piątek, 28 lipca 2017

Winnym szlakiem do Saksonii - cz. 1

Jak do książęcej winnicy, to z fasonem!

Jazda po winnicy Schloss Proschwitz (fot. Olaf Kuziemka)


W kwietniu, gdy jeszcze w Polsce zima przeplata się z wiosną, tchnąc w przyrodę jakby ironicznie resztkę jesieni z głębi gardła wydartej, my gramy jej na nosie. Wygodnym lexusem przemierzamy drogę do Saksonii. Winni blogerzy nie mają pojęcia, jak to blisko. Ale co tam blogerzy! Wielu Polaków nie ma pojęcia, że tuż tuż za granicą jest winne zagłębie, które może nie tyle kusi, ile pozostaje niezbadane, nieznane, tajemnicze. Choć to ziemie królów, którzy byli także władcami Polski!

Saksonia wita nas wietrznym porankiem. Z poznańskiej autostrady wjeżdżamy (to ok. 100 km, ale szybkość to przyjemność) - przez granicę - w ziemię, która bardziej przypomina moją rodzinną Warmię. Saska Szwajcaria. Pagórki i kręte drogi. Zielono. Ukoronowaniem jest Miśnia, do której wpadamy na razie na chwilkę. Miasto słynne od wieków z manufaktury porcelany i same przypomina przepiękną zdobioną cukiernicę. Starówka położona na wzgórzu, stromym jak te znane z Lizbony... Wśród kamieniczek pną się schody i wąskie uliczki. Prowadzą w górę - do biskupiego zamku Albrechtsburg. Świetne miejsce, żeby zacząć przygodę ze sportem, znakomite, by potrenować bieganie, i doskonałe, by poznać tutejsze... wina. Bo sklepy, restauracje i hotele pełne są miejscowych etykiet. Lokalny patriotyzm? Pewnie tak, ale w regionie jest ok. 500 hektarów winnic, które uprawia 35 winiarzy. Położone na stokach widocznych, gdy jedziemy wzdłuż Łaby (niem. Elbe), tzw. Saechsische Weinstrasse.


Saksoński Szlak Wina. Musicie tu kiedyś przyjechać!

Jeśli zatrzymacie się w jakimś tutejszym hotelu, w minibarze z pewnością znajdziecie butelkę z etykietką Weingut Schloss Proschwitz. To z winnicy prowadzonej przez księcia Georga zur Lippe i jego sympatyczną żonę Alexandrę. Ze stoków w Zadel über Meissen widać Miśnię. Gdy zajeżdżamy do winnicy, nie wiemy jeszcze, że spędzimy wiele niezapomnianych godzin. O wiele więcej niż przewidywał sporządzony z niemiecką precyzją plan! Ale co tam, dodamy nieco polskiej fantazji!
 



Jesteśmy przyjmowani - grupa polskich winnych blogerów - iście po książęcemu! Czeka na nas nie tylko piękna bryczka, ale i musujące wino! Oczywiście różowe Proschwitz Pinot Madeleine (Frühburgunder). Są tu wielkie bąbelki, poziomkowa świeżość. Grono to mutacja Pinot Noir, bardziej odporna na zimno. A chłodno jest. Doświadczamy tego podczas jazdy na stok w towarzystwie księżnej! 

Jeden ze stoków książęcej winnicy. W dole rzeka Łaba (Elbe)

Książę zur Lippe ma 100 hektarów winnic, ale uprawa to tylko 80. Reszta ziemi odpoczywa. Jeśli ktoś wam powie, że wiatr w winnicach to domena południowej doliny Rodanu, to zaproście go na stoki w Zadel nad Łabą. Wieje i to jak! 
- Posadziliśmy cztery kilometry żywopłotów, by były ochroną przed wiatrem, ale i tak jak czujecie to mało daje - uśmiecha się księżna Alexandra. 

Księżna, wiatr (taki, że krzesła przewraca!) i wino. Kieliszki trzymamy mocno!

Rzeczywiście. Bez solidnej kurtki w kwietniu nie sposób wytrzymać. Ale dla winnych krzewów to dobrodziejstwo. Powiew chroni przed nadmierną wilgocią. A my się wiatru nie boimy i zatrzymujemy na popas pod wielkim bzem. Piknikowy kosz na ławeczce, targany co chwilę wiatrem. A co w koszu?

W piknikowym koszu Schloss Proschwitz Goldriesling 2016 i serowe ciasteczka (zjedliśmy!)

Księżna wyjmuje Goldriesling 2016 - lekko złote, orzeźwiające, nieco mineralne, nieco brzoskwiniowe. Taki aperitif. Bo drugie już jest zupełnie inne - Muller Thurgau 2015. Jest niemal białe, bezbarwne, to idealne na lato, które z wolna bardzo tu przychodzi - jest lekko słone i szczupłe. Idealnie pasuje do słonych serowych ciasteczek, które przygotował syn księżnej. I niech mi ktoś powie, że wina źle smakują w winnicy!



W następnym odcinku m.in.:
- Jak smakują bąbelki z małej i dużej butli, a jak inne wina Schloss Prochwitz


Do Saksonii podróżowaliśmy na zaproszenie Niemieckiego Instytutu Wina oraz Niemieckiej Centrali Turystyki

sobota, 22 lipca 2017

Wina polskie w 13win



Polski miesiąc we wrześniu, a teraz kieliszek za 10 zł 
 
Wybór wina na kieliszki



- Pijecie w Polsce wino? Macie tam jakieś winnice? - usłyszałem takie pytanie z ust Włoszki, gdy w czerwcu gościłem w Kalifornii (bynajmniej nie na "winnym" wyjeździe). Gdy usłyszała, że mamy ponad 300 zarejestrowanych winnic, zrobiła minę, jakiej dawno nie widziałem. 


Cóż, to, że wina polskie nie istnieją w świadomości "zagraniczniaków", nie dziwi. O ile istnieją w świadomości Polaków, to pewnie kojarzą się z wysokimi cenami. Prawda. Z biznesowego punktu widzenia to nie dziwi, bo jak tu uprawiać winogrona na hektarze albo trzech (o, to już spora winnica na polskie warunki) i żyć tylko z wina, którego butelka kosztowałaby w sklepie 20-30 zł? Nie da się. A konsument już za 30 zł w dyskoncie znajdzie coś zagranicznej winnicy dobrego.


Ta cenowa właściwość to oczywiście nic nowego - i nic na to konsument nie poradzi - ale i tak warto próbować polskich win. I to nawet nie z pobudek patriotycznych, ale i smakowych! Bo o jakieś 4-5 lat temu nasze wina były jakości dyskusyjnej, to dobrych jest coraz więcej! Sporo etykiet kryje w sobie wino z hybryd, które miały być bardziej odporne na surowe warunki pogodowe, ale winiarze coraz śmielej stawiają na winorośl szlachetną - i bardzo dobrze!


W wielu restauracjach czy barach znajdziemy już polskie butelki. A kilka dni temu wraz z innymi winiarskimi blogerami miałem okazję spróbować kilkunastu etykiet w 13win - w warszawskiej winiarni, która od września wraca do miesiąca win polskich, a w wakacje prowadzi akcję kieliszek polskiego wina za 10 zł! Poniższe wina to tylko niektóre z tych, które zagoszczą we wrześniu (sporo jeszcze nie dojechało): 

WINA BIAŁE



Winnica Modła Griseo (58,36 zł)

Winnica Modła Griseo (58,36 zł) to wino wytrawne (tylko 0,9 g cukru na litr), ze szczepu Pinot Gris. Tomasz Stola, który jest winnym purystą i nie lubi siłowego filtrowania ani pomp (bo jego zdaniem to nadmierna i przemocowa ingerencja w strukturę wina) stworzył świetne wino na lato. Ma lekkie bąbelki widoczne w kieliszku po nalaniu, jest lekkie i czyste w strukturze, w aromacie czuć lekki miód i świeże skórki jabłek, jest tak kwasowe, że "kroi" język! W finiszu bardzo długie. Jest tu pewna piwniczna nutka. Ale jak dla mnie świetna alternatywa dla Vinho Verde. Na 5,5 punkta na 7. 



Winnica Skarpa Dobrska Anemone (61,75 zł)


O winnicy Skarpa Dobrska napisał Tomasz Prange-Barczyński, dość powiedzieć, że to debiutujący producent gospodarujący na jednym hektarze w otulinie Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Anemone ze szczepu Johanniter.

Blady kolor bardzo prawie białe. Tu nie ma takiej kwasowości. Jest owszem wysoka ale inna, mniej szczypiący. Trochę tu mało aromatu, więcej cukru wyraźnie i rzeczywiście 2,9. Struktura jest bardzo mocna. W aromacie może białe owoce, morwa? Bardziej oleiste, na 4



Winnica Hople Carrera 2015 (78,35 zł)


Winnica Hople Carrera 2015 to wino ze szczepu Pinot Blanc. Nalane do kieliszka zachwyca złotą barwą. Troszkę jakby utlenione, woskowe. Czuć też mirabelkową konfiturę oraz dojrzałe jabłka i gruszki. W smaku wyraźna kwasowość i... skórka od chleba. Całkiem fajne wino - może nie tyle orzeźwiające, co kontemplacyjne.



Skarpa Dobrska Aquilegia to wino ze szczepu Riesling, półwytrawne. Cukier wyraźnie wyczuwalny (7,7 g/l). W aromacie nieco dwoiste - bo z jednej strony jest pewna mineralność, ale jest też wyczuwalny aromat kwiatowy, rumiankowy. Jest tu smak wody źródlanej spływającej po gałęziach zwisających nad wodospadem, pewna zieloność i spora kwasowość. Finisz długi i wyraźny. Na 5,8 punkta na 7.



Winnica Golesz Cuvee Golesz (49 zł)

Winnica Golesz Cuvee Golesz 2016 to kupaż z ośmiu szczepów z winnicy założonej przez Romana Myśliwca, zwanego ojcem polskiego winiarstwa. Winnica została założona jeszcze w 1982 r. pod Jasłem. Wino ma lekko złoty kolor, w aromacie czuć czyste żółte jabłka i wosk. Na języku wyraźne jest lekkie musowanie, struktura jest całkiem ładna, kwasowość fajna! I przy tym wino ma bardzo, ale to bardzo długi finisz!



Winnica Płochockich Hibia XVI (60,72 zł)


Winnica Płochockich Hibia XVI - to białe wino o kwiatowych aromatach, choć jest tez zielony akcent jak z Sauvignon Blanc. Ma tez lekkie bąbelki, niemal białe w barwie. W smaku czuć ładnie zbalansowaną słodycz z kwasowością. Wino ma lekki kredowy posmak, jest bardzo mineralne. 


Winnica Golesz Elmer (49 zł) - to półsłodkie wino o złotym kolorze, w aromacie kwiaty i mocno dojrzałe żółte jabłka. W smaku lekka kwasowość i nuty znane z herbaty.

RÓŻOWE



Winnica Modła Młody Cfajgelt XVI (60,27 zł)


Winnica Modła Młody Cfajgelt XVI - różowe wino z lekkimi jeszcze bąbelkami. Jest trochę nutki warzywnej, kapuścianej, ale są w smaku lekkie truskawki i grejpfrutowa goryczka.



CZERWONE


Hople Testarossa 2015 (103,93 zł)
 

Hople Testarossa 2015 - bardzo dobre wino ze szczepu Cabernet Cortis. Czyste w aromacie - wyczuwalna czarna porzeczka, lekka śliwka. Są też lekkie paprykowe nuty. W ustach bardzo duża kwasowość i wyraźne wiśnie, kwasowe, lekkie, niedojrzałe. Wanilia z beczki jest, mocno wyczuwalny alkohol - choć to raczej wrażenie związane ze zbyt wysoką temperaturą wina. 



Winnica Płochockich Ma Fo 2015 (61,99 zł)

Winnica Płochockich Ma Fo 2015 - to wyraźnie beczkowe, ciężkie wino ze szczepów Marechal Foch, Rondo, Leon Millot. W aromacie dominuje przygaszona nieco wiśnia, ale czuć trochę żelazistości. W smaku kwasowe, o ładnej strukturze i bardzo delikatnych, roztartych, gładkich taninach. Wydaje się wciąż młode i zielone, jakby jeszcze chciało dojrzewać!



Hople Quattro 13 (110,33 zł)

Hople Quattro 13 to poważne wino nie tylko ze względu na cenę! Nazwa nawiązuje do kupażu z 4 win - Cabernet, Acolon, Regent i Pinot Noir. Barwa rubinowa, choć niezbyt ciemna. W aromacie czysta czarna porzeczka, nieco wędzonej śliwki i mocnej wiśni. To wszystko pławi się w sporej kwasowości, podlane jest lekką goryczką. Czuć też trochę żelazistości (zapewne z Regenta), ale głębiej jest leśna ściółka, spora koncentracja, jest też lekka obórka. Bardzo dobre wino, którego musicie spróbować!



Wina degustowałem na zaproszenie 13win

sobota, 8 lipca 2017

Quinta da Alorna Cardal VR - czerwona bombeczka z Tejo

Owoc z równiny nad Tagiem


Na pewno go znacie, choć bardziej z etykiet (czy raczej kontretykiet) win obecnych w Biedronce, Centrum Wina, Lidlu i Tesco. Ale gdyby zapytać wprost o portugalski region Tejo, mało kto odpowiedziałby: tak, jest taki. Równinny, niemal płaski, położony na północ od Lizbony (i nieco na wschód), nad rzeką Tag. Bo Portugalia to nie tylko Tejo czy Douro... 

Tag i Tejo. Równina, tylko tu i ówdzie stary warowny zamek...

Po raz pierwszy z winami z regiony Tejo zetknąłem się podczas jednej z prezentacji Polsko-Portugalskiej Izby Gospodarczej (Tydzień Portugalski) w hotelu InterContinental. Większość etykiet nieznana, za stołami skromni winiarze (tak, tak, właściciele, a nie menadżerowie ds. eksportu), niektóre etykiety plastycznie bardzo piękne, inne proste. Ceny? Ot, 4,50 euro, 5,50 euro... Żadnego zadęcia. A wina? Spróbowałem i na własne podniebienie przekonałem się, co to znaczy "niebo w gębie". 
Białe wina były migdałowe, słone, pełne, morskie... Wśród czerwonych kilka było lekkich, wypełnionych jakby tlenem, ulotnością. Miały kolor może nie klareta, ale lekkiego przejrzystego rubinu... Ale były też takie, w których pierwiastek ziemistości stanowił jądro istoty. Piwniczne (ale nie zatęchłe, tylko ziemiste), ciężkie, owocowe, pełne.

Jedno z takich win - Quinta da Alorna Cardal VR Tejo - trafiło niedawno do Lidla (14,99 zł). W kieliszku ciemne, bordowe, nieprzejrzyste, granatowe wręcz...
W nosie nieco proste i przez chwilkę może się wydać duszące (pamiętajcie, by schłodzić do 13-14 stopni!). Unosi się znad niego waniliowa mgła, lukrecjowa nieco. Unosi się nad czerwonym głębokim owocem. Nad śliwką, wiśnią, duszącym kwiatem czerwonych piwonii... Jest też pewna lesistość, a w smaku ładna kwasowość, wyżerająca miejsce dla średnioziarnistych garbników. 

Nie jest to Kamień Filozoficzny winomanów, ale fajne, uczciwe, pełne owoców wino z równiny nad Tagiem, które i tu, i tam kupimy za kilka euro. Widzicie w sklepie? To dobra okazja!

Wino do degustacji otrzymałem od Tejo Wines

poniedziałek, 3 lipca 2017

Wina z Lidla na lipiec 2017

Smak lata na czerwono

Od dziś na półkach Lidla oferta na lipiec. Trochę może słowo "oferta" jest słowem na wyrost, bo ciężko znaleźć pewien rzeczy porządek - są tu i obecne od dawna "węgrzyny" i wina francuskie, włoskie, a i Hiszpanii pewnie się znajdzie tu i ówdzie próbka... O wielu winach pisałem w poprzednich postach, teraz powrócę jednak do czterech win.


Cuvée Pierre de Lumière Sauvignon Blanc (17,99 zł)

Cuvée Pierre de Lumière Sauvignon Blanc (17,99 zł) jest o dziwo z rocznika 2015 i czuć, że jest jakby lekko wymęczone, na swoistą nutkę utlenienia, pewien wosk dojrzałości. W aromacie jest gdzieś czarny bez, liście czarnej porzeczki, w smaku pieprz. Ale kto oczekuje tu nowozelandzkich fajerwerków, nie znajdzie ich. Jest raczej pewna dyskrecja. Szkoda, bo jednak żywiołowe SB to dobry wybór na gorące lato. Choć w sumie gdzie te upały?



Dereszla Tokaji Furmint 2015 (17,99 zł) 

Powrócił - a może nie znikał ostatnio - Furmint od Dereszli z rocznika 2015. To całkiem przyjemne białe wino za jeszcze przyjemniejszą cenę - 17,99 zł. Ma w aromacie herbatę, białe owoce i nieco... mydlin, a może to taki pierwiastek z jałowcowego "dżinu"... Jest też nieco żywej kwasowości, zdecydowanie szczypiącej w język. Mam wrażenie, że im dłużej Lidl to wino trzyma, tym staje się lepsze. Chyba, że to inna partia!

Vallis Queyras Grenache/Syrah (19,99 zł)

Vallis Queyras Grenache/Syrah (19,99 zł) - Wino tego producenta pojawiło się dwa lata temu... na zimę. A było to białe Viognier! I to całkiem przyjemne! Wtedy pamiętam, że otoczaki z etykiety jakoś się tłumaczyły, wciskały w mineralność solidnego białego szczepu. Tym razem jednak nie mam pojęcia, po co są wciśnięte otoczaki i co mają symbolizować... Bo wino przynosi doznania mało mineralne - jest czerwony owoc spod znaku prostej wiśni (jak z taniej bomboniery) z serkiem homogenizowanym i cieniem ziołowej mięty w głębokim tle. Smak jest nawet znośny - ma sporo pieprzności i sporo kwasowości. Ale całość doznań to nie są szczyty. Bukiet jest nieco tępa, rozlazły niestety, pozbawiony pewnej dyscypliny.


Bolyki Indian Nyar 2015 (19,99 zł)

To wino (w dwóch rocznikach: 2014 i 2015) jest w ofercie warszawskiego importera Winnice.eu, ale teraz 2015 zawitał do Lidla w niższej cenie. Mowa o Bolyki Indian Nyar. Już dyskutowałem o tym winie i broniłbym tezy, że ten rocznik nie umywa się do 2014. Oczywiście kupaż inny, inne warunki pogodowe... Choć za niepełne 20 zł to nie jest zła oferta! 2015 tow aromacie czerwone owoce z wyraźną pieprznością i leśnym pierwiastkiem. Są także kwiaty i lukrecja, może nuta geranium, eukaliptusa. Jest sporo zieloności i mięsistej papryki. W smaku lekkość konsekwetnie się broni - jest sporo kwasu i szczupłość struktury. To akurat dobry wybór - pewnie jeden z lepszych czerwonych węgierskich win na półkach. To chyba smak chłodnego lata na czerwono. Tak będzie do końca? Pytam, bo nazwa wina znaczy tyle co "Babie lato" czyli zwiastun jesieni. Wino aż kusi, by kupić kilka butelek i potrzymać. Bo do picia teraz - za młode...


Próbki otrzymałem od Lidla

czwartek, 29 czerwca 2017

Wina z Biedronki na lipiec 2017

Bałkańskie smaki z dyskontu


Na półkach Biedronki - obok Kadarki - inne wina. Określone mianem win z Bałkanów. Choć jakby niektórzy producenci się o tym dowiedzieli, byłby niezły kocioł... Kilka win już się pojawiało, ale jest kilka debiutów. Jak się sprawdzą? Miałem okazję przyjrzeć się poniższej szóstce:

 
Vina Laguna Malvazija 2016 (19,99 zł)

Vina Laguna Malvazija 2016. Za 19,99 zł mamy białe wino wytrawne z Chorwacji. W aromacie białe owoce - jabłka i gruszki oraz tło ziołowe, mokrej trawy, a raczej leśnej ściółki po deszczu... Ale także... trzcin z płytkiej, może jeszcze nieco bagnistej części jeziora, do której gdzie nie dojdziecie, tylko raczej dopłyniecie lekkim kajakiem. Wino o strukturze dość średniej, okraszone kwasowością oraz dość wyraźną goryczką. Dałbym 4 z minusem.


 


Wild River Sauvignon Blanc (19,99 zł)
 
Wild River Sauvignon Blanc. Białe wino wytrawne ze Słowenii. Zwykle to o aromacie w winie najpierw się mówi, ale tu zwraca uwagę smak. Ten jest ostry, bardzo grejpfrutowy, gorzki. Aromat zaś to zupełne przeciwieństwo. Jest całkiem delikatny, jest jak lekko nagrzany krzak czarnej porzeczki, z niedojrzałymi jeszcze owocami. Choć pojawiają się dziwne nutki... Lepsze na pewno niż Muscat Ottonel.

 


Wild Flower Muscat Ottonel (16,99 zł)
 
Wild Flower Muscat Ottonel. Białe wino ze Słowenii za 16,99 zł. W katalogu przedstawione jako słodkie, ale tego cukru nie ma tu przesadnie dużo. Aromatyczne - choć średnio. Ale czuć wyraźnie brzoskwinię, gruszki i mocne jabłka. Alkohol jest jednak mocny dość. Duszący aż, niezbyt zintegrowany. Struktura średnia. Wino średnie - przykrości nie sprawia, ale emocji tu jak z wędrówki z czekanem w Bieszczadach.


Krizevacki Vinograd Graševina 2015 (17,99 zł)

Wino, które bardzo mi się z tej oferty podoba - Krizevacki Vinograd Graševina 2015. Za 17,99 zł mamy białe wino wytrawne z Chorwacji. W aromacie czuć czyste zielone jabłka, po chwili papierówki i lekki woskowy akcent gdzieś głęboko. W smaku już tę miodową woskowość czuć bardziej, zaprawiona jest lekką kwasowością - przyjemną i czystą. To będzie bardzo udany zakup!

 


Katarzyna La Bella (26,99 zł)

Katarzyna La Bella - 26,99 zł - oto wytrawne wino czerwone z Bułgarii. Kupaż Cabernet Sauvignon, Merlot, Syrah i Malbeka, z czego właśnie CS przebija się najbardziej. W aromacie czerwone owoce, z mlecznymi, miękkimi, jogurtowymi refleksami... Ale w smaku jest cienkość, sporo tu goryczki, a kwasowość jest dość napastliwa. Wino smakuje jakby każdy składnik dawał swój głos osobno, stał obok siebie w dość luźnym szeregu. Nie ma tej wspaniałej integracji, która przesądza o charakterze wina.

 


Samos Vin Doux (19,99 zł)
 
Jedyne wino słodkie - i to rzeczywiście cukru niemało. Greckie Samos Vin Doux (19,99 zł). W aromacie czuć bardzo dojrzałe jabłka, a raczej nawet nie tyle owoc, co skórkę zdjętą scyzorykiem, nutki brzoskwini, miodu. W głębi jest niestety to samo, co uwydatnia smak - słaba kwasowość. Na przykładzie tego wina można samemu się przekonać, że gdy jej jest niewiele (goryczka jest, owszem!), wino staje się wariacją na temat Nalewki Babuni. A jeszcze w posmaku ujawnia się coś dziwnego. Szkoda...

środa, 31 maja 2017

Wina z Hiszpanii i Portugalii w Biedronce cz. 2

A teraz czas na iberyjską biel!

O czerwieni z Hiszpanii i Portugalii było we wcześniejszym poście, a teraz czas na wina białe i róż! Co my tu znajdziemy?

Chic Cava Reserva Brut Seco (17,99)

Chic Cava Reserva Brut Seco (17,99) - wino musujące, ziołowe w nosie, w ustach zdominowane przez cukier. Pojawia się również nieco akcentów drożdżowych, przez co całość nie wydaje się aż tak bardzo nudna i nieciekawa. Dla nas to zupełnie obce klimaty, ale pewnie może się podobać. Średnie.

Mateus Rose (11,99 zł) może smakować na miejscu w Portugalii, gdzie dostaniecie je w każdym sklepie i restauracji. Ale tak naprawdę to bardziej truskawkowa oranżada niż wino.


Quintas de Melgaco Leira do Canhoto Moncao e Melgaco Alvarinho Vinho Verde 2016 (19,99 zł)

Quintas de Melgaco Leira do Canhoto Moncao e Melgaco Alvarinho Vinho Verde 2016 (19,99 zł) - w nosie dosyć aromatyczne, z dominacją jabłek i słodkich gruszek. W ustach dobra kwasowość (ale stonowana, nie powinna odstraszać amatorów bardziej słodkawych „zielonych win”). Lekko mineralne, z delikatnie grejpfrutowym posmakiem. Soczyste, ładnie zbudowane, utrzymujące charakter odmiany. Polecamy. Dobre+

Adega Ponte de Lima Adamado Vinho Verde 2016 (13,99 zł)

Adega Ponte de Lima Adamado Vinho Verde 2016 (13,99 zł) w tym przypadku zapach jest nieco bardziej sztuczny, chemiczny. W ustach mało owocu, spora dawka cukru, trochę zbyt dużo nut oranżadowych. Trzeba lubić takie klimaty, my wolimy poprzednią butelkę. Średnie-
 

Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Aletejano 2016 (24,99 zł)

Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Aletejano 2016 (24,99 zł) - pachnie tropikalnymi owocami (mango i marakuja). Mało kwasowości, a za to sporo ciała i koncentracji. Do tego z gorzkawym finiszem. Niby ciekawe, ale jednak brakuje "kropki nad i”. Może warto byłoby podeprzeć je jakimś jedzeniem, na tle którego nabrałoby bardziej żywych barw. Proponujemy kurczaka w śmietankowym sosie. Dobre-

 

J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł)
 
J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł) - znów w nosie sporo dzieje, choć tutaj egzotyka jest przyprószona nutami oranżadowymi. W smaku płaskie, bez polotu, brakuje zarówno ciała jak i kwasowości. Średnie-

 

J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł)
 
J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł)
Nieprzyjemny nos. Czasem mówi się, że wino ma apteczny zapach. Tu można wręcz mówić o nutach szpitalnianych i to szpitala z czasów PRL. W ustach sztuczne, chemiczne. Omijajcie!


Tapas Gaston Verdejo 2016 (16,99 zł)
 
Tapas Gaston Verdejo 2016 (16,99 zł) to kolejne z win, które trudno scharakteryzować, bo ma się wrażenie, jakby zostało one rozcieńczone wodą. Nikły zapach i lekko aspirynowy posmak nie zachęcają do pochylenia się nad nim na dłużej. Średnie-


Vallado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł)

Vallado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł) - w zapachu mamy bukiet jasnych kwiatów, ale i sok z winogron. Na podniebieniu w podobnej tonacji, uzupełnionej o przyjemną, wyważoną kwasowość. Proste, ale w gruncie rzeczy przyjemne, zwłaszcza jeśli spojrzymy na jego cenę. Do tarasowego zastosowania sprawdzi się idealnie. Dobre.


Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł)

Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł) - pachnie dosyć przyjemnie, ale w ustach jedyne co czujemy to cukier. Ocena podobna do czerwonego wina od tego producenta.


Paloma de Plata Albarino Rias Baixas 2016 (29,99 zł)

Paloma de Plata Albarino Rias Baixas 2016 (29,99 zł) - bardzo aromatyczny, ładnie skomponowany nos. Czujemy nuty mango, ale i delikatne muśnięcie kwaskowych jabłek i limonki. W smaku wytrawne, ze słonawym, morskim posmakiem. Dużo soczystości i orzeźwienia. Kwasowość uzewnętrznia się zwłaszcza w finiszu. Do owoców morza czy ryb z grilla, lub do popijania jako aperitif. Solidna pozycja, której warto spróbować. Dobre+

wtorek, 30 maja 2017

Wina z Hiszpanii i Portugalii w Biedronce

Iberyjska czerwień na czerwiec


W Biedronce nowa oferta - po słabej włoskiej wiosennej winne szefostwo dyskontu sięgnęło do matecznika - czyli Portugalii. Ale jest też sąsiednia Hiszpania. Wina są lepsze - bo i sporo tu pewniaków, stałych gości na owadzich półkach - ale za to przeważają czerwienie. Trochę szkoda, bo jest tak gorąco, że pić na tarasie schłodzone vinho verde to po prostu marzenie winomana...

Moje trochę także, ale powody zdrowotne stanęły trochę mi na drodze. Złamana kość podlewana winem nie będzie się zrastać tak dobrze, jak podlewana tranem, zajadana rybami, warzywami, witaminą D i innymi dobrodziejstwami. Ale nie mogłem zostawić Was, moi drodzy Czytelnicy, w niepewności - i oto na Winiaczu recenzje win są. To dzieło zaprzyjaźnionych blogerów z Naszego Świata Win, w których gust ufam.



Casa Ferreirinha Papa Figos Douro 2015 (24,99 zł)

Casa Ferreirinha Papa Figos Douro 2015 (24,99 zł) to stały - a może raczej regularnie powracający - gość na półkach. Wino ma w aromacie ładny owoc spod znaku kwaskowych wiśni. Po chwili wychodzi więcej nut ziemistych i delikatnie zielonych. Wino w ustach przyjemnie lekkie, kwaskowe, niezbyt mocno skoncentrowane. Obudowane wokół ciemnych owoców z przyjemnymi, żywymi, mocno wyczulanymi taninami. Proste, ale przyjemnie, solidnie wykonane. Do zimnych wędlin, ale i kiełbasek z grilla. Dobre (+)



allado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł)

Vallado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł) - w nosie odrobinę cieplejsze, słodsze, mocniej skoncentrowane. Tu wiśnie są już dojrzałe, ciemne. Jest też nieco akcentów befsztykowych. W ustach koncentracja ciut za niska i trochę brakuje mu werwy. Również taniny znacznie mniej wyraźne niż u poprzednika. Całość gładsza, bardziej miękka. Dobre!


Vinhas de Pegoes Vinho Regional Penisula de Setubal Touriga Nacional 2015 (14,99 zł)

Cooperativa Agricola de Santo Isidao de Pegoes Vinhas de Pegoes Vinho Regional Penisula de Setubal Touriga Nacional 2015 (14,99 zł) - pierwszy oddech to spotkanie z dużą dawką beczki. Mamy więc nuty dymne, nawet lekko wędzone, popiołowe. W ustach to również beczka odgrywa pierwszoplanową rolę, a owocowość czai się dopiero gdzieś w tle. Trzeba lubić taki styl, albo dobrać do tej butelki odpowiednią potrawę (jeśli dalej obracamy się w grillowym kontekście, to tutaj przydałaby się co najmniej karkówka). Natomiast na plus należy zapisać solidne i na szczęście niezbyt gorzkie garbniki. Średnie+


Conde Vimioso Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015 (34,99 zł)

Sociedade de Vinhos Conde Vimioso Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015 (34,99 zł) - podobnie jak w przypadku poprzednika pierwsza do głosu dochodzi beczka. Przy tym tutaj jest ona mniej nachalna, lepiej ułożona i przyjemniejsza. Wanilia uzupełniona jest o nuty liścia laurowego i roztartej w dłoniach ziemi. W ustach skoncentrowane, ale i soczyste. Akcenty dojrzałych wiśni i śliwek przeplatają się z liśćmi tytoniu. Jedynie w finiszu pojawia się delikatnie nieprzyjemna goryczka. Taniny są mocne, charakterne, ale przy tym kulturalne. Woła o jedzenie (w końcu to edycja sommelierska). Dobre.


J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł)

J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł) - tu w nosie o pierwszeństwo walczą ze sobą wędzone śliwki, dojrzałe wiśnie i dym z jesiennego ogniska. Na podniebieniu soczyste, dość lekkie, dalekie od tego przyciężkiego, zadymionego zapachu. Pojawia się przyjemna kwasowość i żywe taniny w finiszu. Prosta butelka do niezobowiązującego popijania w sprzyjających okolicznościach (jak choćby deska zimnych mięs). Dobre-.


J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł)


J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł) - jeśli ciężar butelki miałby iść w parze z jakością wina, ta etykieta miałaby na starcie solidną przewagę nad resztą stawki. Oceniając jednak zawartość w porównaniu do poprzednika to od razu można stwierdzić lepsze, bardziej wyważone użycie drewna. Bo choć od beczki nie uciekniemy tu w tym wypadku podbija ona, uzupełnia owoc, nie przykrywa go. Trochę zawodzi w ustach, gdzie mimo przyjemnej kwasowości i tanicznego finiszu brakuje mi wypełnienia. Wydaje się mieć jednak pewien potencjał dojrzewania, za rok-dwa może pokazać nieco lepsze oblicze. Nuty beczkowe powinny wtedy zelżeć i może spod nich wypłynie jeszcze więcej owocowości. Dobre+.


Esporao Pe Tinto 2015 (11,99 zł)

Esporao Pe Tinto 2015 (11,99 zł) - tu mamy nuty wędzonych śliwek w połączeniu z dojrzałymi wiśniami. Owocowość jest bardzo soczysta i przyjemnie kwaskowa. Taniny utrzymują się długo, ale nie wysuszają. Kolejna z tych tańszych butelek, które jednak nie mają się w swojej kategorii cenowej czego wstydzić. Średnie+.



Monte de Ravasqueira Vinho Regional Alentejano 2016 (11,99 zł)


Monte de Ravasqueira Vinho Regional Alentejano 2016 (11,99 zł) - wino półwytrawne i rzeczywiście cukier jest w nim wyczuwalny. W zasadzie, jeśli ktoś takie klimaty lubi, to powinien być zadowolony, bo w swojej stylistyce wino jest poprawnie wykonane, a kwasowość sprawia, że nie mamy wrażenia, że pijemy jakąś przesłodzoną pozycję. Owocowość jest świeża, tanina obecna. Jeśli ktoś zaczyna swoją przygodę z winami, to warto mu tę pozycję polecić. Dobre-.


Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Alentejo 2015 (29,99 zł)

Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Alentejo 2015 (29,99 zł) - ma w nosie sporo nut zielonych i liściastych. W połączeniu z solidnym dotknięciem beczki pierwsze wrażenie nie jest zbyt przyjemne. Po kilku minutach trochę się oczyszcza i wychodzi więcej śliwek i wiśni. W ustach również śliwkowe, ale okraszone przy tym gorzkawym finiszem. W tej pozycji brakuje harmonii, wszystkie elementy niezbyt dobrze do siebie pasują. Może polepszy się, gdy je trochę potrzymamy na półce? Średnie+.



Monte de Ravasqueira Syrah Vinho Regional Alentejano 2016 (19,99 zł)

Monte de Ravasqueira Syrah Vinho Regional Alentejano 2016 (19,99 zł) pachnie przyjemnie, jako jedno z niewielu pozycji to owoce, a nie nuty beczkowe grają tu pierwsze skrzypce. Mamy więc dojrzałe wiśnie, jeżyny i śliwki. W ustach z naprawdę przyjemną kwasowością (nie dajcie się zwieść temu, że kontretykieta mówi, że to wino półwytrawne). Do tego jest spora koncentracja i jeśli czegoś brakuje, to może bardziej wyczuwalnych, mocniejszych tanin. Nieco pluszowe, miękkie, ale też daje sporo radości. Dobre+

Carretera Calahorra Campo Lavilla Navarra Tempranillo 2015 (9,99 zł)

Carretera Calahorra Campo Lavilla Navarra Tempranillo 2015 (9,99 zł) - czereśniowo-malinowy nos, w którym jednak wychodzi alkohol. Usta kwaskowe, płytkie. Bardzo owocowe, lekkie i w sumie nieźle pijalne, ale nie nastawiajcie się na jakieś drugie dno. Średnie.


Bodegas Piqueras Marius Syrah 2013 (16,99 zł)

Bodegas Piqueras Marius Syrah 2013 (16,99 zł) ma w nosie przyjemne nuty dojrzałych wiśni i śliwek węgierek. Nos jest lekko przesmażony, ale trzyma dalej świeżość. Soczyste, pieprzne, przyjemnie kwaskowe. Niby nic wielkiego, bo i ciała to wino nie ma zbyt wiele, ale jest w tej butelce przyjemna pijalność i lekkość. Dobre+.

Bodegas Montebuena Rioja 2015 (13,99 zł)


Bodegas Montebuena Rioja 2015 (13,99 zł) - tu w zapachu czujemy sporo śliwek i niestety czujemy też wychodzący alkohol. W ustach kwaskowe, może owocowość mogłaby być nieco bardziej dojrzała. Jednak przede wszystkim wino nie jest zdominowane przez beczkę, co w tej ofercie samo z siebie jest dużym plusem. Dodatkowo w finiszu wychodzą delikatne taniny. Dobre.

Bodegas Montebuena Clos Montebuena Rioja Reserva 2013 (24,99 zł)

Bodegas Montebuena Clos Montebuena Rioja Reserva 2013 (24,99 zł) - to też stały gość na półkach w Biedronce. Nuty śliwkowe są towarzystwem dla akcentów likieru z wiśni, opadłych płatków kwiatów. Soczyste, kwaskowe (nawet kwaśne), z całkiem niezłą koncentracją. Nie jest to Rioja wysokich lotów, plącze się w niej lekko zielonkawa nuta, ale oceniając całościowo warto spróbować, a jeszcze lepiej zaserwować ją do wołowego steku, gdyż tanina jest tu naprawdę solidna. Dobre+.

Grandes Vinos y Vientos Monasterio de las Vinas Carinena Crianza 2010 (12,99 zł)

Grandes Vinos y Vientos Monasterio de las Vinas Carinena Crianza 2010 (12,99 zł) - trochę brakuje ciała i koncentracji, ale z drugiej strony jest tu jakieś dalekie wspomnienie klasy. Są więc śliwki, dojrzałe wiśnie. Niestety jest też sporo suchej taniny, nut waniliowych, skórzanych i to drugie oblicze wina ostatecznie bierze górę. Na dłuższą metę te nuty beczkowe są zbyt dojmujące, zwłaszcza w ściągającym usta finiszu. Średnie+.

Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł)

Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł) to trunek bez zapachu i praktycznie bez smaku. Problematyczne jest nazywanie tego winem.

Symington Family Estates Velgado Porto Tawny (15,99 zł)

Symington Family Estates Velgado Porto Tawny (15,99 zł) - ma zapach dość nieprzyjemny, z nutami piwnicznymi, opadłymi z drzewa, butwiejącymi liśćmi. Cukier wyczuwalny tak jak i zbyt palący alkohol. Zdecydowanie nie warto, zwłaszcza w kontekście drugiej z butelek, która jest dostępna w ofercie. Średnie-.


Symington Family Estates Martinez Porto Late Bottle Vintage 2012 (24,99 zł)

Symington Family Estates Martinez Porto Late Bottle Vintage 2012 (24,99 zł) - to już zupełnie inna bajka. Zapach jest bardzo przyjemny, z nutami dojrzałych wiśni, śliwek, wzbogaconych o akcenty anyżowe, jagodowe, mleczną czekoladę, zioła. Bardzo ładna koncentracja, ale i soczystość i świeżość. Klasowa butelka. Bardzo dobre-


Wina do degustacji otrzymałem od Jeronimo Martins