poniedziałek, 21 października 2013

Francuz koniecznie nazajutrz - 4 pkt.

Château Rousset-Caillau 2012



Półka - na wysokości kolan
Gdzie i czemu tak drogo - Lidl i 17,99 zł (zakup własny)
Do Ideału? - W połowie doskonałe (4 pkt.)

Nie było tego wina na prasowo-blogerskiej degustacji Lidla, ale nie dziwię się dlaczego. Bo gdyby nawet został odkorkowany o godz. 9 rano, a degustatorzy przyszliby w południe, mieliby skrzywione miny. Jako i ja miałem.

Wydało mi się na początku zielone, mocno niedojrzałe, jakbym smakował jakiegoś sikacza i to jeszcze niezdecydowanego. Cierpkie było Château jak tuzin diabelskich kopytek, a może nawet i sto diabłów, ale za to nazajutrz… Pięknie się "przetarło", odetchnęło, ożywiło. Noc spędziło w lodówce, ale potem pooddychało w otwartej butli. Pod wieczór czuć piękne świeże czerwone owoce, pieprzność, troszkę czekolady, odrobinę truskawek (kto pamięta piwo EKU 28, to wie, o czym mówię). W smaku jest lekko taniczne, niedojrzałość złagodniała nieco.
Château Rousset-Caillau 2012 winom trzykrotnie droższym nie dorównuje, ale za 18 złotych możemy naprawdę spróbować dobrej Francji. Można trzymać do 2017 roku podobne. Może będzie fajniejsze. Bo teraz to wino jest w połowie doskonałe.


Winiacz na 4 punkty w 7-punktowej skali

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza