piątek, 14 listopada 2014

Benanti - Wina z Etny od Krople Wina

Białe i czerwone słońce
z wulkanicznych stoków

Tak to zazwyczaj wygląda z pierwszoosobowej perspektywy!

W Warszawie lało jak z cebra, było chłodno i w ogóle absolutnie listopadowo nieprzyjemnie, gdy wydarzyła się ta gorąca chwila - degustacja win ze stoków Etny, produkcji renomowanego producenta z Sycylii - Benanti. Zapraszał niezwykle wesoły (i wysoki!) Piotr Chełchowski z firmy Krople Wina, importującej wina z centralnych i południowych Włoch.

Etna - mruczący wulkan, we wnętrzu którego (według mitów greckich pracuje Hefajstos) to siedlisko dla winorośli wspaniałe. Sprzyja temu wulkaniczna gleba, położenie geograficzne i mikroklimat. Winnice otaczają wulkan z trzech stron - na kształt odwróconego "C" - z północy, wschodu i południa. W tych miejscach Benanti, który na Sycylii obecny jest od I połowy XVIII wieku, ma swoje winnice.

Krzewy winorośli - jak opowiadał Agatino Maurizio Failla, dyrektor exportu w Benanti, mają podstawki, więc i korzenie ciągnące sok do gron, europejskie, a nie amerykańskie (jak te z czasów po spustoszeniach filoksery), a więc mamy okazję pić wino rdzennie sycylijskie. Kiście są zbierane ręcznie, a parcele położone na wysokości od 450 do 1000 m n.p.m.

Etna DOC Bianco di Caselle 2012 (69 zł w detalu)

Na pierwszy rzut spróbowaliśmy surowego Etna DOC Bianco di Caselle 2012 (69 zł w detalu). Szczep carricante, leżakowało 3 miesiące w butelce, a do produkcji używano tylko stali. Wino pięknie mineralne i lekko kwasowe, słone, w nosie czujemy prażone orzechy i migdały. W smaku też jest troszeczkę słoności, a ciało jest o pięknej strukturze. Ile powstaje butelek rocznie? Różnie, czasem nawet 40 tysięcy, ale konkretna liczba zależy od jakości wina w danym roczniku. Pyszne wino do zastosowań gastronomicznych - lekkiego drobiu, ryby, ale solo także jak najbardziej.


Pietra Marina 2009 Bianco Superiore (170 zł)

Zupełnie inny poziom to Pietra Marina Etna DOC 2009 Bianco Superiore (170 zł). Tu już nie ma lekkich żartów. To wielka klasa! Wino fermentowane w stalowych zbiornikach (stal od Hefajstosa?), dojrzewające rok na osadzie, potem czekające rok w butelce. W aromacie bardzo, ale to bardzo mineralne, troszkę przymknięte, ale potem ujawniające niczym riesling, naftową nutkę. Jest tu coś z ducha bogatego sancerre, ale to czuć jeszcze młodość, rześkość! W smaku wspaniale kwasowe i słone. Mocne w finiszu i zachwycająco przeraźliwie długie.

Nerello cappuccio 2010

Czerwone jednoszczepowe Nerello Cappuccio 2010 to wino z pogranicza owocowo-kwiatowego. W pierwszym skojarzeniu aromatu przyszły mi na myśl owoc i nagietki, w smaku zielona gałązka, twarda łodyga. I do tego mocny, wyraźny alkohol na kształt politurki. Kwasowe dość mocno. Do mortadeli. Ale prostota i rustykalność niech nikogo nie zmylą - bo po chwili napowietrzania robi się bardziej cywilizowane, marcepanowe. Cena dość wysoka - 110 zł, ale warto.

Nerello mascalese 2009 - 110 zł

Nerello mascalese 2009 wydało mi się bardziej wątłe, acz bardziej jedwabiste. Nieco po węgiersku "pinotowate" (choć Włosi, szczególnie ponoć ci z Sycylii nie znoszą porównań). Ale nie ma tu absolutnie nic z burgunda ziem zimnych. No, chyba, żeby zaliczyć tu pochodzenie z północnych stoków. Tu przez mocną czerwoną porzeczkę przebija się wyraźnie słońce (14 proc.). Taniny są niezbyt agresywne, maleńkie. Świetne wino do starzenia!

Rosso do verzella 2012

Rosso di Verzella 2012 (80 proc. nerello mascalese i 20 proc. nerello cappuccio) dojrzewało 10 miesięcy w beczce. W aromacie wspaniała miękkość i gładkość. Jest nieco ziołowości, śliweczki i ziemi. W smaku wyraźna, acz lekka struktura i wybitna elegancja. Taniny drobne, długie w finiszu.

Etna DOC Rosso Rovitello 2010

Z tych samych szczepów jest Etna DOC Rosso Rovitello 2010 - ale tu już są tylko ok. 80-letnie krzewy. Wino kosztuje 170 zł i tę jakość można poczuć i posmakować. To piękny koncentrat ładny mineralno-owocowy, ziemisty. Całość jest świetna. W nosie jest dżemista czarna porzeczka, ale także śliweczka. Grona rosły na północnej stronie - stąd obecna tu słoność i mineralność. Są też nutki lukrecjowe, ale wycofane. Całość jedwabista, garbnik się tak pięknie wtapia w podniebienie - na miękko zupełnie!

Serra della contessa 2008

Na koniec czerwonych spróbowałem wielkie ciemne wino - Serra della Contessa 2008. Kosztuje aż 180 zł, ale jest za to pełne koncentratu, jest jakby likierowe. W nosie czuć niezwykłość - starą ziemię, która wydała wysublimowane owoce. One tu są. A poza nimi jest piękna równowaga ziemistości i dżemistości.

Il Musico - biała słodycz w małej butelce za 65 zł

Degustację zakończył unikatowy biały słodki akcent - Il musico 2009 (65 zł za butelkę 0,375 l). Pięknie morelkowe moscato. Unikatowe, bo to ostatni rocznikm jakie wypuścił na rynek producent. Trochę w bukiecie czuć nutkę jabłuszka z miętą. Ale to fajne wino, cudownie owocowe. Dowód na to, że słońce z Sycylii może mieć nie tylko czerwony, ale i złoty kolor!


Degustowałem na zaproszenie importera

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza