wtorek, 16 lipca 2013

Australijczyk do szarlotki... akurat! - 5 pkt.

Jacob's Creek Moscato Sparkling

 


Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - Ogólnodostępne i ok. 34 zł (próbka od Pernod Ricard Polska)
Do Ideału? - Jeszcze troszkę brakuje! (5 pkt.)
 

Nie ma jak zakończyć tygodniowego winnego resetu (7 dni bez kropelki!) degustacją czegoś wystrzałowego! Korek puch wyskoczył z lekko niebieskiej australijskiej butli i do kielichów polała się musująca zawartość.
A że świetnie schłodzone w butelce, to i pić przyjemnie! W nosie lekko orzeźwiające - szczególnie skaczącymi bąbelkami, ale w ustach słodycz. Z lekko tylko kwaskowatą nutą, ale generalnie dobre, niezobowiązujące, nienapuszone wino na lato. Zamiast napuszonego "kwachowatego" szampana za dziewięć dych albo ruskiego igristnoje za 4,50 (to raczej w okolicach drugiej połowy grudnia). Choćby po to, by student mógł uczcić wrześniową sesję, a pracownik korporacji powrót do ukochanej pracy. Albo może zaczekać do stycznia, do sylwestra!

Powyższe oczywiście to żarty, ale Jacob's Creek Moscato Sparkling - tak już na poważnie - jest smaczne. Może nie zadowoli poszukiwaczy wytrawności, ale win deserowych na pewno tak. Dobrze komponuje się z szarlotką czy sernikiem, a i z pleśniakiem nie koliduje. Po prostu wino, któremu do ideału musującego jeszcze troszkę brakuje!
 
Winiacz na 5 punktów w 7-punktowej skali!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza