środa, 10 czerwca 2026

Klasyczna, mocna i aksamitna Crianza z Ribera del Duero

Carramimbre Crianza 2023 


Nawet myślałem, jak zaczynałem degustować ten okaz - że oczywiście Ribera to Ribera, ale mało kto ją poważa, bo teraz to dużo nowych, modniejszych kierunków, ale... spotkałem na Słowacji miłośnika win z Hiszpanii i on zapytany: Rioja czy może coś innego, bez wahania wskazał: Ribera del Duero! Dobra, facet w średnim wieku, ale wiedział, że... na w Tokaju robi się i wina słodkie, i wytrawne. A słodkość w tych najlepszych można określać w putonach! Przyznam, że niesamowita i oczywiście miła niespodzianka.  

Rocznik 2023 r. w Ribera del Duero - wydawał się być - jak opisuje to miejscowa prasa - dość trudny w pewnej fazie. Bo początku września deszcze i spadek temperatur zwiększyły masę jagód i podniosły ryzyko chorób, ale potem wysokie temperatury pod koniec września pomogły. I wyszły owoce zdrowe, dobrze dojrzałe i strukturalne, a wina czerwone z rocznika 2023 mają potencjał do dobrej aromatyczności, złożoności i lepszej żywotności.

Producent, Bodegas Carramimbre, działa w Pago el Pingón, ok. 3 km od Peñafiel; bodega została założona w 1997 r. i ma ok. 80 ha winnic. Klimat w okolicach to klucz do mocy "ribery" - suche lata, długie i ostre zimy, mało opadów. A duże amplitudy temperatur to dla winogron niezły poligon. Wolniejsze dojrzewanie, grubsza skórka, a więc mocniejszy kolor, więcej taniny i całkiem żwawa kwasowość, co ratuje wino przed ciężkością mimo 14–15 proc. alkoholu.

Co w butelce? Tinta del País, czyli lokalna odmiana tempranillo, z małym dodatkiem cabernet sauvignon (5-10 proc.). Cab dodaje tu nieco taniny, ciemniejszego owocu i struktury. Technologia to ukłon w stronę tradycji - selekcja gron na stole, odszypułkowanie, fermentacja w kontrolowanej temperaturze w zbiorniku przez jakieś trzy tygodnie, potem fermentacja malolaktyczna w i w końcu to, co lubimy - rok dojrzewania w beczkach z dębu francuskiego i amerykańskiego. A wiadomo - amerykański daje zwykle więcej wanilii, słodyczy  masłowej kremowości, a francuski - "Francję-elegencję" czyli kakao, ładną strukturę, cedr i przyprawę itp.

I ładnie to wszystko wyszło - beczka wyczuwalna, ale daje pewną aksamitność, nie zabija tu owocu. A tego jest całkiem sporo - wiśnia, czereśnia, może lakko wędzona śliwka, jeżyna (ale ta słodsza), trochę ziół, wanilii, kakao. W ustach ładne roztrojenie smaków, zdecydowany, choć aksamitny "atak" - ale całość bardzo ładnie ułożona, zrównoważona. Szczerze mówiąc, bardzo ładna crianza! 

Idealna do dojrzewających serów i wędlin. A także do jagnięciny, pieczonej wołowiny, gulaszu, dziczyzny. Pamiętajcie w takie lato lekko schłodzić i napowietrzyć (pół godzinki wystarczy).

P.S.

Pamiętajcie, że tego wina możecie spróbować podczas degustacji Food & Wine Tasting from Castilla y León, gdzie będą także inni producenci! 

środa, 27 maja 2026

Róż z serca Hiszpanii - w sam raz na upały

La Guardesa de Toro Milonga Rosé 2024


W końcu mamy to, na co czekaliśmy od września zeszłego roku - całkiem przyjemne upały. Miejscami zupełnie takie, jak w Hiszpanii! Na przykład w Toro - sercu Kastylii. Tam zimy bywają mroźne, a krótkie lato daje o sobie znać temperaturami sięgającymi 37 stopni. Ja to - przyznam się wam - kocham. I wiem, że bardzo dobrym winem na takie upały może być hiszpański róż. 

Właśnie z Toro w prowincji Zamora, Kastylia i León. Milonga Rosé Toro 2024 produkcji La Guardesa de Toro powstało ze szczepu tempranillo czyli tinta de toro. Grona zebrano z parceli La Milonga i dla mnie jest przykładem takiego różu, który mamy szansę zapamiętać. 

Wino fermentowało na własnych naturalnych drożdżach, a maceracja była krótka - dla win różowych z D.O. Toro rada apelacji dopuszcza metodę tradycyjną - czyli sangrado - szybkie „upuszczanie” różowego moszczu po krótkiej, chłodnej maceracji skórek, a następnie fermentację w niskiej temperaturze, co pozwala na zachowanie aromatu owocu.

Zwykle aromaty, jakie towarzyszą różowym winom określa się mianem "truskawkowej galaretki" - ale czasem to porównanie na wyrost, bo ten legendarny aromat jakoś się nie chce pojawiać. Ale widać, że tu klasa sama w sobie - mamy do czynienia z zupełnie odmienną sytuacją. Tu rzeczywiście czuć bardzo przyjemny profil aromatyczny Rosé: i to bardzo owocowy, w dodatku niezbyt ciężki.

Truskawkowość bardzo wyraźna, do tego malina i brzoskwinia. W pierwszym "ataku" w ustach średnia kwasowość. Jest też delikatna nutka przywodząca na myśl landrynki, jakie pamiętamy z dzieciństwa. Ale nie chodzi o słodycz, ale bardziej tę skomasowoną owocowość. 

Kolor wina może się podobać za każdym razem - jasny, błyszczący, z tonami łososiowymi i pomarańczowymi.

Z czym pić? Można solo, ale też można z sałatkami, owocami morza i makaronami. Pamiętajcie schłodzić - w takie upały do jakichś 8–10°C.

Pamiętajcie, że sami na własnym podniebieniu możecie spróbować tego wina. Już 23 czerwca 2026 r. w warszawskim hotelu Barceló odbędzie się Food & Wine Tasting from Castilla y León, coroczna degustacja win i produktów spożywczych z hiszpańskiego regionu Kastylia i Leon. Podczas wydarzenia zaprezentuje się ponad dwudziestu przedstawicieli winiarni z apelacji takich jak Ribera del Duero, Toro, Rueda, Cigales, Bierzo oraz producenci słynnego jamón, wędlin i serów iberyjskich, będzie można posmakować także cecina – ciekawostki gastronomicznej z dojrzewającej wołowiny.