jeżeli ich nie będzie, to po prostu szkoda. I niech Tesco nie wmawia, że grozi nam sherryexit. Jeden -exit nam wystarczy!

piątek, 24 czerwca 2016

Grand Cru u Mielżyńskiego - w piątek w Poznaniu!

Och, te biele!

Robert Mielżyński (z lewej) pełni honory gospodarza

W stolicy już ten dzień nastąpił (w czwartek, 23 czerwca), ale w Poznaniu Grand Cru Roberta Mielżyńskiego dzień później! I dobrze - bo to okazja do spróbowania wyjątkowych pyszności. Sam spróbowałem kilkunastu win (bardzo, ale to bardzo dobrych) - przyznam, że bardzo szybko. Ale na gorąco wspomnę tu o takich, które wywarły na mnie bardzo wielkie wrażenie!

Georg Breuer Riesling Berg Rottland 2012 (169,50 zł)

Rieslingi piło się oczywiście w taką pogodę wyśmienicie. Spróbujcie oczywiście wszystkich, ale nie możecie zapomnieć o tym - Georg Breuer Berg Rottland 2012. To, że nafta wyraźna, to jeszcze nic. Ale jest w tym Rieslingu taka potoczystość, świeżość, pewna krystaliczność z nutą lekkiej ziołowości, że proszę siadać. Nie warto tego wina psuć żadnym jedzeniem.

l'Esprit de Chevalier Blanc 2013

Jeśli coś musicie zjeść, to bierzcie l'Esprit de Chevalier Blanc 2013! Piękne kwiatowe białe Bordeaux. Ma ciało i krągłość semillon, a trawiastość i kwas Sauvignon Blanc. Pełne, a jednocześnie pięknie kwasowe! I do ryby, i do makaronów z białymi sosami... Nie zapomnijcie spróbować czerwonych z tego samego Chateau!

Domaine Bott Geyl Sonnenglanz Gewurztraminer Grand Cru 2008

Wino ze szczepu, który się czasem traktuje po macoszemu - Gewurztraminera. Bo aromatyczny, bo różany i tropikalny. Ale pochodzący z Alzacji Domaine Bott Geyl Sonnenglanz Grand Cru 2008 nie jest po prostu różany. Jest przede wszystkim pięknie złoty, jest oleisty (to akurat nie dziwne), a przy tym jest mocno tropikalny. Jakby te wszystkie róże zmieniły się w ananasa rosnącego - i pięknie pachnącego - w gęstwinie z ziół. W strukturze pełne, wyściełające wnętrze ust przyjemną otuliną. Ale czuć też elegancję! To Grand Cru, więc działka cenniejsza niż "zwykłe". Ma 1 hektar i przynosi 4,5 tys. butelek. Cena też wysoka - 154 zł. Ale wino tak zdecydowane, jak wiele południowoafrykańskich gewurzów. Producent zachwala - i ja mu absolutnie wierzę, że wytrzyma 15 lat. Więc można trzymać do 2023! Albo wypić już dziś!!!

Win próbowałem na degustacji publicznej.


wtorek, 21 czerwca 2016

Winne Wtorki: Czerwień na lato? Lambrusco!!!


Tenuta Paderzana Lambrusco Grasparossa di Castelvetro 2013 z Dolio Vini
 

Czerwone wino na lato? Hmm... Utarło się, że raczej lubujemy się w "białasach" - szczególnie Vinho Verde, rieslingach, może ewentualnie chablis. Ale czerwienie? Jak najbardziej! W Winnych Wtorkach tematem jest czerwień na lato i moim zdaniem opcje były dwie: czerwone Vinho Verde albo lambrusco. I to właśnie drugie wybrałem. Mój wybór to Tenuta Paderzana Lambrusco Grasparossa di Castelvetro 2013 (49 zł) z portfolio gdańskiego importera Dolio Vini.
 
To czerwone wino musujące z włoskiego regionu Emilia, produkowane podobnie jak prosecco (w kadziach, a nie w butelkach jak szampany) ze szczepów, wśród których prym wiodą trzy: Lambrusco di Sorbara, Lambrusco Salamino i Lambrusco Grasparossa. To, które właśnie próbuję, jest z tego ostatniego.
 
Jest bardziej frizzante niż musujące, korek nie odpada z trzaskiem (jak ostatnio z prosecco. Zalało mi szafki w kuchni, choć pochyliłem butlę!). Perlistość rozlewa się po lustrze wina w kieliszku i niknie po chwili. Ma 10 stopni, a więc jest idealne!
 
Bąbelki pozostają w strukturze i dobrze! Aromat dojrzałych wiśni, pestek wyjętych z kompotowych owoców, do tego miękkość przywodząca na myśl caberneta. Garbniki są na tyle delikatne, by musnąć podniebienie, a nie wypalać w nim bukową pamiątkę. Alkoholu jest dość mało (11 proc.) i nie czuć go niemal zupełnie!
 
Z czym jeść? Akurat z tym, co lubimy właśnie latem! Do karkówki z grilla, ale i do schabowego z maminego stołu. I do pizzy zamawianej na taras, gdy nie chce nam się nic robić w kuchni, bo upał w nas wszystko zabija...
 
A to proponują na upał inni wtorkowicze:
 

czwartek, 16 czerwca 2016

Hiszpania i Portugalia w Biedronce

Hiszpania i Portugalia w Biedronce
 
Valdepinta Classico Rueda 2015 (19,99 zł)
 
Na biedronkowych półkach już szmat czasu wina z Hiszpanii i Portugalii, a u mnie recenzja większości z nich dopiero teraz :( Trudno. Za to z gwarancją braku wpływów i inspiracji ze strony tych, którzy zdążyli już napisać! Kilka win już było, bądź jest w stałej ofercie - kilku nie opisałem, może zrobię to w ciągu najbliższych dni.
Co możemy mieć za dwie dychy? Czy warto postawić na Valdepinta Classico Rueda 2015 (19,99 zł)? Aromatycznie nieco wycofane, czuć żółte owoce, słabiutkiego banana. W smaku kwasowość mizerna, całość dość delikatna w strukturze, średnie w finiszu, zostawia po sobie goryczkę. Średniak.
 
Casa Ferreirinha Planalto Douro Reserva 2015 (24,99 zł)
 
Dołożenie piątaka ratuje sytuację. Bo oto Casa Ferreirinha Planalto Douro Reserva 2015 (24,99 zł) to chyba najlepsze białe wino oferty. Portugalskie, ostra, kręcące w nosie, z wyraźną czarną porzeczką, cytryną, limonką, o wysokiej kwasowości aż wypalającej wnętrze, do tego długie i rozgrzewające. Na języku zostawia posmak lekko jałowcowy. Warto!!!
 
Herdade dos Grous VR Alentejano 2015 (24,99 zł)
 
Ten sam poziom cenowy i Herdade dos Grous VR Alentejano 2015. Bardzo dobre. W aromacie jest nieco eukaliptusowe, grube, łodygowe. W smaku o całkiem sporej strukturze i dojmującej kwasowości. Spora doza alkoholu, która nieco wychodzi w smaku. Ale do tłustych ryb jak najbardziej! Warto!
 
Chic Cava Brut (19,99 zł)
 
Odejmujemy piątkę, by sprawdzić Chic Cava Brut (19,99 zł). Wydaje się w pierwszym dotknięciu języka słodka, ale to raczej koncentracja cielistego Macabeo. Sporo kwiatowości z dnem słonym, bogatym. [Uwaga, ironia] Kwasowość jednak zaginęła gdzieś na granicy z Francją chyba - bo mało jej, oj mało! Ale bąbelki przyjemne i kieszeni nie rujnują.
 
Casa de Santar Dao 2015 (19,99 zł)
 
Ale jak nie ma bąbelków, to nie ma zabawy. Przykład? Casa de Santar Dao 2015 (też 19,99 zł). I mamy w aromacie już tylko pewne echo kwiatowości. Całość jest raczej tłem po fajnym winie, kwas – jest i to w dodatku raczej goryczkowy – ale całość w sumie jest dość płaska. Nie ma tu żadnej niespodzianki. Lepiej dopłacić do Planalto Douro!
 
Vinhas de Pegoes VR Peninsula de Setubal 2015 (9,99 zł)
 
Za połowę tej ceny mamy Vinhas de Pegoes VR Peninsula de Setubal 2015 (9,99 zł). Słaby aromat kwiatowy, z nieco „apteczną” podbudową. Za to w smaku już jest lepsze, ze zgrabną kwasową końcówką. Ma jednak dość słaby finisz. Średniak, choć może za 10 zł ujdzie.
 
Loios VR Alentejano 2015 (14,99 zł)
 
Ale ja bym dołożył piątkę. Loios VR Alentejano 2015 (14,99 zł) to wino słomkowe z zielonymi refleksami i nawet przyjemną ziołowością. Ma kwasowość całkiem sporą, choć jest lekkie, jakby przewiane w finiszu. Ale jak na tę cenę całkiem dobre!
 
Castillo de Jumilla 2015 (14,99 zł)
 
Za to będąca w tej samej cenie Castillo de Jumilla 2015 - to słabizna. Wino smakujące jak rozwodnione, jak woda z gumą do żucia. A etykietka taka ładna. Ani tu kwasowości, ani aromatu, ani finiszu imponującego. Szkoda 15 zł.

W czerwonych na szczęście jest lepiej - bo smaki dość ciekawe (mało przyciężkich i poważnych win. Nie ma na przykład żadnej superbeczkowej riojy ze złotą siateczką), a i pieniądze niezbyt wielkie.
Monte da Ravasqueira 2014 (14,99 zł)
 
15 zł w przypadku białych wydawało się w pewnych przypadkach katastrofą, a to w Monte da Ravasqueira 2014 (14,99 zł) jest niespodzianką! W aromacie dość poważne - trochę kakao, czekolady, owocu, mięsa i boczku - a w smaku pewna słoność - choć ciało przy tym niezbyt wielkie! Ale całkiem pokaźny garbnik. Przyjemne bardzo wino, warte nawet i 25 zł.
 
Marques de La Carrasca Crianza 2013 (14,99 zł)
 
Podobny casus to Marques de La Carrasca Crianza 2013. Też 14,99 zł. I jest tu więcej owocu - aromatu jeżyny, wiśni i śliwki. Ma ładną - o kwasowej nucie - taninę, szlachetną i przyjemną. Pieprzne, przyprawowe. Pięknie to się układa w ustach, pięknie ewoluuje. Zgrabne wino! Warto!!!
 
Herdade dos Grous VR Alentejano 2014 (29,99 zł)
 
Czy jeśli podwoimy cenę, zyskamy dwa razy tyle? W przypadku Herdade dos Grous VR Alentejano 2014 (29,99 zł) nie całkiem, ale źle nie jest. Czerwone wino wytrawne, w którym najpierw czuć bardzo przyjemny czerwony owoc, z dominacją jeżyn i wiśni oraz tło lekko rosołowo-grzybowe. Ma też lekko paprykowy akcent. W strukturze na języku całkiem lekkie, miękkie, ale długie! Kwasowość o dziwo spora, ale przystępna. Nie ma zbyt dużo garbnika. Dobre!
 
Casa Ferreirinha Papa Figos Douro 2014 (29,99 zł)
 
Ten sam poziom cenowy prezentuje Casa Ferreirinha Papa Figos Douro 2014 (29,99 zł). Ale wymaga czasu, bo oto najpierw jest aromat warzywnego ogródka zmieszany z owocem. Potem robi się ładniejszy, gładszy. Ale w smaku jak tanie wino, ale już z wyraźniejszą kwasowością. Gdyby było za 16 zł, bym się ucieszył.
 
Palaccio del Dean Joven 2014 (14,99 zł)
 
To wróćmy do poziomu 15 zł. Palaccio del Dean Joven 2014 (14,99 zł) jest nieco likierowe. Z początku, bo potem wanilia ulatuje i zostaje owoc, w postaci dość czystej wiśni i śliwki - i to nie wędzonej! Całkiem fajne, lekkie, dobre. Ale trzeba trochę podekantować!
 
Vinhas de Pegoes VR Peninsula de Setubal 2013 (16,99 zł)
 
Aromat Vinhas de Pegoes VR Peninsula de Setubal 2013 (16,99 zł) przywodzi mi na myśl mój ulubiony torcik Marcello z osiedlowej ciastkarni na Kaszubach. Trochę jednak ma za dużo beczki. W aromacie kakao i kawa, wychodząca w smaku w finiszu. Ale jak ktoś lubi takie klimaty, może spróbować!
 
Montebuena Rioja 2014 (17,99 zł)
 
Montebuena Rioja 2014 (17,99 zł) to lekkie wino przywodzące na myśl raczej zwiewne wina z Tejo. Jest tu troszkę czekolady, beczki stosunkowo mało, ale jest całkiem ładne ciało, wreszcie ładna kwasowość i przyjemny garbnik. Warto!
 
Campules Classic 2013 (12,99 zł)
 
Taniej nie znaczy lepiej. Campules Classic 2013 za 12,99 zł to już wino półwytrawne. W aromacie najpierw wyczuwalna czarna porzeczka, trochę truskawki, ale potem coś słodkawego się narzuca. Ale w smaku niestety płaskie, z maleńką kwasowością. Garbnika mało - całość średnia z plusem.
 
Expression La Purisma 2012 (19,99 zł)
 
Expression La Purisma 2012 (19,99 zł) to czerwone wino wytrawne, które roztacza zapach słodkawego wina, a i taki smak ma także, choć wzbogacony o pewną prostą kwasowość. Na początku smakuje jak wino, które chciałoby być porto, choć jest z Hiszpanii. Na szczęście po pewnym czasie się poprawia. Średnie z plusem.
 
Monte Carbonero (11,99 zł)
 
Monte Carbonero (11,99 zł) może się spodobać, choć w nim uwidaczniają się te wszystkie cechy, którymi charakteryzują się tańsze wina z Biedronki. Najpierw jest długi zapach warzywnego ogródka. Ale gdy już uleci, zostaje kawa, kakao, pewne tło miękkiej taniej czekolady nieco spod znaku PRL, może NRD. Ale do zrazów bym pił. I do kiełbasek na grillu też!
 
Visconde de Garcez Douro 2013 (14,99 zł)
 
Podobnie jak i Visconde de Garcez Douro 2013 (14,99 zł). Co prawda czerwone półwytrawne, ale dość lekkie, z lekką kwasowością, żywiołową, rustykalną. W aromacie wyczuwalna porzeczka i wiśnia. Całość do gęsi raczej, do drobiu muskularnego. Przyjemne!
 
Avaniel Tempranillo Ribera del Duero 2013 (19,99 zł)
 
Trochę gorsze zdanie mam o Avaniel Tempranillo Ribera del Duero 2013 (19,99 zł). Dżemowa zawartość, dość sporej taninie, sprawiającej, że wszystko szybko drewnieje w ustach, w całościowym wydźwięku niezbyt szlachetne. Dość płaska całość. Gdyby tak jeszcze było za 12,99 zł, to byłoby znośne!
 
Ventus Portugalis (9,99 zł)
 
I na koniec tanizna - Ventus Portugalis za 9,99 zł. Czerwone półsłodkie. Aromat nie zwiastuje tego, co przynosi smak. Jest owoc oblepiony lukrem. To nie jest najlepsze wino. Ale może do sosu się nada. A może ucieszą się amatorzy taniej słodyczy?


Wina do degustacji otrzymałem od importera, za co bardzo dziękuję!