środa, 31 maja 2017

Wina z Hiszpanii i Portugalii w Biedronce cz. 2

A teraz czas na iberyjską biel!

O czerwieni z Hiszpanii i Portugalii było we wcześniejszym poście, a teraz czas na wina białe i róż! Co my tu znajdziemy?

Chic Cava Reserva Brut Seco (17,99)

Chic Cava Reserva Brut Seco (17,99) - wino musujące, ziołowe w nosie, w ustach zdominowane przez cukier. Pojawia się również nieco akcentów drożdżowych, przez co całość nie wydaje się aż tak bardzo nudna i nieciekawa. Dla nas to zupełnie obce klimaty, ale pewnie może się podobać. Średnie.

Mateus Rose (11,99 zł) może smakować na miejscu w Portugalii, gdzie dostaniecie je w każdym sklepie i restauracji. Ale tak naprawdę to bardziej truskawkowa oranżada niż wino.


Quintas de Melgaco Leira do Canhoto Moncao e Melgaco Alvarinho Vinho Verde 2016 (19,99 zł)

Quintas de Melgaco Leira do Canhoto Moncao e Melgaco Alvarinho Vinho Verde 2016 (19,99 zł) - w nosie dosyć aromatyczne, z dominacją jabłek i słodkich gruszek. W ustach dobra kwasowość (ale stonowana, nie powinna odstraszać amatorów bardziej słodkawych „zielonych win”). Lekko mineralne, z delikatnie grejpfrutowym posmakiem. Soczyste, ładnie zbudowane, utrzymujące charakter odmiany. Polecamy. Dobre+

Adega Ponte de Lima Adamado Vinho Verde 2016 (13,99 zł)

Adega Ponte de Lima Adamado Vinho Verde 2016 (13,99 zł) w tym przypadku zapach jest nieco bardziej sztuczny, chemiczny. W ustach mało owocu, spora dawka cukru, trochę zbyt dużo nut oranżadowych. Trzeba lubić takie klimaty, my wolimy poprzednią butelkę. Średnie-
 

Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Aletejano 2016 (24,99 zł)

Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Aletejano 2016 (24,99 zł) - pachnie tropikalnymi owocami (mango i marakuja). Mało kwasowości, a za to sporo ciała i koncentracji. Do tego z gorzkawym finiszem. Niby ciekawe, ale jednak brakuje "kropki nad i”. Może warto byłoby podeprzeć je jakimś jedzeniem, na tle którego nabrałoby bardziej żywych barw. Proponujemy kurczaka w śmietankowym sosie. Dobre-

 

J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł)
 
J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł) - znów w nosie sporo dzieje, choć tutaj egzotyka jest przyprószona nutami oranżadowymi. W smaku płaskie, bez polotu, brakuje zarówno ciała jak i kwasowości. Średnie-

 

J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł)
 
J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł)
Nieprzyjemny nos. Czasem mówi się, że wino ma apteczny zapach. Tu można wręcz mówić o nutach szpitalnianych i to szpitala z czasów PRL. W ustach sztuczne, chemiczne. Omijajcie!


Tapas Gaston Verdejo 2016 (16,99 zł)
 
Tapas Gaston Verdejo 2016 (16,99 zł) to kolejne z win, które trudno scharakteryzować, bo ma się wrażenie, jakby zostało one rozcieńczone wodą. Nikły zapach i lekko aspirynowy posmak nie zachęcają do pochylenia się nad nim na dłużej. Średnie-


Vallado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł)

Vallado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł) - w zapachu mamy bukiet jasnych kwiatów, ale i sok z winogron. Na podniebieniu w podobnej tonacji, uzupełnionej o przyjemną, wyważoną kwasowość. Proste, ale w gruncie rzeczy przyjemne, zwłaszcza jeśli spojrzymy na jego cenę. Do tarasowego zastosowania sprawdzi się idealnie. Dobre.


Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł)

Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł) - pachnie dosyć przyjemnie, ale w ustach jedyne co czujemy to cukier. Ocena podobna do czerwonego wina od tego producenta.


Paloma de Plata Albarino Rias Baixas 2016 (29,99 zł)

Paloma de Plata Albarino Rias Baixas 2016 (29,99 zł) - bardzo aromatyczny, ładnie skomponowany nos. Czujemy nuty mango, ale i delikatne muśnięcie kwaskowych jabłek i limonki. W smaku wytrawne, ze słonawym, morskim posmakiem. Dużo soczystości i orzeźwienia. Kwasowość uzewnętrznia się zwłaszcza w finiszu. Do owoców morza czy ryb z grilla, lub do popijania jako aperitif. Solidna pozycja, której warto spróbować. Dobre+

wtorek, 30 maja 2017

Wina z Hiszpanii i Portugalii w Biedronce

Iberyjska czerwień na czerwiec


W Biedronce nowa oferta - po słabej włoskiej wiosennej winne szefostwo dyskontu sięgnęło do matecznika - czyli Portugalii. Ale jest też sąsiednia Hiszpania. Wina są lepsze - bo i sporo tu pewniaków, stałych gości na owadzich półkach - ale za to przeważają czerwienie. Trochę szkoda, bo jest tak gorąco, że pić na tarasie schłodzone vinho verde to po prostu marzenie winomana...

Moje trochę także, ale powody zdrowotne stanęły trochę mi na drodze. Złamana kość podlewana winem nie będzie się zrastać tak dobrze, jak podlewana tranem, zajadana rybami, warzywami, witaminą D i innymi dobrodziejstwami. Ale nie mogłem zostawić Was, moi drodzy Czytelnicy, w niepewności - i oto na Winiaczu recenzje win są. To dzieło zaprzyjaźnionych blogerów z Naszego Świata Win, w których gust ufam.



Casa Ferreirinha Papa Figos Douro 2015 (24,99 zł)

Casa Ferreirinha Papa Figos Douro 2015 (24,99 zł) to stały - a może raczej regularnie powracający - gość na półkach. Wino ma w aromacie ładny owoc spod znaku kwaskowych wiśni. Po chwili wychodzi więcej nut ziemistych i delikatnie zielonych. Wino w ustach przyjemnie lekkie, kwaskowe, niezbyt mocno skoncentrowane. Obudowane wokół ciemnych owoców z przyjemnymi, żywymi, mocno wyczulanymi taninami. Proste, ale przyjemnie, solidnie wykonane. Do zimnych wędlin, ale i kiełbasek z grilla. Dobre (+)



allado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł)

Vallado Paco do Monsul Douro 2015 (15,99 zł) - w nosie odrobinę cieplejsze, słodsze, mocniej skoncentrowane. Tu wiśnie są już dojrzałe, ciemne. Jest też nieco akcentów befsztykowych. W ustach koncentracja ciut za niska i trochę brakuje mu werwy. Również taniny znacznie mniej wyraźne niż u poprzednika. Całość gładsza, bardziej miękka. Dobre!


Vinhas de Pegoes Vinho Regional Penisula de Setubal Touriga Nacional 2015 (14,99 zł)

Cooperativa Agricola de Santo Isidao de Pegoes Vinhas de Pegoes Vinho Regional Penisula de Setubal Touriga Nacional 2015 (14,99 zł) - pierwszy oddech to spotkanie z dużą dawką beczki. Mamy więc nuty dymne, nawet lekko wędzone, popiołowe. W ustach to również beczka odgrywa pierwszoplanową rolę, a owocowość czai się dopiero gdzieś w tle. Trzeba lubić taki styl, albo dobrać do tej butelki odpowiednią potrawę (jeśli dalej obracamy się w grillowym kontekście, to tutaj przydałaby się co najmniej karkówka). Natomiast na plus należy zapisać solidne i na szczęście niezbyt gorzkie garbniki. Średnie+


Conde Vimioso Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015 (34,99 zł)

Sociedade de Vinhos Conde Vimioso Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015 (34,99 zł) - podobnie jak w przypadku poprzednika pierwsza do głosu dochodzi beczka. Przy tym tutaj jest ona mniej nachalna, lepiej ułożona i przyjemniejsza. Wanilia uzupełniona jest o nuty liścia laurowego i roztartej w dłoniach ziemi. W ustach skoncentrowane, ale i soczyste. Akcenty dojrzałych wiśni i śliwek przeplatają się z liśćmi tytoniu. Jedynie w finiszu pojawia się delikatnie nieprzyjemna goryczka. Taniny są mocne, charakterne, ale przy tym kulturalne. Woła o jedzenie (w końcu to edycja sommelierska). Dobre.


J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł)

J. Portugal Ramos Vinhos Loios Vinho Regional Aletejano 2015 (11,99 zł) - tu w nosie o pierwszeństwo walczą ze sobą wędzone śliwki, dojrzałe wiśnie i dym z jesiennego ogniska. Na podniebieniu soczyste, dość lekkie, dalekie od tego przyciężkiego, zadymionego zapachu. Pojawia się przyjemna kwasowość i żywe taniny w finiszu. Prosta butelka do niezobowiązującego popijania w sprzyjających okolicznościach (jak choćby deska zimnych mięs). Dobre-.


J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł)


J. Portugal Ramos Vinhos Marques de Borba Alentejo 2015 (22,99 zł) - jeśli ciężar butelki miałby iść w parze z jakością wina, ta etykieta miałaby na starcie solidną przewagę nad resztą stawki. Oceniając jednak zawartość w porównaniu do poprzednika to od razu można stwierdzić lepsze, bardziej wyważone użycie drewna. Bo choć od beczki nie uciekniemy tu w tym wypadku podbija ona, uzupełnia owoc, nie przykrywa go. Trochę zawodzi w ustach, gdzie mimo przyjemnej kwasowości i tanicznego finiszu brakuje mi wypełnienia. Wydaje się mieć jednak pewien potencjał dojrzewania, za rok-dwa może pokazać nieco lepsze oblicze. Nuty beczkowe powinny wtedy zelżeć i może spod nich wypłynie jeszcze więcej owocowości. Dobre+.


Esporao Pe Tinto 2015 (11,99 zł)

Esporao Pe Tinto 2015 (11,99 zł) - tu mamy nuty wędzonych śliwek w połączeniu z dojrzałymi wiśniami. Owocowość jest bardzo soczysta i przyjemnie kwaskowa. Taniny utrzymują się długo, ale nie wysuszają. Kolejna z tych tańszych butelek, które jednak nie mają się w swojej kategorii cenowej czego wstydzić. Średnie+.



Monte de Ravasqueira Vinho Regional Alentejano 2016 (11,99 zł)


Monte de Ravasqueira Vinho Regional Alentejano 2016 (11,99 zł) - wino półwytrawne i rzeczywiście cukier jest w nim wyczuwalny. W zasadzie, jeśli ktoś takie klimaty lubi, to powinien być zadowolony, bo w swojej stylistyce wino jest poprawnie wykonane, a kwasowość sprawia, że nie mamy wrażenia, że pijemy jakąś przesłodzoną pozycję. Owocowość jest świeża, tanina obecna. Jeśli ktoś zaczyna swoją przygodę z winami, to warto mu tę pozycję polecić. Dobre-.


Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Alentejo 2015 (29,99 zł)

Monte de Trevo Herdade dos Grous Vinho Regional Alentejo 2015 (29,99 zł) - ma w nosie sporo nut zielonych i liściastych. W połączeniu z solidnym dotknięciem beczki pierwsze wrażenie nie jest zbyt przyjemne. Po kilku minutach trochę się oczyszcza i wychodzi więcej śliwek i wiśni. W ustach również śliwkowe, ale okraszone przy tym gorzkawym finiszem. W tej pozycji brakuje harmonii, wszystkie elementy niezbyt dobrze do siebie pasują. Może polepszy się, gdy je trochę potrzymamy na półce? Średnie+.



Monte de Ravasqueira Syrah Vinho Regional Alentejano 2016 (19,99 zł)

Monte de Ravasqueira Syrah Vinho Regional Alentejano 2016 (19,99 zł) pachnie przyjemnie, jako jedno z niewielu pozycji to owoce, a nie nuty beczkowe grają tu pierwsze skrzypce. Mamy więc dojrzałe wiśnie, jeżyny i śliwki. W ustach z naprawdę przyjemną kwasowością (nie dajcie się zwieść temu, że kontretykieta mówi, że to wino półwytrawne). Do tego jest spora koncentracja i jeśli czegoś brakuje, to może bardziej wyczuwalnych, mocniejszych tanin. Nieco pluszowe, miękkie, ale też daje sporo radości. Dobre+

Carretera Calahorra Campo Lavilla Navarra Tempranillo 2015 (9,99 zł)

Carretera Calahorra Campo Lavilla Navarra Tempranillo 2015 (9,99 zł) - czereśniowo-malinowy nos, w którym jednak wychodzi alkohol. Usta kwaskowe, płytkie. Bardzo owocowe, lekkie i w sumie nieźle pijalne, ale nie nastawiajcie się na jakieś drugie dno. Średnie.


Bodegas Piqueras Marius Syrah 2013 (16,99 zł)

Bodegas Piqueras Marius Syrah 2013 (16,99 zł) ma w nosie przyjemne nuty dojrzałych wiśni i śliwek węgierek. Nos jest lekko przesmażony, ale trzyma dalej świeżość. Soczyste, pieprzne, przyjemnie kwaskowe. Niby nic wielkiego, bo i ciała to wino nie ma zbyt wiele, ale jest w tej butelce przyjemna pijalność i lekkość. Dobre+.

Bodegas Montebuena Rioja 2015 (13,99 zł)


Bodegas Montebuena Rioja 2015 (13,99 zł) - tu w zapachu czujemy sporo śliwek i niestety czujemy też wychodzący alkohol. W ustach kwaskowe, może owocowość mogłaby być nieco bardziej dojrzała. Jednak przede wszystkim wino nie jest zdominowane przez beczkę, co w tej ofercie samo z siebie jest dużym plusem. Dodatkowo w finiszu wychodzą delikatne taniny. Dobre.

Bodegas Montebuena Clos Montebuena Rioja Reserva 2013 (24,99 zł)

Bodegas Montebuena Clos Montebuena Rioja Reserva 2013 (24,99 zł) - to też stały gość na półkach w Biedronce. Nuty śliwkowe są towarzystwem dla akcentów likieru z wiśni, opadłych płatków kwiatów. Soczyste, kwaskowe (nawet kwaśne), z całkiem niezłą koncentracją. Nie jest to Rioja wysokich lotów, plącze się w niej lekko zielonkawa nuta, ale oceniając całościowo warto spróbować, a jeszcze lepiej zaserwować ją do wołowego steku, gdyż tanina jest tu naprawdę solidna. Dobre+.

Grandes Vinos y Vientos Monasterio de las Vinas Carinena Crianza 2010 (12,99 zł)

Grandes Vinos y Vientos Monasterio de las Vinas Carinena Crianza 2010 (12,99 zł) - trochę brakuje ciała i koncentracji, ale z drugiej strony jest tu jakieś dalekie wspomnienie klasy. Są więc śliwki, dojrzałe wiśnie. Niestety jest też sporo suchej taniny, nut waniliowych, skórzanych i to drugie oblicze wina ostatecznie bierze górę. Na dłuższą metę te nuty beczkowe są zbyt dojmujące, zwłaszcza w ściągającym usta finiszu. Średnie+.

Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł)

Falua Sociedade de Vinhos Monte de Serra (7,99 zł) to trunek bez zapachu i praktycznie bez smaku. Problematyczne jest nazywanie tego winem.

Symington Family Estates Velgado Porto Tawny (15,99 zł)

Symington Family Estates Velgado Porto Tawny (15,99 zł) - ma zapach dość nieprzyjemny, z nutami piwnicznymi, opadłymi z drzewa, butwiejącymi liśćmi. Cukier wyczuwalny tak jak i zbyt palący alkohol. Zdecydowanie nie warto, zwłaszcza w kontekście drugiej z butelek, która jest dostępna w ofercie. Średnie-.


Symington Family Estates Martinez Porto Late Bottle Vintage 2012 (24,99 zł)

Symington Family Estates Martinez Porto Late Bottle Vintage 2012 (24,99 zł) - to już zupełnie inna bajka. Zapach jest bardzo przyjemny, z nutami dojrzałych wiśni, śliwek, wzbogaconych o akcenty anyżowe, jagodowe, mleczną czekoladę, zioła. Bardzo ładna koncentracja, ale i soczystość i świeżość. Klasowa butelka. Bardzo dobre-


Wina do degustacji otrzymałem od Jeronimo Martins

poniedziałek, 15 maja 2017

Spróbujcie króla niemieckich win - Riesling weeks do 28 maja!

Spróbujcie króla niemieckich win!



Riesling nazywany jest królem niemieckich win. Nic dziwnego, najpowszechniej uprawiany właśnie w Niemczech, ale spotkacie go także w wielu innych winiarskich krajach. Daje i wina aromatyczne - gęste od przeróżnych zapachowych nut - i szczupłe, przywodzące na myśl sok wyciśnięty z kamienia albo raczej strużkę wody, która taki kamień omywa...
 

Znakomicie pasuje do polskiej kuchni - nie tylko świątecznej, ale i codziennej. I to akurat świetnie się składa, bo właśnie mamy tygodnie Rieslinga! Do 28 maja na terenie całej Polski trwa trzecia edycja Riesling Weeks - kampania, która ma zachęcić wszystkich, którzy jeszcze nie znają (a także oczywiście tych, którzy uwielbiają) - do spróbowania Rieslinga.
 

Próbujcie nie jak prosecco (na szybko i bez refleksji), tylko jak wspaniałość: nalejcie do kielicha, pokręćcie, zanurzcie się w aromatach... Jeśli macie okazje, zjedzcie coś smakowitego z Rieslingiem. Jeśli to się uda, wasze spojrzenie na wino stanie się zupełnie inne!
 

Do 28 maja będziecie mogli wziąć udział w degustacjach i warsztatach winiarskich oraz skorzystać z atrakcyjnych ofert i rabatów. Akcja ma być prowadzona w wielu miastach w całej Polsce, a szczegóły znajdziecie na tej stronie!

 

czwartek, 11 maja 2017

Wina Lidla na majówkę

Majówka, ale wieje chłodem...
 

Z tej butelki za 9,99 zł ktoś odciągnął spory kieliszek. Coravinem czy strzykawką?

W Lidlach na winnych półkach niezłe zamieszanie. Bo oto weszła oferta majówkowa, w której są wina z Węgier, z Austrii, Grecji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Ale konia z rzędem temu, kto w jednym sklepie - może nawet dwóch albo i trzech sąsiadujących - znajdzie wszystkie zachwalane wina. Nie ma tak łatwo. Jest za to mnóstwo win, których w gazetce nie uświadczycie. Sporo win opisała Winicjatywa, ja o jednym z białych win napisałem post w ramach Winnych Wtorków. Cztery wina otrzymałem od Lidla, jedno dokupiłem. Stąd oceniam tylko pięć. Powtórzę raz jeszcze ocenę Grünera (z perspektywy wina dnia drugiego). Może niedługo będzie okazja napisać o kolejnych winach?


Tokaji Brut Keurus Winery (17,99 zł). Musujące wino z Tokaju, gdzie wina - szczególnie na poziomie marketowym - są raczej utlenione, nieco tępe, a nie ostre jak brzytwa. Tu nie kupicie Kvaszingera... Co więc będzie jeśli tani tokaj zabąbelkujemy? Dostaniemy wino o aromacie białych owoców, wosku, lekkiego miodowego akcentu. Bąbelki są dość drobne. Dobrze, że są. Maskują to, co zostaje pod spodem - dziwne tło, nieco warzywne, nieco mydełkowe. Cesarz jest niestety goły. Choć pytanie, czy musiak z Tokaju będzie miał takie przymioty? Drugiego dnia jest gorzej. Jakbyśmy stanęli w pokoju świeżo po malowaniu lamperii. Nie polecam.


Peter Mertes Grüner Veltliner Reserve 2015 (14,99 zł) -białe wytrawne. Zdecydowanie białe owoce - gruszka, melon, kwiaty i trochę brzoskwini i lekkiej goryczki, szczypta pieprzu. Nieco kredowego tła. Kwasowość nie jest wybitnie duża. Za finisz ma minusa. A drugiego dnia jeszcze słabsze. Finisz staje się tępawy, wino przygaszone.Choć to lepsze wino niż musujący tokaj.


Côtés du Rhône 2015 (17,99 zł). Czerwone wino wytrawne, pełne w aromacie czerwonych owoców, ale raczej nieokreślonych, nijakich. Momentami sprawia wrażenie wina rozwodnionego. W smaku jest nieco troszkę ostre - w sensie nieuładzone. Na języku wyczuwalna wyraźna dość tanina, choć nie wbijająca w ziemię - raczej chropawa, zgrzebna. Gdy zrobi się cieplejsze, czuć pewną miękkość, ale zarazem też to, że tu nie ma żadnej porządnej struktury. Jest taka lekka pustka.


Giuseppe Luigi Altropasso 2014 (34,99 zł) to czerwone wytrawne wino ze szczepów Merlot i Cabernet Sauvignon. Niestety sprawia złe wrażenie. W aromacie czerwony owoc noszący znamiona bardzo wielkiej przejrzałości. W smaku niestety pojawia się coś w stylu wyrobu czekoladopodobnego, a nie prawdziwej czekolady. Całość jest raczej w stylu win za 9,99 zł!


Słówko Takler na etykiecie było dla mnie magnesem, kiedy kupowałem Meszaros Etalon Szekszardi Cuvee 2015 za 39,99 zł. I mam taką refleksję:
była sobie kiedyś drużyna piłkarska o nazwie Kosmos. Złożona z wielkich gwiazd futbolu. I niewiele dokonała. I tu mamy podobny przypadek. Wino skomponowane z gron z takich posiadłości jak: Takler, Eszterbauer, Mészáros, Bodri. W butelce szczepy, które na Węgrzech dają świetne wina - Kekfrankos i Cabernet Franc, Merlot i Cabernet Sauvignon. I co? I nic. O tyle lepsze od Altropasso, o ile droższe. W aromacie słabo, w smaku lepiej. Czujemy nosem trochę wiśniowej bombonierki z czekoladą, ale smakujemy całkiem zgrabną taninę, czujemy nieco kwasowości, ale całość taka sobie. Średnia. Choć gdy się nieco natleni, to się poprawia. I staje się najlepszym winem z mojej piątki. Ale mam wrażenie, że te najlepsze wina z majowej kolekcji są być może wśród tych przeze mnie nieopisanych...


wtorek, 9 maja 2017

Wróćmy do Kalifornii. Białej Kalifornii!

Stereotypy, do widzenia!


Gości było mnóstwo. Jerry też się dobrze bawił!

California Wine Festival już za nami i wiele padło krytycznych słów o ostatniej degustacji win kalifornijskich (bardziej wymówionych niż pisanych), ale mam wrażenie, że napisali je nie tyle zwolennicy win szczupłych, by nie wyrazić się wręcz "chudych" (taka moda ostatnimi laty), ile raczej osoby kierujące się bardziej zasłyszanymi stereotypami.

Cały obraz nie jest tak jednoznaczny, jak to się na grafach przeróżnych przedstawia - że Kalifornia to "napakowane grubasy", wszystkie takie same, że słodycz, że prostacka beczka albo wióry, że brak kwasu... To jednak bardzo szerokie spektrum, z którego niestety będziemy mogli - przy odpowiednim szczęściu - posmakować jedynie wycinkowo.


Wszystko przez wysokie ceny producentów, "polityczne oddalenie" (pozaeuropejski obszar i jeszcze za oceanem) oraz mocną obecność niezbyt cenionych win marketowych, która skrzywia wyobrażenie o USA. Ale kto zdołał przebić się przez kożuch stereotypu, mógł znaleźć coś naprawdę dobrego. Ja lubię - z czym się nigdy nie kryłem - mocarne wina, które są jak ja (mocne, napakowane, skoncentrowane. Ale cenię także te pozornie zwiewne, lekkie, "pełne powietrza". I zapewniam, były też takie!

O winach Ridge (import Winkolekcja) napisano już mnóstwo peanów. Słusznych. Sam też pisałem o czerwonym Monte Bello. A jak białasy? Chardonnay Estate 2014 jest bardzo zielone, leśne, ma zadziwiająco mało ma nut palonego masła, ale jest muśnięcie cytrusów i migdałka jest. Monte Bello Chardonnay 2013 jest bardziej finezyjne, eleganckie, węższe i jeszcze mocniejsze kwasowo i bardzo mineralne! W Ridge powstaje ok. 15 tys. butelek Chardonnay - dokładna liczba zależy od rocznika i jakości wina z "barrel selection".


Co można pokazać tym, którzy mówią "e, wszystko smakuje tak samo"? Na przykład Four Vines Chardonnay Naked Chardonnay Santa Barbara 2015. Fermentowane i dojrzewające jedynie w stali (pół roku na osadzie), emanuje cytrusem i zielonym, niedojrzałym jabłkiem. Nie powiedziałbym o nim, że nowoświatowe. Jest wąskie, europejskie, choć ciałko ma dość prężne. Cena - 12 dolarów.




Troszkę naznaczone beczką jest Secret Cellars Chardonnay Monterrey County 2014. Cztery miesiące w dębie to niewiele (mała część przed butelkowaniem przeszła drugą fermentację), bo wino jest powściągliwe, czyste, o zdecydowanym ciele, ale taż wysokiej kwasowości, kamiennym smaku. Bardzo dobre!


Z dwóch Chardonnay Pahlmeyer większe wrażenie wywarł Jayson 2014 (50 dolarów). 85 proc. nowej beczki, ale więcej kwasu, jedwabiste na języku, z ogromnym mineralnym finiszem. "Zwykłe" Chardonnay Pehlmeyer 2014 to już więcej maślaności - w ciele tłuste, aż zostawia w finiszu charakterystyczny "film", oblepiający od środka jamę ustną.



Wina Starmont (import Mielżyński) też nie przytłaczają. Chardonnay Carneros 2013 bardzo kwasowe, choć dębina jest. Choć nie ma jej tak dużo jak w Merryvale Carneros 2014 - bo tu już czujemy palone masełko, pieczone jabłuszka i wyraźna wanilia z dębu.  



Bardzo korzystne wrażenie zrobiły na mnie dwa wina ze stajni Kautz (import Wine Avenue) - Leaping Horse Chardonnay 2015 oraz Ironstone Reserve Chardonnay Sierra Foothills 2013. Pierwsze to tylko cztery miesiące beczki. Tylko 15 proc. objętości wina przeszło fermentację malolaktyczną. W odczuciu całość jest lekko brzoskwiniowa, ale może bardziej czysta i zielona.



Ironstone to tylko 8 tysięcy butelek. I o wiele wyższa kwasowość i elegancja niż w zwykłym Chardonnay z Lodi. Ogromna dawka zieleni, owocu, kwasowości.


Chorwackie korzenie i amerykańskie wykonanie czyli Grgich Hills Estate. Uwagę zwracało Fumé Blanc - nieco zielone bardzo i kwasowe mocno - z kredowym tłem, bardzo mineralne (1/3 z nowej beczki). Natomiast Hills Chardonnay 2013 to już poważniejsza propozycja, z bardzo wyraźnym tłem ziołowym, o wysokiej kwasowości i przyjemnie wibrujące.



Na koniec Patz&Hall Sonoma Coast Chardonnay 2015. Lekkie, a nawet wręcz jak na USA super lekkie wino. Choć beczka otaczała wino 9 miesięcy, to owoc jest tu nieprzytłoczony, czysty, a jednocześnie bogaty. Wino w aromacie stanowczo jabłkowe, z cząstką ananasa. Eleganckie!

Win degustowałem na zaproszenie organizatora - California Wines Polska

Winne Wtorki - Wino na wiosnę

Peter Mertes Grüner Veltliner Reserve 2015

 

Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - Lidl i 14,99 zł w detalu (próbka od importera)
Do Ideału? - Jeszcze troszkę brakuje czyli 4 punkty na 7



 To miał być Winny Wtorek zawierający zaklęcie. Zaklęcie wiosny. Takie, by ją przywołać, by wreszcie zdecydowała się do diaska zostać. Przyznam się, że udało się zaklęcie zadane przed sobotą. Bo właśnie w piątek przed ostatnią sobotą kolega z pracy utopił Marzannę na kijku w Zalewie Zegrzyńskim. Zrobił zdjęcia na dowód, choć nie musiał.

I dobrze. Bo pierwsze pół soboty było takie, że człowiek żałował, że nie wydał 7 tysięcy złotych na klimatyzację do mieszkania (w Polsce potrzebna tylko w lipcu i sierpniu), czarna kierownica samochodu parzyła dłonie, a krótkie spodenki okazały się zbawieniem! Ale dobrze - użyjmy teraz sposobu wybranego przez Nasz Świat Win, który wojażuje gdzieś tam po Italii (zazdrościmy). Opiszmy wino i niech stanie się wiosna.

Ja akurat wybieram propozycję z Lidla, która powinna być właśnie na półkach tego sklepu. To Peter Mertes Grüner Veltliner Reserve 2015. Sygnowany przez producenta, który stoi za nieco wyśmiewanymi Liebfraumilchami w niebieskich butelkach bardziej przypominających luksfery z balkonu badylarza niż szlachetne flaszki. Tu mamy coś innego - zieleń butelkowa jest klasyczna, ma pewnie przywodzić szparagi (przed ugotowaniem)... I bardzo dobrze!
 
Białe wino wytrawne. W kolorze czyste, ledwo żółte. W aromacie pierwsze uderzenie zwiastuje sporą kwasowość. I w pierwszym ataku na języku jest! Co w aromacie? Zdecydowanie białe owoce - gruszka, melon, ale też nieco brzoskwini i lekkiej goryczki, całkiem spora szczypta pieprzu. Nieco kredowego tła. Kwasowość lubi tu płatać psikusa. Raz jest dojmująca, po chwili nieco się trywializuje. By po chwili znów pokazać pazurek. Inny w zależności od naszego nastawienia. Stanowczo to jedzenia lepsze niż do próbowania solo. Oby Grüner wiosnę nam przyniósł!




A tak wiosnę czarują inni Wtorkowicze:

- Nasz Świat Win: Riesling z Nahe, przywieziony z wycieczki

- Winne Przygody: Zaklinanie Rieslingiem 

- Winniczek: po sklepowym rozczarowaniu czas na wino z kolekcji


środa, 3 maja 2017

Nowości w Winnice.eu

Burgundia w Winnice.eu!

Do tej pory warszawski importer posiadający w swoim portfolio wina w rozsądnych cenach - Winnice.eu - miał jedynie południową Francję, pojedyncze Bordeaux i Węgry (m.in. wina Tibora Gala z Egeru i Janosa Bolyki). Ale ostatnio na półkach pawilonu schowanego w Forcie Okęcie znalazły się nowości! Jest tu jedno wino białe wytrawne z Bordeaux, jedno półwytrawne, ale trafiła też... Burgundia! Oczywiście, jak przystało na rozsądnego importera ceny na półkach są także rozsądne. Za nowości z Burgundii nie zapłacimy więcej niż 55 zł! A jak smakują same wina?


Chateau Canteloudette Entre deux Mers 2015 (26,90 zł) 

Biały bordoszczak - Chateau Canteloudette Entre deux Mers 2015 za 26,90 zł to dobra propozycja dla tych, co lubią nie tylko owoce morza, ale i polędwicę w sosie pieczarkowym. W aromacie bardzo przyjemne białe owoce położone na tacy delikatnej kwasowości. Bardzo eleganckie wino.

 

Jean de Loron Bourgogne Aligoté 2015 (48,50 zł)

Aligoté to drugi po Chardonnay szczep białej winorośli uprawiany w Burgundii. Daje z reguły wina bardziej kwasowe niż Chardonnay i o dość mocnej strukturze. I taka jest właśnie nowa etykieta Winnic.eu - Jean de Loron Bourgogne Aligoté 2015. Za 48,50 zł dostajemy wino pięknie słomkowe w kielichu, niemal złote! W aromacie wyczuwalna słoność, jest też bardzo wysoka mineralność. W smaku czujemy wysoką kwasowość. Wszystko zamknięte w ładnie ukutej przez strukturę klatce z grubych prętów. Goryczka w finiszu nie sprawia złego wrażenia!


Terrases d'Ardeche 2016 (21 zł)

Jeśli szukacie świetnych różowych win, to trafiliście w dziesiątkę. W zeszłym roku była świetna różowa Orelie, a teraz nico jaśniejsze w sukni Terrasses d'Ardeche 2016 (25 zł). Poznacie po fioletowo-różowej etykietce. W aromacie czyste poziomeczki i truskawki, a w smaku świdrująca prosta kwasowość. To jest wino na sezon - jak już się w końcu słonecznie rozpocznie - 2017!



Jean Loron Duc de Belmont (36,90 zł) 

Pierwszą z czerwonych nowości z Burgundii jest Jean Loron Duc de Belmont (36,90 zł). W środku Gamay i Pinot Noir. Niedrogie i bardzo fajne - mamy w aromacie czystą wiśnię z truskawką (w smaku bardziej czujemy truskawki) i z ładną kwasowością ujawniającą się szczególnie w finiszu. Czyste i nieskomplikowane.


Jean Loron Brouilly 2015 (48,50 zł) i Fleurie 2015 (49 zł)

Dwa wina bliźniacze - można powiedzieć, że to Kastor i Polluks - z Gamay: Fleurie 2015 (49 zł) i Brouilly 2015 (48,50 zł). Pierwsze jest żywiołowe, lekko dzikie, impulsywne. To kwasek z pestkową wiśnią, świeżą, może jeszcze niedojrzałą czereśnią. I zimną ziemistością. Jest też charakterystyczny dla Gamay akcencik gumy do żucia, ale solidnie okraszony owocowym pierwiastkiem.

Brouilly 2015 (48,50 zł) to natomiast większy ład, bardziej wymuszona - albo raczej naturalna i wrodzona - elegancja! Tu mamy na początku nieco czarnej porzeczki, potem owoce czerwone. Taniny są za to ładniej zespolone, pojawia się przyjemna ziołowość. Pozornie mniejszą kwasowość. Pozornie, bo jej kulminacja gromadzi się w finiszu. Wyżera wręcz jaskinie w jamie ustnej!
 

Jean Loron Bourgogne Pinot Noir 2014 (55 zł)

I w końcu wino z czystego Pinot Noir - Jean Loron Bourgogne Pinot Noir 2014 (55 zł). O sukni dość jasnej, czerwonej ze złotymi refleksami,  aromatach owocowo-pieprznych ze szczyptą rozmarynu i lukrecji, nutce wędzonego boczku, takiego słonego... Struktura pozornie prosta i lekka. A smak to roztarta na pył tanina, kwasowość zgrabnie dozowana, odciska swoje piętno w finiszu. Bardzo dobry Burgund nie rujnujący kieszeni! Po nocy - jako burgund dnia drugiego - staje się jeszcze głębszy, poważniejszy, cięższy, ciemniejszy. Tanina staje się leciutko szorstka, ale wino zachowuje ładny ciężar i aromat!



Caves de Rauzan Moulleux 2015 (25 zł)

Na deser coś półsłodkiego. W zeszłym roku był 2014 rocznik Caves de Rauzan Moulleux 2015 za 23,50. W tym roku jest już za 25 zł. To ciekawe wino na taras, jak zrobi się już ciepło - np. pod serek pleśniowy, kwiatowe i mimo cukru lekkie.


Win próbowałem na degustacji dla blogerów na zaproszenie importera