wtorek, 7 marca 2017

Winne Wtorki: A jakby tak Chardonnay?

A właśnie, że Chardonnay! Czyli Donna Fugata Chiaranda 2013 Sicilia Contessa Entellina DOC



Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - La Barbatelle i 199 zł w detalu (próbowane na degustacji branżowej)
Do Ideału? - Już ciut, ciut!!

Znacie to: "Everything but chardonnay!" czyli "wszystko byle nie Chardonnay!" To hasło jest jak najbardziej trafne w większości przypadków. Nic dziwnego - Chardonnay szczep najpopolarniejszy chyba na świecie, większość robionych z niego win jest ogólnie mówiąc - średnia. I to niestety tych win, które u nas trafiają na półki.

Ale są wyjątki! Jednym z nich jest Donna Fugata Chiaranda 2013, importowana z Sycylii przez La Barbatelle. Spróbowałem je właśnie na dzisiejszej degustacji i... wyszedłem zachwycony!

To czyste Chardonnay, którego połowa przez pół roku dojrzewa w baryłce z francuskiego dębu. A połowa w kadziach z cementu. I to jak dojrzewa! Jest złote w kielichu, ale - o dziwo - wcale nie przeładowane beczką i masłem. Masło oczywiście jest, ale nieco schowane, posypane lekkim popcornem... I jest bardzo mocno mineralne!
 
W nosie czuć biały owoc i pieprzność - choć nie dominuje on nad mineralnością, a w smaku czuć oleistość, moc, harmonię! To wino świetne poradzi sobie z wieloma potrawami, w tym z mocnymi tłustymi rybami. Ale indykiem czy kurczakiem także! Takie Chardonnay mógłbym pić codziennie!
 


A tak pisali inni Wtorkowicze:

- Czerwone czy Białe: 10 lat na osadzie!

- Dolina Mozeli: o dwóch Francuz(k)ach

- Nasz Świat Win: Chardonnay z Polski!

- Pisane Winem: Poczucie porażki, ale wcześniej były dwa szampany...

- Winniczek: Chardonnay z Penedes




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza