poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Czym ochrzczono najnowszy okręt Marynarki Wojennej RP - ORP Wicher?

Prawdziwy francuski szampan na czerwonej tyczce

Ta strzałka wskazuje na butelkę szampana umocowaną na tyczce

Kilka dni temu miałem zaszczyt gościć na chrzcie najnowszego polskiego okrętu - ORP Wicher. Uroczystość w gdyńskiej PGZ Stoczni Wojennej w piękny dzień zainteresowała mnie także z powodu... wina, jakim twórcy postanowili ochrzcić okręt - oczywiście ma to przynieść szczęście, powodzenie, i oby same dziesiątki z wystrzelonych rakiet.

Z dawnych czasów pamiętamy, że butelkę rozbijano ot po prostu - damską ręką (bo robią to matki chrzestne), rozhuśtując lekko zawieszoną flaszkę i kierując ją w stronę burty gdzieś bliżej dziobu. Ale tu problem. Bo każdy winomaniak wie, jak ciężko rozbić butelkę współczesnego wina, szczególnie kiedy się chce koniecznie to zrobić. Bo te butelki, które nam wypadną przypadkiem, tłuką się oczywiście bardzo łatwo.


Ale takie bujnięcie w przypadku szampana mogło skończyć się tak jak na powyższym filmie. W związku z tym postanowiono użyć techniki - okrętowej. Matka chrzestna Agata Ziemiańska przecięła linkę, która uwolniła tyczkę z butelką. Ta spadła swobodnie jakieś 4 metry w dół i walnęła w burtę. I pykło.

Z moich źródeł dowiedziałem się, że kilka godzin nad tym kombinowano. I było kilka prób. Z różnymi butelkami. Jak się o tym dowiedziałem, to się trochę przestraszyłem, że jak kilka prób, to wybiorą coś taniego .

Bo przecież wiadomo, że na taki chrzest to powinien być szampan. I to taki prawdziwy. A wiadomo, w dzisiejszych czasach to nie jest takie oczywiste. Bo przecież prosecco tańsze i w każdym sklepie. Cava może już nie, za to nieco lepsza, ale też to nie do końca szampan. A inne musiaki - cremanty czy sekty - to też do wina z okolic Reims mają dość daleko.

Ale powiększenie z aparatu z dobrym zoomem uspokoiło. To jednak prawdziwy szampan! Najbardziej chyba rozpoznawalny szampan Moët & Chandon - brut imperial. Po prostu uczciwy - choć niezbyt wyrafinowany - klasyk, który od dekad bawi ludzi przy różnych okazjach. Trochę ma zielonych owoców, świeżość, jest wyśmienity do owoców morza, do sałat i nieźle orzeźwia. Po prostu bezpieczna klasyka.

Zresztą, sami zobaczcie:

Brut Impérial - szampan domu Moët & Chandon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz