poniedziałek, 31 października 2016

Jak smakuje stara Graševina z archiwum wina Kutjevo?

Bo złoto się nie starzeje?

Piękne złoto - tak wygląda rocznik 1970!

Podczas ostatniego Wine Expo Poland & Warsaw Oil Festival miałem przyjemność uczestniczyć w degustacji niezwykłej - starych roczników Graševiny - najsłynniejszego białego szczepu w Chorwacji - z archiwum win Kutjeva.

Szczep znamy także jako Welschriesling, Lasky Riesling, Olaszrisling, Riesling Italico - ten rieslingowy źródłosłów nie bez kozery, bo Graševina przypomina trochę Rieslinga - za młodu jest lekki ekstrakt, wysoka kwasowość, w aromacie owoce (od jabłek i gruszek, bez egzotyki jednak). Późno dojrzewa w klimacie niezbyt gorącym, a lubi zimno.

Wojtek Bońkowski przybliżył historię winnicy, która swoje początki wywodzi od cysterskich piwnic z 1232 r. Tych samych mnichów, którzy zaczynali uprawę winorośli i produkcję wina w Burgundii.

Winnice przetrwały trwająca dwa wieki okupację turecką, a potem nacjonalizację w 1945 r. Dziś wciąż Kutjevo produkuje wina - i to o wysokiej jakości. A przy tym to wielki winny kombinat, produkujący osiem milionów butelek wina w Chorwacji.

Stare roczniki, jakie próbowaliśmy, pochodzą z Archiwum win, które liczy ok. 70 tys. butelek. Najstarsze pochodzi z 1946 r. Były starsze, ale za socjalizmu zniknęły te z początku wieku. No nic, z każdym rokiem będą przybywać nowe...
 
Najpierw jednak spróbowaliśmy od wina z 2015, udanego rocznika w całej Europie.

Graševina kvalitetno vino 2015

Graševina kvalitetno vino 2015 - to podstawowy poziom. W aromacie jabłka i pieprzyk, mineralne, ekstrakt średni, ale długie w finiszu! Do wypicia na szybko, może w dwa lata po zbiorach, do lekkiej kuchni. Polskiej? Jak najbardziej!

Graševina vrhunsko vino 2015

Graševina vrhunsko vino 2015 - to wyższy poziom. Mniej złote, ma też w aromacie mniej jabłek, a więcej moreli i brzoskwini. Ale wciąż jest podobne do Chablis - bardzo stalowe, ma po chwili mniej owocu, dojrzalszą kwasowość, sporo pieprzności. O jest bardziej mineralne niż pierwsze.

Graševina de Gotho 2015

Graševina de Gotho 2015 - to już próba międzynarodowej interpretacji. Połowa objętości wina dojrzewała w beczkach, a winogrona były selekcjonowane. Mniej kwasowe wino, bardziej powściągliwe w aromacie. Trochę nie przypomina Graševiny. Ale dobre gastronomiczne wino.

Graševina Turković 2015

Graševina Turković (niby półwytrawne) 2015 - ma aromaty dojrzałych gruszki i jabłka i bardzo długi finisz! To jeszcze bardziej mineralne wino niż pozostałe. Ma niby 14 g cukry na litr, ale nie sprawia wrażenia półwytrawnego.

A teraz czas na "rodzynki". Żałuję, że nie sfotografowałem całych butelek, ale wyglądały nieapetycznie: owinięte w folię, z przytroczonymi brązowymi karteczkami. W cieczy unosił się jakby osad. Byłem przekonany, że to, co znajdzie się w kieliszkach będzie dziwolągiem i ciekawostką, a tu... Taka niespodzianka!!! 

Graševina Kasna Berba 1993

Graševina Kasna Berba (późny zbiór) 1993 - zaskoczyła złotym kolorkiem i świetnym aromatem moreli i brzoskwini. Pojawiło się też dojrzałe jabłko w tle i dużo, zaskakująco dużo kwasowości! Finisz średnio długi, ale to 23-letnie wino i to ze szczepu, który nie jest Mount Everestem kwasowości czy koncentracji wśród białych!

Wino, które powstało, kiedy byłem w 7. klasie podstawówki - Graševina Kasna Berba 1985. Po nalaniu do kieliszka uderza w nos lekki akcencik woskowy, świecowy wręcz i grzybowy. Owoców nie ma już wcale. Jest za to lekka kasztanowa mączka, ale w smaku 31-letnie wino jest zadziwiająco młode! Ma leciutką, naiwną bym rzekł, kwasowość: lekką, trochę w finiszu podobną do tej z sherry fino. Wino ma 10 proc. alkoholu i jest jak na białe cholernie stare, a tu taka niespodzianka! Żadnych zielonych refleksów, żadnych nieczystości, zmętnienia...


Od lewej roczniki: 1993, 1985, 1970 i 1963

Największe jednak zaskoczenie przyniosła Graševina z 1970. Urodzę się za dwa lata, no dobrze, za półtora roku. W kieliszku najpierw zadziwiająca zieloność - tatarak, podmokła łąka, coś jakby soczyste liście wodorostów. Po chwili cała masa przypraw - z dominacją szafranu, ale też akcentem figowym. To 46-letnie wino wbija w ziemię! W smaku mnóstwo kwasu, wciąż świeże, struktura gładka, odsłaniająca lekkie utlenienie jedynie w finiszu. I 12,2 proc. alkoholu.

53-letnie wino - Graševina Kasna Berba 1963!

Wino 53-letnie - Graševina 1963. Na jej przykładzie widać, a raczej czuć podobieństwo do Rieslingów - jest pewna bliźniacza nuta w aromacie, pięknie złożone wino, także przyprawowe, w całości bardzo spójne, integralne, ale jak poprzednie młode, choć tu już ma kwasowość jest niższa.

Po tych doznaniach Graševina Ledena Berba (wino lodowe) 2009 - mające w sobie 150 g cukru/litr, odsłania nieco płaski aromat, choć słodycz jest ładnie ułożona. Oleiste wręcz, emanujące suszonym owocem, dżemistością...

Ale wróćmy do uroczych staruszek spod znaku złota. Odniosłem wrażenie, że żaden z tych roczników nie zbliżył się nawet do szczytu swojego żywota. Może jeśli nawet aromat rocznika 1970 nie miał owoców, podobnie jak i 1963, to ich smak zaskakiwał, jakby złoto się nie starzało także w kieliszku. A może był jak pensjonarka, co przebrała się w suknię prababci i tylko czasem odsłaniała karnawałową maskę, ukazując swoje prawdziwe młodzieńcze oblicze?


Degustowałem na zaproszenie Winicjatywy, Kutjeva i Wine Expo Poland & Warsaw Oil Festival

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza