poniedziałek, 23 listopada 2015

Z cyklu najdłużej pisane na świecie: Taste Italy na biało

Co kryje lód?
 
Fosso Corno Vini Cimabianca 2014

Świat winu przeszkadza. Nie jest im razem po drodze. Szczególnie jeśli z winem chce iść ten współczesny, szybki i wybuchowy świat... Znów przeróżne bieżące wydarzenia sprawiły, że notka o niedawnej degustacji Taste Italy: Z winami dookoła Włoch w hotelu Le Regina staje się notką z cyklu "Najdłużej Pisane na Świecie", ale trudno. Tour po kilku stolikach z winami białymi pozwolił na lekkie zanurzenie i w krystalicznej czystości win ze stali, i na smakowanie uroków beczki i battonage od producentów, którzy szukają w Polsce importerów.

Z wiaderka pełnego lodu na stoliku Fosso Corno z Abruzji patrzy na mnie Cimabianca 2014. Klasyczny chyba i nudzący już kupaż Chardonnay i Sauvignon Blanc. Ale jednak nudy nie ma. Wino za 3,08 euro (ex cellar), z tzw. kocią kuwetką w aromacie jak się patrzy, ale dużym ciałem zapożyczonym z Chardonnay i kwiatami. I do szparagów, i do ryby, i do owoców morza. Uniwersalne wino, które może i Rieslinga nie zastąpi, ale obiad umili.

Cantine d'Orcia Bianco d'Italia

Rieslinga za to może zastąpić wino od Cantine d'Orcia z Toskanii Bianco d'Italia - ale na pewno nie ze względu na złożoność, ale pewną klasyczną mineralność i kwiatowość. Struktura krzepka (70 proc. Trebbiano i 30 procc. Malvasii). Cena jak najbardziej gastronomiczna - ok. 1 euro!

Villa Bucher Terre dei Castelli

Na drugim biegunie - choć na stoliku obok - Villa Bucher - producent raczej garażowy, "wrzucający" na rynek po ok. 4 tys. butelek każdego rodzaju. A ceny? 5 euro ex cellar! Terre dei Castelli jest ze szczepów typowych dla Umbrii (50 proc. Grechetto i 50 proc. Gros Manseng), złote w kielichu. Poddawane Battonage dwa razy w tygodniu - w ustach jest i kwas, i miód. Jedno z lepszych win białych tej degustacji.




Mnóstwo rześkości z południa (Wiegner Wine z Sycylii) to butla z etykietką Elisena Fiano 2013. Delikatne, lekko słone w smaku, przy tym mineralne.
Corvezzo Prosecco DOC Treviso

Corvezzo Prosecco DOC Treviso dało się lubić ze względu na swoją czystość i bąbelki, ale najfajniejsze wino tego producenta to Tramontana Sauvignon.

Corvezzo Tramontana Sauvignon

To wino niemal jak z Nowego Świata. W aromacie pieprz i czarny bez. A przy tym mocna pokrzywka. Ale nie ma tu krzyku, jest całkiem eleganckie, 2,80 euro (ex cellar).

Ariss Langhe DOC Arneis 2014

Świetne wino od La Bioca to Ariss Langhe DOC Arneis 2014. Lekkie i kwiatowe, orzeźwiające, kwaskowe, bardzo długie. Pycha! Favorosa 2012 z gron Favorita kilka miesięcy leżało na osadzie, było poddawane Battonage. Mocne wino, w którym czuć wanilię, ale przyjemną. Bardzo ładny balans między ciasteczkiem a kwasem i mocną strukturą.

La Bioca Favorosa 2012

La Bioca pokazałe jeszcze coś wspaniałego - różowego musiaka Ricciante Vino Spumante di Qualita Extra Dry (8,90 euro). Różowy grejpfrutek i cytryna w aromacie. W składzie Freisa 85 proc., Barbera 10 proc. i Nebbiolo - 5 proc. Najlepsze wino różowe degustacji! Drogie, bo w Polsce pewnie byłoby za 45 zł, a kto w takiej cenie kupi róż, który nie jest szampanem?


Colli del Soligo Prosecco Frizzante Treviso

Kto kocha inne bąbelki - nieco prostsze - mógł zajrzeć do Colli del Soligo.
Prosecco Frizzante Treviso rześkie, choć do raju nas nie przenosi. Ma za to solidną czystość i lekki drożdżowy posmak. 


Colii del Soligo Valdobiaddene

Do raju to może nas zanieść za to już bardziej Soligo Valdobiaddene - jest radość, są wielkie bąble, olbrzymie, kamienne i czyste. Rosnące w ustach w nieskończoność!


 
Villa Penna Desdemona 2014

Piemoncka Villa Penna urzekła prostą Desdemoną 2014. Fajnym winem o lekko benzynowym aromacie, gaszącym nieco rozbuchanie proseccowych bąbelków! Czy któreś z tych win pojawi się na naszych półkach? Ciekawe...

Degustowałem na zaproszenie organizatorów: Int. Wine Traders, Iron3, Michele Shah SRL i Taste Italy

czwartek, 12 listopada 2015

Włoch gładki, z jednego hektara - 6 pkt.

Le Favole Bosca Bando Merlot 2012 Friuli Annia DOC



Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - Białe czy Czerwone? i 69 zł (próbka od importera)
Do Ideału? - Już ciut, ciut!! (6 pkt.)

Wróćmy jeszcze - bo nie raz to jeszcze przyjdzie nam wracać - do Grand Prix Magazynu Wino. Tam to dostałem od Mira z Le Barbatelle wino niezwykłe. Oczywiście włoskie, ale nie musujące, ale czerwone spokojne. Merlot z małej jednohektarowej winnicy we Friuli. 
To właśnie Le Favole Bosca Bando Merlot 2012. O pięknym rubinowym kolorze i bardzo wyraźnie widocznej ewolucji aromatów i smaków! Absolutnie nie wolno tego wina pić od razu po odkorkowaniu. Z początku wydaje się powściągliwie owocowe, a w smaku bardzo kwaskowe, niemal żelaziste. Wada? Nie, po prostu taka uroda.
Zapewne to przez fermentację, ale i dojrzewanie w stalowych tankach. Tu nie tylko zachodzi maceracja gron, ale i fermentacja alkoholowa, a potem malolaktyczna - tyle, że jej "miękki owocowo" wychodzi z ukrycia dopiero po dłuższym oddychaniu.
Wówczas staje się lekki, przyjemny, mocno owocowy - czuć czerwone owoce, a w smaku ładne garbniki, delikatne i pozbawione charakterystycznej gorzkości, ostrego ściągania. To zapewne zaleta tzw. délestage - czyli w uproszczeniu mechanicznego pompowania moszczu na sito, które usuwa pestki. Moszcz wraca na skórki i tak w kółko. Wino staje się bardziej natlenione, ale pozbywa się goryczkowych tanin, które zamieniają nam wnętrze jamy ustnej w drewniany koszyk. 
Dlatego Merlot Le Favole jest pięknie owocowy, leciutko konfiturowy, lekko kawowy, a przede wszystkim delikatny. Zwykle Merloty, które spotykamy na półkach są nieznośnie "naperfumowane", owocowe, bombastyczne. Ten jest raczej czymś innym - dyskretnym urokiem burżuazji!
Wino można kupić m.in. w sklepie Czerwone czy Białe?
 
Winiacz na 6 punktów w 7-punktowej skali!

Kolacja w Mercato z winami z Piemontu

Od Arneis przez Barberę aż po Moscato!

Wina - bohaterowie tego dnia

Na ulicach trochę deszczowo, reflektory nielicznych samochodów na ul. Pięknej przecinają mrok, a stół ugina się pod ciężarem zakąsek. Włoskie konfitury spoglądają z półek. W warszawskim Mercato zaczyna się jeden z wieczorków z włoską kuchnią i włoskimi winami. To okazja do "dotknięcia" prawdziwych Włoch! Do serwowanych win podawane są włoskie potrawy, a plan zakłada - jak mówi właściciel Michał Szadkowski - że przy jednym spotkaniu na miesiąc pomysły na takie wieczory skończą się może za życia naszych wnucząt.

Grupa smakoszy, Tomasz Kolecki-Majewicz i Tomasz Zaremba (w środku)

W takim właśnie spotkaniu - poświęconym winom piemonckim (ale nieoczywistym) - miałem zaszczyt i przyjemność uczestniczyć jako "gość specjalny". Specjały stały na stole - przekąski tutejszej kuchni. Wina prezentował Tomasz Zaremba z Wine Avenue, a opowiadał o nich także - a może dopowiadał - Tomasz Kolecki-Majewicz, utytułowany mistrz sommelierski i winny gawędziarz.

Celaeno Roero Arneis DOC białe (72 zł)

Biała klasyka - Celaeno Roero Arneis DOC białe (72 zł) - zrazu lekkie, ale po chwili głębokie. Kwiatowo-cytrusowe. Z ładną kwasowością, co dość niecodzienne jak na ten szczep - delikatnie żłobiącą rowki w podniebieniu. Rodzina winiarzy gospodaruje od XIII wieku, robią 80 tys. butelek rocznie. Wino świetnie złożyło się z zupą-kremem z dyni z dodatkiem oliwy z Apulii. Ale pasowało też do serów i innych przekąsek. Bezpieczny wybór, jeśli ktoś chce wywrzeć wrażenie na gościach na domowym obiedzie. Na prezent też dobre.
Montalbera La Tradizione Ruchè di Castagnole Monferrato DOCG (75 zł)

O winach ze szczepu Ruchè pisała kiedyś Marta Wrześniewska z Winicjatywy. Że różane, aromatyczne i zadziwiające. To prawda! 75 zł za Montalbera La Tradizione Ruchè di Castagnole Monferrato DOCG jak na tę jakość to niewygórowana cena. A wino niezwykłe, nie tylko różane, ale i dżemiste, obleczone ładnym garbnikiem, elegancko zakończonym, długim w finiszu. Doskonałe do mięs w ciemnych sosach! Dostać takie wino w Polsce to rzadkość.
Montalbera Laccento Ruchè di Castagnole Monferrato DOCG (93 zł)

Droższe o 20 zł Montalbera Laccento Ruchè di Castagnole Monferrato DOCG (93 zł) jest bardziej głębokie. Bardziej finezyjne - macerowane dłużej, bo od 10 do 12 dni. Od razu narzuca się większa tanina, bardziej zadziorna. Tu do róży i kwiatowości dochodzą korzenie. Kwasowość też całkiem przyjemna.

Montebruna Il Baciale Monferrato Rosso DOC (104 zł)

Następny krok to poważne wina o poważnej cenie czyli kosztujące 104 zł dwie etykiety Montebruna. Il Baciale Monferrato Rosso DOC (104 zł) nie pozostawia wątpliwości - moc, dąb, śliwka i dżemik. Kupaż włosko-francuski czyli 60 proc. Barbery, 10 proc. Pinot Nero, 10 proc. Cabernet-Sauvignon i 10 proc. Merlot. Całość dziesięć miesięcy dojrzewała w beczce. W aromacie poza śliwką są czerwone i czarne owoce - wiśnie, porzeczki, ale także pieprz i cynamon.
Montebruna Barbera d'Asti 2013 DOC (104 zł) z samych gron Barbery jest ciemniejsze i bardziej korzenne. Bardziej lukrecjowe, kawowe. Intensywne o długim finiszu. Do makaronów z czerwonym mięsem ideał!

Polixo Moscato d’Asti DOCG (72 zł) i deser

Na deser muszą być oczywiście słodkości - nie tylko kremowe ciastko z truskawkami, ale i Polixo Moscato d’Asti DOCG - delikatnie musujący słodziak o alkoholu niskim jak w piwie - tylko 5,5 proc. Z aromatycznego szczepu, którego aromaty to słodkie cytrusy: głównie brzoskwinki i miód. Lekką kwasowość niosą maleńkie bąbelki. Nie ma wielkiego ciężaru, jak przy poważnych słodkich tokajach czy Sauternes. Jest rozkoszna prosta słodycz! To wino, którego trzeba spróbować choć raz w życiu!


Makarony - koniecznie z mięsem i Ruchè albo Barberą!
Degustowałem na zaproszenie Mercato

niedziela, 8 listopada 2015

Włoch, po prostu rozkoszny 10-latek! - 6 pkt.

Santa Sofia Arlèo Rosso Veronese I.G.T. 2005



Grand Prix Magazynu Wino, które odbyło się w weekend w Warszawie to zawsze okazja do poznania nowych win - takich, które już w Polsce są, i takich, które przywieźli winiarze poszukujący importerów. 

Santa Sofia to winnica leżąca na północ od Werony, dwustuletnia. Jej wina ma w swojej ofercie Vinoteka13. A ja miałem przyjemność spróbowania kilku win. Arleo to owoc kupażu szczepów Corvina i Corvinone (85 proc. - grona zostały podsuszone tak, by straciły 20 proc. wody) oraz Cabernet Sauvignon i Merlota. Potem przychodzi czas na beczkę - dwa lata w baryłkach z dębu slawońskiego, a potem jeszcze 16-18 mies. w następnych 225-ltrowych baryłkach. I 8-10 miesięcy butelki.

Wino pyszne. Już w zasadzie cień czerwonych owoców, z nutą fiołków i śliwki, balsamiczny, głęboki. Całość wciąż kwasowa, mocno, dominuje nad taniną, której w zasadzie nie czujemy - tak została "zeszlifowana". W smaku też długie, w pięknym stylu. 10-letnie i według producenta już gotowe do picia. Ale wciąż świeże!


Wino na 6 punktów w 7-punktowej skali!

piątek, 6 listopada 2015

Wina z Hiszpanii i Portugalii w Biedronce. Z czerwonej strony

Co kryją świetne korki?

Joao Portugal Ramos Loios 2014 (14,99 zł)

O winach białych z ofert Biedronki już pisałem tutaj. Teraz czas na kilka słów o winach czerwonych. Nie wszystkich na razie, bo przyznam, że brak kilku (tych od pewnego czasu dostępnych na półkach) - ale zakupię je w najbliższym czasie i sprawdzę. Większość z nowości to butelki zamknięte dobrej jakości korkami. Był jeden sztuczny i bodaj dwa z konglomeratu. Co kryją?

Joao Portugal Ramos Loios 2014 (14,99 zł) ma 14 proc. alkoholu i to jest jedna zaleta (ważna dla tych, którzy szukają mocy), w aromacie ma czerwone owoce, pestkowe nieco. Ciepłe w smaku. Jest lekko taniczne i gorzkawe. Średnie, na pewno coś się znajdzie fajniejszego za tę cenę.

Gran Sello Tempranillo-Syrah 2013 (16,99 zł)

Gran Sello Tempranillo-Syrah 2013 z Hiszpanii za 16,99 zł jest niestety winem nieco słabszym. Ma 13 proc. alkoholu, jest w aromacie ziołowe, zielone, kwiatowe, nieco geranijne. W smaku ma wyraźną kwasowość, bardzo dojmującą. Poza tym jest pestkowe, wiśniowe. I ze sporą dawką cukru. Średnie.

Pegões Peninsula de Setubal Colheita Seleccionada 2012 (16,99 zł)

Za taką cenę to lepiej postawić na Pegões Peninsula de Setubal Colheita Seleccionada 2012 (16,99 zł). 14 proc. alkoholu. Aromat nieco płaski, schowany, maślany, po chwili czekoladowy. W smaku likierowy, jak nadzienie do nadziewanej śliwkowej czekolady. Mocno dżemiste, sprawia wrażenie wina półsłodkiego. Może się podobać amatorom deserowych win. Nie jest źle.

Monte da Ravasqueira Alentejano 2014 (14,99 zł)

Aż dziwne, że tańsze wino może być lepsze - jak Monte da Ravasqueira Alentejano 2014 (14,99 zł). Ma 13 proc. alkoholu. Czerwone półwytrawne wino z Portugalii emanuje aromatem owocowo-waniliowo-czekoladowym, ale ładnie okrzesanym, nie jakiś tam prostackim. W smaku wyczuwalna kwasowość, ale także cukier. Czysto jednak zrobione i całkiem ładne. Warto!

Torre Tallada Valencia (9,99 zł)

Czy wino za 10 zł może być dobre? Torre Tallada Valencia kosztuje grosz mniej. Jedno z najtańszych czerwonych win tej oferty i za tę cenę najlepsze. Całkiem pijalne. Nie znajdziemy boskich doznań, ale prostą czerwień, w charakterze nieco jeżynowo-borówkową. O nieco ściągających garbnikach i odczuwalnej słodyczy. Pasuje do aromatycznie zrobionych czerwonych mięs.

Finca La Casona Merlot-Monastrell 2014 (9,99 zł)

Za tę samą cenę Finca La Casona Merlot-Monastrell 2014 (9,99 zł) to dobra propozycja? Nie do końca. Lekkie wino hiszpańskie (12 proc. alkoholu). Z wyglądu udaje francuskie (ten łan winorośli na etykiecie), aromat ma jednak schowany, a smak za bardzo rozwodniony. Szkoda 9,99 zł! Chyba, że użyć do produkcji sosu w kuchni.

A Cappela Roble Tempranillo Ribera del Duero 2014 (17,99 zł)

Wznieśmy się na wyższy pułap. A Cappela Roble Tempranillo Ribera del Duero 2014 (17,99 zł). 13,5 proc. alkoholu. Czerwone wino hiszpańskie z regionu słynącego z pysznych win. Tu jednak jesteśmy w połowie drogi. Nie sposób mu odmówić uroku, choć psują ją bardzo suche, drewniane garbniki. Aromat nieco owocowy, jeżynowy, z pierwiastkiem śliwkowym. Kwasowość niewielka, pije się przyjemnie, ale nie odbiega jakoś szczególnie na plus wobec innych czerwieni. Chociaż w sumie za 18 zł warto.

Terras de Alter Alentejano Fado 2014 (13,99 zł)

Będę szczery. Wielki napis na etykiecie "Fado" mnie przeraża. Jakby nie wróżył nic dobrego. Ale Terras de Alter Alentejano Fado 2014 (13,99 zł) jest innym winem. Powstało ze szczepów Trincadeira, Aragonez i Syrah. Bardzo fajne wino za 14 zł. Proste, miękkie wręcz, w bardzo szczery sposób kwasowe. Będzie się dobrze komponować z serami i zrazami.

Priorat Crianza Salauris 2013 (29,99 zł)

Na drugim biegunie jest Priorat Crianza Salauris 2013 (29,99 zł). To jedno z najdroższych win oferty i na takie wygląda, głównie dzięki ładnej etykietce i ciężkiej butli. Jaka zawartość? Prostota, trochę wiśniowego mocnego aromatu, wysuszający garbnik. Nie jest złe, ale jakby nie ma radości w tym winie.

Campo Lavilla Navarra Tempranillo 2013 (11,99 zł)

Tańsze Campo Lavilla Navarra Tempranillo 2013 (11,99 zł) - emanujące na początku warzywnym ogródkiem, potem kwiatowym oraz żelazistością. Jest lekkie, niezbyt skoncentrowane, ale taniczne i kwasowe. Takie na 3 z plusem. Ale na pewno jest lepsze niż Finca La Casona!

Castillo Mayor Gran Reserva 2005 (19,99 zł)

Pewne kuriozum tej oferty i rozczarowanie to Castillo Mayor Gran Reserva 2005 (19,99 zł). Najstarsze wino w ofercie, a nie najdroższe! W złotej siateczce, która ma przydać splendoru. Ale to nie do końca tak. Gran Reserva to zazwyczaj wina po byku. Mocne, beczkowe, likierowe, skoncentrowane. To jest nijakie, z krótkim finiszem, nie ma nerwu. Szkoda 2 dych!

Herdade dos Grous 2013 (29,99 zł)

To już lepiej dać 10 zł więcej, by kupić Herdade dos Grous 2013 za 29,99 zł. Wino ma 14 proc. alkoholu. Powstało ze szczepów Alicante Bouschet, Touriga Nacional, Aragonez oraz Syrah. Aromatyczne - są jeżyny, truskawki, jedwabisty dość garbnik, choć kwasowości znajdziemy mało. Ale całość sprawia bardzo przyjemne wrażenie.


Wina otrzymałem od Jeronimo Martins Polska

środa, 4 listopada 2015

Winne Wtorki: Sauvignon Blanc na osadzie

Rimbault-Pineaux Pouilly-Fumé 2013


Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - Białe czy Czerwone?
Do Ideału? - Już ciut, ciut!! (6 pkt.)

Tematem dzisiejszych - a może już i wczorajszych - Winnych Wtorków, w których winni blogerzy opisują wino według ustalonego kryterium - jest Sauvignon Blanc na osadzie lub w beczce. Mój wybór padł, dzięki "poradzie Porady" (ze sklepu Czerwone czy Białe?) na Pouilly-Fumé - czyli aromatycznego i przyjemnego białaska znad Loary, sąsiada słynnego Sancerre. 
Pouilly-Fumé to ok. 1200 hektarów winnic położonych na gruntach nadających winom charakterystyczny dymny, prochowy, pełny aromat. Wino robi się tu z Sauvignon Blanc, które przez kilka tygodni po fermentacji leżakuje na osadzie, nabierając "ciałka". Potem się filtruje, ale i tak dusza, która w winie pozostaje, jest tak charakterystyczna, że nie sposób jej pomylić z żadnym innym winem świata.

Rimbault-Pineaux Pouilly-Fumé 2013 ma jasnozłoty kolor. Gdy jeszcze chłodne, poniżej 11 stopni, aromat nieco schowany, ale ujawnia się przy wyższych temperaturach. Jeśli wydaje wam się, że nos ujawnia kwasowość, to nie wiecie tego na pewno, dopóki nie weźmiecie na język choćby kilku kropelek... Chyba tylko Rieslingi mogą wywołać podobne doznania. 

Kwasowość jest jak brzytwa w ręku małpy. Wije się i siecze po wszystkich tkankach w jamie ustnej. Do serów - szczególnie tych kremowych - idealne. Czuć pewne powinowactwo z muskadetami leżakującymi na osadzie - pewną ostrą głębię. Coś, co sprawia, że Pouilly-Fumé jest świetne nawet zimą!

A tak próbowali inni blogerzy:

- Czerwone czy Białe: O winie, które leżało 9 miesięcy na osadzie!

- Dolina Mozeli: blanc w amerykańskim stylu!

- Italianizzato: w świetle liczi i ananasa

- Nasz Świat Win: tutaj niech żyje Italia!

wtorek, 3 listopada 2015

Wina z Hiszpanii i Portugalii w Biedronce. Z białej strony

Latem te wina byłyby zbawieniem!


W Biedronce od 2 listopada nowe wina - oferta etykiet z Hiszpanii i Portugalii. Troszkę, jak to zauważył Wojciech Bońkowski z Winicjatywy, odgrzewane kotlety (choć Portugalia nie powtarza się tak mocno). Spora część win była już swojego czasu na dyskontowych półkach. Jednak z oglądu białych - te ocenię dzisiaj - widać, że nie jest tak źle. Choć, nie jest to oferta marzeń. Z dziesięciu prezentowanych win jedno jest świetne, przynajmniej dwa dobre, reszta już ma inny poziom. I nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ta siódemka jest skomponowana (a może dobrana), pod jedną sztancę, jakby pod jeden wzorzec. Żałuję tylko tego, że tych win nie było na lato. A było upalnie i takie "tarasówki" sprawdziłyby się o wiele lepiej niż teraz.


Vinhas de Pegoes 2014 za 9,99 zł (nawet i dobre)
Najtańsze białe wino - Vinhas de Pegoes 2014 (9,99 zł) tak nawet nie rozczarowuje, bo w sumie poniżej dychy to co to za pieniądz? W aromacie tropikalno-kwiatowe, ale jest ten aromat słaby nieco i rozwodniony. W smaku wyraźnie gorzkawe (bardziej niż kwasowe) i mydlane, grejpfrutowe. Ma strukturę średnią, nieco oleistą nawet. Do ryb, nawet tłustych, zrobionych bez zadęcia. Prosto z wędkowania! Ale lepiej dołożyć 4 zł choćby do białego Fado.

Terras de Alter Alentejano Fado Branco 2014 (13,99 zł)

Bo za 13,99 zł mamy Terras de Alter Alentejano Fado Branco 2014. Portugalskie wino wytrawne ze szczepów Siria, Arinto, Viognier. W aromacie wyraźne odbicie białych kwiatów z wiosennej łąki. Gdzieś w głębi czai się lekko stalowa nuta. Słomkowe w kolorze. W smaku dość kwasowe i goryczkowe. Nawet można wypić z pewną przyjemnością - choć to właśnie jedno z tych win "sztancowych".

Acapella Verdejo Rueda 2014 (17,99 zł)
Troszkę lepsze jest Acapella Verdejo Rueda 2014 (17,99 zł) - wytrawne z Hiszpanii, o przyjemnych aromatach jabłek. Takich żółtych, dojrzałych. W smaku jednak jest bardziej tropikalne niż jabłkowe, może grejpfrutowe, z dominującą goryczką. Trochę brakuje kwasowości. Mimo wszystko bardzo orzeźwiające, o ładnej, spokojnej i skupionej strukturze.

Casa de Santar Dao 2014 - (19,99 zł)
Czasem i dwa złote za mało, by z pazia zrobić księcia. Casa de Santar Dao 2014 za 19,99 zł rozczarowuje. Bardziej jabłkowe niż tropikalne. W smaku niby ma równowagę kwasu z goryczką, aczkolwiek ta kwasowość nagle przejmuje stery. Ale nie wynosi nas w przestworza, tylko na mieliznę. Przypomina tę z oranżadki w proszku. Ale za to na pewno to orzeźwiające, tarasowe wino. Gdyby je podać latem, na upał, może byłoby lepsze!

Alba Martin Rias Baixas DO (24,99 zł)
Za to Alba Martin Rias Baixas DO za 24,99 zł jest już całkiem przyjemne. Wytrawny Hiszpan ma jako jedyny wyraźny aromat mineralny, górskich otoczaków, a w dodatku wyraźne echa cytrusowe. Wino przyjemne, czyste, kwasowe, o ładnej strukturze, nie jest tak proste jak inne. Orzeźwiające, ale i rozgrzewające w kontakcie.

Leira do Canhoto Alvarinho Vinho Verde 2015 (17,99 zł)
Najlepsze białe wino tej oferty to moim zdaniem Leira do Canhoto Alvarinho Vinho Verde 2015. Za 17,99 zł dostajemy lekko, ale wyraźnie perliste - jak to na rasowe Verde przystało - wino. Orzeźwiające, z powiewem rześkości znad kieliszka. W smaku czyste, ładnie kwasowe. I jeszcze w dodatku długaśne w finiszu. Świetne do ryb i owoców morza! Na razie najlepsze wino tej oferty. Pić bardzo schłodzone, kupować kartonami, schować do maja!

Loios VR Alentejo 2014 (14,99 zł)
Co się stanie, jeśli budżet nie wytrzyma jednak 18 zł? Za 15 zł bez grosza można zafundować sobie lekkie rozczarowanie. Na tle Canhoto Loios VR Alentejo 2014 (14,99 zł) blednie. Emanuje aromatami cytrusów, złamanych kwiatowością. Ale w smaku znów ta sztanca: lekka goryczka, trochę niskiej kwasowości. Pasuje do wieprzowych bitek. Ale lepiej dołożyć 3 zł do Verde.

Heredad de Baroja Rioja Blanco 2014 (17,99 zł)

Kolejne wino z prostych i nie robiących wielkiego wrażenia - Heredad de Baroja Rioja Blanco 2014 (17,99 zł). Są w smaku jabłka, momentami żelaziste, z cynamonkiem. Ale w aromacie pewna nieokreśloność. Nie sposób odmówić kwasowości i długiego finiszu, ale wrażenie, jakie się w nim odnajduje troszkę rozczarowuje.

Adega de Moncao Vinho Verde 2014 (14,99 zł)
Banał "nie wszystko złoto co się świeci" sprawdza się czasem i w tej ofercie. Kto myśli, że i drugie Vinho Verde jest tak samo super jak Canhoto, może się rozczarować. Adega de Moncao Vinho Verde 2014 (14,99 zł) jest bardzo lekkie, proste. Ale nie ma tego polotu, tej perlistości, tego czegoś.... W smaku zamiast szkła, mamy coś na kształt herbaciarni, jest za to bardzo kwasowe, dla czułych żołądków nawet dotkliwie!

Herdade dos Grous 2014 (24,99 zł)
Drugie najdroższe białe tej oferty. Herdade dos Grous 2014 (24,99 zł) ma aż 13,5 proc. alkoholu. Szczepy Antao Vaz, Arinto i Gouveio dały dość ciekawe połączenie. W aromacie kaktusowo-zielone, a w smaku sprawiające wrażenie komplikacji, wyczuwalnego anyżku. W strukturze poważne, długie w finiszu. Może się podobać, tym bardziej, że odchodzimy od owego standardu i sztancy. Całkiem ciekawe!


Wina otrzymałem od Jeronimo Martins Polska