wtorek, 22 listopada 2016

Winne Wtorki: Australia na biało

Burra Brook Sauvignon Blanc 2015



- Kwasior! - rzekła z satysfakcją Najlepsza z Żon, biorąc łyka Burra Brook Sauvignon Blanc 2015, które właśnie dziś przyniosłem z Marks&Spencer. Bo w dzisiejszych Winnych Wtorkach temat z Winnych Przygód - czyli Australia na biało. Tam zaczyna się lato, a u nas niestety nie. Australii, przynajmniej tej białej próżno szukać (mało, oj mało) na półkach marketów, ale od czego wizyta w M&S. Co jak co, ale win ze swoich dawnych kolonii brytyjska sieciówka ma sporo. I oto na jednej z półek - za 29,44 zł (przecena o 10 zł) - Burra Brook Sauvignon Blanc 2015.

Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii to klasa. Żeby daleko nie szukać - choćby biedronkowe Greyrock albo (już dawno niewidziany) Fern Ridge. Nie wspomnę tu o SB od innych importerów, specjalizujących się w wyższej półce. W M&S chciałem znaleźć właśnie taką fajną półkę, ale nie oszukujmy się, za 30 zł nieba nie kupimy.

Wino lekko słomkowe, w aromacie trawiastość, nieco stalowa, z wyczuwalną siarką. Pierwsze wrażenie w smaku to niezwykle szczupłe ciało. Nie ma tu tej przyjemnej "tłustości", ciała, struktury. Jest owszem kręgosłup, ale przydałyby się jeszcze "mięśnie"!

Nie znaczy to, że to wino jest złe, ale oceniane jako wino z Nowego Świata rozczarowuje. Myślę, że degustowane w ciemno zostało by wzięte za pochodzące z Europy. Może z Francji, bo pasuje najbardziej do sera Brie???


A taką białą Australię próbowali inni Winni Wtorkowicze:

- Blurppp: Australię znalazł w... Austrii. W sumie też na "A"

- Czerwone czy Białe: Australia trochę po sąsiedzku

- Dolina Mozeli: Pinot Gris

- Italianizzato: Chardonnay - też z M&S!

- Winne Przygody: Pinot Gris!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza