Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Rodanu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Rodanu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 marca 2018

Dolina Rodanu z portfolio Wine Bureau Polska

Dolina Rodanu z portfolio Wine Bureau Polska


Mówią, że będą graczem, który poruszy polski rynek wina. Wine Bureau Polska - bo o nich mowa - to oddział ukraińskiego przedsięwzięcia Goodwine. Istnieją od 2007 r., tam sprzedają co trzecią butelkę wina. Nie ujawniają jednak skali - choć wiadomo, że nasi południowo-wschodni sąsiedzi wina piją mniej niż my (u nas to podobno już 5,5 litra na głowę!). 

W Kijowie Goodwine ma bardzo imponujący lokal - nazywany żartobliwie "winną Ikeą" - z ogromnym wyborem win (jest też whisky), z winebarem, kuchnią, restauracją i delikatesami. Jest Petrus, jest Villa Wolf, są lody, jest sushi i burgery... Nie byłem, ale na zdjęciach wygląda znakomicie. Podobno można tam otworzyć dowolną butelkę i spróbować... Świetna wiadomość jest taka, że w Polsce Wine Bureau także się przymierza do podobnej miejscówki, która miałaby liczyć bagatela - ok. 2 tys. mkw!

Na razie jednak nie chcą wchodzić w detal, bo - jak zapewniają - interesuje ich teraz głównie rynek restauracyjny i hotelowy, zaopatrzenie sklepów specjalistycznych. Całe portfolio liczy ok. 4 tys. pozycji, a dowolne wino są w stanie sprowadzić w trzy tygodnie. Kilku winnych blogerów, a wśród nich i ja, miało okazję spróbować kilku win z "teczki" oznaczonej jako Dolina Rodanu.


Perrin Et Fils La Vieille Ferme Blanc 2016

Perrin Et Fils La Vieille Ferme Blanc 2016 ze szczepów Bourboulenc, Grenache Blanc, Ugni Blanc (czyli Trebbiano) i Vermentino. Wino o lekko słomkowym (jeszcze nie złotym) kolorze, o kwiatowych aromatach i stalowym szkielecie mocno trzymającym w ryzach zadziwiająco piękne i pełne ciało. Jest tu pewna zadziwiająca doza solidności i duży - i w dodatku przyjemny - kwas, nie równoważony cukrem, tylko właśnie tym winnym ciałem. Jest też przy tym wszystkim zadziwiająca mineralność. Bardzo dobre wino!
Grangeon et Fils Cristia Collection Cotes du Rhone 2016

Białe Cotes du Rhone pojawia się na półkach sklepów rzadko - może Grangeon et Fils Cristia Collection Cotes du Rhone 2016 - będzie widoczne częściej? Tu szczepy południowe: Viognier, Grenache, Clairette, Roussane i 13,5 proc. alkoholu. Dopiero to wino w kieliszku emanuje złotym kolorem oraz szeroką paletą aromatów. Tu też spore ciało, w dodatku pięknie roztrojone, owocowe, a zarazem kwiatowe. Bardzo fajne wino do tłustych białych ryb. Trochę może mało kwasowe, ale za to jaka dawka smakowej komplikacji!


Les Lorennes Remy Vincent Rosé Brotte 2016

Dziwne nieco odczucia mam wobec różu - Les Lorennes Remy Vincent Rosé Brotte 2016. Tu Grenache i Syrah. Kolor - piękny łosoś, mocne (bo 13 proc. alkoholu), w aromacie jest lekka ziemistość i komplikacja perfumowa niekoniecznie spod znaku malin i truskawek. W smaku jest za to pieprzność, tak charakterystyczna dla Syrah. W smaku mocno kwasowe!


Perrin Et Fils La Vieille Ferme Rouge 2016

Perrin Et Fils La Vieille Ferme Rouge 2016 to interesujące wino. W butli szczepy
Carignan, Cinsault, Grenache, Syrah. I od razu "w nos" rzuca się ciekawy aromat - pamiętam go z babcinych wypieków. Tak pachniały ciasteczka świeżo wyjęte z piekarnika, a nim wjechały, były smarowane białkiem z dużymi kryształami cukru... Jest też lekka czekolada i kremowa chlebowość. Ale całość szybko ewoluuje, po kwadransie daje się odczuć jako ładnie zbalansowane, miękkie, z pewną niezbyt dotkliwą kwasowością... Obecność garbnika wychodzi jedynie w finiszu.
Domaine de Cristia Grenache Vin de Pays de Mediterranee 2014

Domaine de Cristia Grenache Vin de Pays Mediterranee 2014 to już wino gotowe do picia, i już pokazujące elegancję. 100 proc. Grenache. W pierwszym kontakcie sprawiło to wino na mnie wrażenie wina... wietrznego. Aromat, jaki się unosi nad kielichem bardziej jest charakterystyczny dla burgundów - jest tu pewna starość, ta mgiełka burgundzka, struktura szczupła, kwasowość jest jak struny od fendera, trzymające gryf w naprężeniu. Gdzieś poza czerwonym owocem pojawia się też wędzona śliwka, jakieś balsamico... Znakomite i ciekawe!
Perrin Et Fils Cotes du Rhone Villages 2015

O rok młodsze Perrin Et Fils Cotes du Rhone Villages 2015 (Grenache, Mourvedre, Syrah) to już poważny kawał winiacza! Są owoce i są wyraźne balsamiczne cechy, jest nuta umami, jest głębia i komplikacja. Jest wyraźna tanina w smaku, jeszcze dość słabo oszlifowana. Wino dopiero trzyletnie, więc młode, wciąż w strukturze lekkie, dające na przyszłość świetne rokowania. Z przyjemnością spróbowałbym tego rocznika za trzy lata!
Domaine de Cristia Chateauneuf-du-Pape Cristia Collection 2015

I na koniec perła w koronie - Domaine de Cristia Chateauneuf-du-Pape 2015. Dekantowane bodaj trzy godziny przed naszą degustacją. Grenache (85 proc.) i Syrah. Znad kieliszka bucha ładny leśny owoc, ale są także aromaty ciężkich ogrodowych kwiatów - piwonii. Gdzieś majaczy leśna mokra ściółka, jakiś mech. W smaku młodziuchne... Jest tanina żywa, może nie żylasta, ale jeszcze młoda, taka do dotarcia... Całość trochę okraszona wrażeniem wysokiego alkoholu, ale może po porostu było już za ciepło? Za 5-7 lat to będzie robić wrażenie!!!

A tak swoje doznania opisali inni blogerzy:

- Nasz Świat Win

 - Nóż i Widelec 

- Powinowaci


- Winne Okolice

- Zdegustowany


poniedziałek, 19 marca 2018

Wina Francji w Winnicy Lidla

Dobre jest nie tylko Bordeaux!

W Winnicy Lidla ruch na całego. Są już i alkohole mocne, i piwa trapistów, zostało jeszcze sporo win z czasów inauguracji. A teraz czas na nowe wina francuskie. Pojawiło się kilka nowych roczników znanych już bywalcom sklepu z poprzednich lat. W czerwieniach króluje - jak to często w lidlowej Francji - Bordeaux. Jest kilka dobrych okazów. Ale kilka win wartych uwagi znajdziecie z etykietą Beaujolais oraz z Doliny Rodanu!

Château de Beauregard Brut AOP Crémant de Loire (39,99 zł)

Ofertę musiaków otwiera Château de Beauregard Brut AOP Crémant de Loire (39,99 zł). W aromacie jabłkowe nuty, bardzo przyjemne. O średnich bąbelkach, które niestety dość szybko znikają. Są leciutkie migdały w tle, wytrawność z lekkim cukrem, finisz dość krótki. Ale całość nawet przyjemna.


 
Bernard Gantois, Grand Cru Brut AOC Champagne (99,99 zł) 

Nowy szampan Bernard Gantois Grand Cru Brut AOC Champagne (99,99 zł) jest bardzo dobry! Ma bardzo eleganckie i trwałe bąbelki, w aromacie dominują nuty dojrzałych jabłek, jest też pewne migdałowe tło i niewielka kremowość. Kwasowość bardzo przyjemna! Cena może i niezbyt wysoka (choć prawdziwe szampany z Szampanii dostępne są w polskich sklepach już za ok. 70-80 zł), ale Winiaczowa szóstka jest!

Chardonnay, Bourgogne AOC (34,99 zł)

Niepozorne Chardonnay Bourgogne AOC w przyjemnej cenie 34,99 zł. Dość wstrzemięźliwe i lekkie, ze szczupłymi owocowymi aromatami w nosie i ładną mineralnością w smaku. Ma długi finisz i nadzwyczaj wysoką kwasowość! Dobrze będzie pasować do sałatek z sosem vinaigrette i na lato. Na Winiaczową 5 z minusem. Bo z plusem dostaje następne wino, tańsze o dwa złote!


Domaine Saint Germain, Mâcon-Villages AOP (32,99 zł)

Bo oto Domaine Saint Germain, Mâcon-Villages AOP za 32,99 zł jest jeszcze bardziej bardziej powściągliwe w aromacie i bardziej mineralne. Bardziej smukłe i eleganckie, choć ciała jest tu o wiele więcej!
 

Marc Alexandre Montagny AOP Chardonnay 2015 (39,99 zł)

Marc Alexandre Montagny AOP Chardonnay 2015 (39,99 zł) zrobiło na mnie już mniej wrażenia. Ma wyraźne aromaty białego melona, mango, trzciny i roślinności. Pojawia się w tle pewna kwiatowość i jeszcze przyjemna nuta świeżo wypranej i wyprasowanej pościeli. Pełne ciało o średniej kwasowości. Dobre, ale jakoś nie zachwyca.


Domaine Saint Prix Saint-Bris AOP Sauvignon 2015 (39,99 zł)

Oryginalne Sauvignon to Domaine Saint Prix Saint-Bris AOP 2015 (39,99 zł). Czuć lekki proch oraz warzywny ogródek. Zieloność dopiero wychodzi w smaku. Ma szkieletową strukturę, bardzo duży kwas i ciało anorektyczne. Rustykalne jak wapnem bielona chata. Ale nie jest złe!


Sauvignon Val de Loire IGP 2016 (24,99 zł)

Bardziej wyraziste i cieliste jest Sauvignon Val de Loire IGP 2016 za 24,99 zł. Tu już aromaty są nie tyle drzewno-zielone, ile wręcz żywiczne! Poza tym także białe owoce i szczypta białego pieprzu. Kwas ładnie ułożony, nie bierze wcale jeńców. To raczej wino ładnej równowagi niż ofensywy.


Clos des Ronceveaux Sauvignon, Touraine AOP (24,99 zł)

Jedno z tańszych win - i w dodatku całkiem przyjemnych, wręcz bezpretensjonalnych. Białe z Doliny Loary Clos des Ronceveaux Sauvignon Touraine AOP (24,99 zł). Zrazu powściągliwe bardzo i mocno liściaste. Ale imponuje ładnym ciałkiem, o szczupłych, ale za to prężnych muskułkach. Pikanterii dodaje szczypta kwasu i radość, że nie płacimy 40 zł!
 

Umanu Chardonnay Vermentinu, Île de Beauté IGP 2016 (29,99 zł)

Pojawia się Korsyka - Umanu Chardonnay Vermentinu, Île de Beauté IGP 2016 (29,99 zł). Ale jak na Korsykę mało kwasowe, w strukturze bardzo szczupłe w smaku mało imponujące. Jedno z takich win, które nie zaimponowało.


Château Marjosse, Entre-Deux-Mers AOC 2014 (39,99 zł)


Pod koniec 2014 Lidl pokazał Château Marjosse z 2009. Było tańsze i to o 15 zł! Tamto było lepsze, bardziej kwiatowe, a bieżący rocznik przechodził właśnie fermentację... Otwieramy go teraz. I mamy troszkę jakby bałaganu, a może trochę braku musztry. Jest pewien ogródek warzywny, z fajnym smakiem, bardzo też dużo zieloności, liści czarnej porzeczki, nawet jeszcze lekko agresywnej. Może wzorem poprzednika za jakiś rok-dwa się ułoży?

Jean Cornelius Pinot Gris Medaillé Alsace AOP (27,99 zł)

Jean Cornelius Pinot Gris Medaillé Alsace AOP 2016 (27,99 zł) to też dość stały gość na półkach Lidla. W tym jest mnóstwo ciała i więcej świeżości niż w poprzednich wydaniach (gdzie do głosu dochodził wosk i miód). Tu raczej króluje świeży biały owoc (morwa) i żółty (mirabelka). A koncentracja jest tak duża, że śmiało mogą sięgać po to wino wielbiciele win półwytrawnych.


Domaine du Châtellier, Coteaux du Layon AOP 2015 (34,99 zł)

Rzeczone już miód i wosk znajdziemy za to w półsłodkim Domaine du Châtellier, Coteaux du Layon AOP 2015 (34,99 zł). Poza nimi jabłko, brzoskwinia i lekki miód. Jest nieco przyjemnego kwasku, choć całość wielkiego wrażenia nie robi.
 

Bastide Miraflors Perlé 2016 (29,99 zł)

Bastide Miraflors Perlé 2016 to lekkie i radosne białe wino z południa Francji. No i jeszcze ma fajną cenę - mieści się w trzech dychach! Ma lekką rześkość strużyn z jabłka. W aromacie też kwiat i wiosenna trawa. Lekki cukier w smaku, ale całość bardzo ładnie utrzymana w tonie wina tarasowego, jak już będzie plus trzydzieści!
 

Domaine Vetriccie, Corse AOP 2016 (29,99 zł)

Jeśli szukacie różu na lato, to Domaine Vetriccie Corse AOP 2016 z Korsyki ma dobrą cenę (29,99 zł), ale valhalli smaku przed wami nie otworzy. Ale wydaje się poprawnym winem na taras. Ma dość powściągliwy owoc (malina i poziomka), sporo za to kwasowości i bardzo delikatna struktura.

Léon Roux Saint-Amour AOP 2016 (34,99 zł)

Za to na wiosnę idealne będzie nieco droższe Léon Roux Saint-Amour AOP 2016. Za 34,99 zł dostajemy bardzo przyjemne czerwone wino ze szczepu Gamay. Jest pestkowe, wiśniowe, z akcentem gumy do żucia wyjętej dopiero co ze "złotka", charakterystycznym tzw. węglowym aromatem, miękkie w strukturze z ładną szorstką taniną, lekką skórzanością. Szósteczka Winiacza!


Domaine Bergeron Julienas AOP 2016 (39,99 zł)

Drugi wart uwagi "bożolak" to Domaine Bergeron Julienas AOP 2016 (39,99 zł). Próbowałem z karafki - i wydał mi się miękki, by nie powiedzieć obezwładniająco miękki. Z butelki ma przyjemniejszą twardość. W aromacie królują truskawki, ale jest pewna czereśniowa nutka. Jest lekko zarysowana kwasowość i sporo pieprznej, ostrej cierpkości! Na Winiaczową 5+!

Blanchard de Cordambles Hautes-Côtes de Nuits AOP 2015 (39,99 zł)

Tani (39,99 zł) burgund z podobno wspaniałego rocznika 2015 - Blanchard de Cordambles Hautes-Côtes de Nuits AOP - rozczarowuje. Czuć lekkie kwiaty, delikatne owoce. W smaku mało kwasowe tło, wyraźna żelazistość, delikatny na tyle, że ciężko powiedzieć, czy coś z niego będzie za 5 lat. Bo na razie jest niewiele.


Domaine Claude Lafond Le Clos du Château Valençay 2016 (29,99 zł)

Lepiej zaoszczędzić 10 zł i wybrać Dolinę Loary. Bo oto Domaine Claude Lafond Le Clos du Château Valençay 2016 (29,99 zł) uderza nutami pieprznej maliny, lekko palonej gumy, gorącej asfaltowości. W smaku do głosu dochodzi przyjemna wiśnia, struktura jest przyjemnie rześka, szczupła jak wierzbowa witka!
 

Tain Crozes Hermitage 2016 (34,99 zł)

Przenieśmy się do Doliny Rodanu. Tain Crozes Hermitage 2016 (34,99 zł)
Obórka. Mocne, ciężkie czerwone owoce w aromacie, w smaku króluje pewien dualizm - jest i żywiołowa kwasowość, i pewna gładkość, wsparta aksamitną taniną. Całkiem fajne wino za umiarkowaną cenę!



Vacqueyras AOP (37,99 zł) 

Kolejny okaz z Doliny Rodanu jest jeszcze lepszy! Vacqueyras AOP (37,99 zł). Kupaż Cinsault, Grenache, Mourvèdre i Syrah. Poważne wino z mocnym aromatem czarnych porzeczek, gładką taniną i kwasowością dobrze ukrytą. Przyjemne, mocne i jednocześnie całkiem gładkie. Z karafki, po długim napowietrzaniu wydaje się bardzo dobre!

Château Les Violettes Blaye-Côtes de Bordeaux AOP 2015 (32,99 zł)

Jedno z tańszych Bordeaux - Château Les Violettes, Blaye-Côtes de Bordeaux AOP 2015 (32,99 zł). Grona Cabernet Sauvignon, Merlot. Poza czerwonym owocem w aromacie jest ładna apteczność. O dziwo, dość szczupła struktura, by nie powiedzieć, że... chudzinka. Całość podszyta mocną taniną, ale kwasowości mało!

Les Gravières de Tayac, Margaux AOC 2015 (74,99 zł)

Za fajnego "bordosa" trzeba niestety dać więcej... Na przykład na Les Gravières de Tayac, Margaux AOC 2015 aż 74,99 zł. W butli kupaż Petit Verdot, Cabernet Sauvignon, Merlot. Cena może wysoka, ale za to fajne klasyczne Bordeaux, bardzo ciemne w sukni. Ma wyraźny bandażyk aromatyczny, ale i nuty ciemnych owoców! Wiśnia i śliwka lekko suszona, przyjemna wysoka kwasowość i szkieletowa struktura w ryzach szklistej taniny. Bardzo dobre!

Château Darius, Saint-Émilion Grand Cru AOC 2015 (69,99 zł)

Château Darius, Saint-Émilion Grand Cru AOC 2015 (69,99 zł) był już w tej samej cenie cztery lata temu (ale wówczas rocznik uznawany za gorszy - 2011). Tamten był ciekawy, ten jest wyraźnie bardziej owocowy. Czarna porzeczka, bardziej szorstka tanina, o wiele wyraźniejsza niż w poprzednim wydaniu. Jest też nieco mniejsza apteczność. Ale jest dymność, jest wanilia, jest liść tytoniu, jest ładna równowaga rokująca dobrze na przyszłość. Winiaczowa 6!

Château Ponchemin "Cuvée Emma & Alexia”, Bordeaux AOP 2016 (24,99 zł)

I czas na dswa najtańsze Bordeaux - Château Ponchemin "Cuvée Emma & Alexia”, Bordeaux AOP 2016 (24,99 zł). Kupaż Cabernet Sauvignon i Merlot. Tu jest pewna prostota. W aromatach na początku jakaś komplikacja - wiśnia, lukrecja... Jest na języku pewien elektryczna tanina, lekki kwas, który wychodzi jeszcze większy w finiszu. Ale super wrażenia nie robi.

Château Jansenant, Côtes de Bourg AOP 2014 (24,99 zł)

Château Jansenant Côtes de Bourg AOP 2014 (24,99 zł) to szczuplak i to w dodatku prosty - w aromatach czysta czarna porzeczka, gorzka w smaku. Tanina średnio poprowadzona, kwasek jest, beczka także, ale ciężko powiedzieć wielkie superlatywy o tym winie.

Château Pey de Pont Médoc AOP 2014 (39,99 zł)

Jeśli chcemy poczuć coś fajniejszego, trzeba dołożyć z 15 zł. Na przykład na Château Pey de Pont Médoc AOP 2014 (39,99 zł) znajdziemy grona Cabernet Franc, Cabernet Sauvignon i Merlot. Jest moc Bordeaux! Czuć apteczkę i czerwone kwiaty, pewne bogactwo. Jest też kawa, lekka skórka, nuta wyraźnego pieprzu. Tanina poszlifowana na maksa i bardzo aksamitna. Kwasowość wychodzi w całkiem długim finiszu! Bardzo dobre Bordeaux i w sumie stosunkowo niedrogie!

Château Haut de la Bécade, Pauillac AOP (99,99 zł)

Najdroższe wino tej oferty to Château Haut de la Bécade Pauillac AOP. Za stówkę bez grosza dostajemy ciemne, w aromatach syropowe, wręcz dżemiste. Ale gdy tylko przyłożymy kieliszek do ust, wino wyda się w smaku o dziwo szczupłe, z bardzo dużą kwasowością, która powinna utrzymać całość w świetnej kondycji na lata. Tanina jest gładziutka, choć całkiem wyraźnie widoczna. Moc jest w tym winie i bardzo dużo wytrawności! Kupić, można trzymać spokojnie z 8-10 lat, a może i dłużej! Winiaczowa 6 co tu mówić.

Château Tour de Castres, Graves AOP 2013 (44,99 zł)

Château Tour de Castres, Graves AOP 2013 (44,99 zł) sprawia na pierwszy rzut oka stare wino. A to za sprawą jasnoceglanej barwy. Ale o dziwo, w aromacie nie ma żadnych "starczych" akcentów. Są całkiem żwawe czerwone owoce - wiśnia i truskawka - gdzieś w tle czuć serkowy akcent malolatycznej fermentacji, całkiem krągłe wino.

Banyuls Grand Cru AOP 2009 (49,99 zł)

Nie ma nowości z Sauternes, ale są nowości z dziedziny czerwieni! Banyuls Grand Cru AOP 2009. Za 49,99 zł dostajemy wino w charakterze bardzo podobne do porto, ale bardziej pokomplikowane. Czuć duszony owoc, dżemistość, starą piwnicę, kwasowość jest, ale nie jestem do końca przekonany czy potrafi zrównoważyć tę ilość cukru, którą znajdujemy w tym winie. Może jeszcze za młode? Ale nie jest to złe wino. Dałbym Winiaczową 4++!

Win próbowałem na degustacji podczas zlotu winnych blogerów

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Nowości w Winnice.eu

Może być niedrogo i pysznie!

Les Vignerons Ardechois Orelie Ardeche 2015 (21,50 zł)

Winnice.eu - importer trzymający się z żelazną konsekwencją świetnego poziomu cen (gros win z Francji i Węgier jest do 30 zł!) wprowadził
do swojej oferty kilka nowości - oczywiście kilka to wina z Ardeche, znad lewego brzegu Rodanu, ale jest także wino z Bordeaux. To ewenement, bo trzon oferty stanowi właśnie Ardeche (tam założyciele pracowali w młodości przy zbiorach) oraz z węgierskiego Egeru (Tibor Gal).

Nowy rocznik białej Orelie (2015) to dowód, że białe im świeższe, tym lepsze. Poprzedni - 2014, o którym pisałem w czerwcu ub.r. - był bardziej złożony, ale nowy jest świeży, bardzo kwasowy. To eleganckie wino, mocno kwiatowe - idealne na aperitif czy na taras. Okazja za 21,50 zł. Ciężko znaleźć tak dobre wino w podobnej cenie. Ale uwaga, to wino nie na majówkę! Bo na majówkę trzeba zabrać inną butlę w tej samej cenie - róż!

Les Vignerons Ardechois Orelie Rose 2015 (21,50 zł). Fot. Sebastian Bazylak (Zdegustowany)

Orelie rosé 2015 ze szczepów Gamay, Grenache, Syrah przywodzi mi na myśl smak dzieciństwa: owocową galaretkę z bitą śmietaną. Aromacik truskawek, wiśni, a w smaku spójność i rześkość, którą zawdzięczamy fajnej kwasowości. Dawno nie próbowałem takiego różu. 

Les Vignerons de Valleon Saint-Pantaleon Les Vignes Côtes du Rhone Villages 2011 (29,90 zł)

Pierwsze wino czerwone - Les Vignerons de Valleon Saint-Pantaléon Les Vignes Côtes du Rhone-Villages 2011 (29,90 zł) - ma kolor ceglasty. Jest w smaku lekko pieprzne, kwasowe. Mieszanka Grenache i Syrah ma delikatną, niemal kościstą strukturę. Wydało mi się jeszcze bardzo młode, o zielonej taninie. Choć to już wino pięcioletnie! Na pewno zyska po dekantacji, a rok czy dwa w butelce na pewno nie zaszkodzi.

Les Vignerons de Valleon Saint-Pantaléon Les Vignes Reserve Côtes du Rhone Villages 2012 (37,50 zł) ma smak bardzo podobny do klasycznego "bordoszczaka". Jest trochę czekolady, leśnej ściółki, konfitury. Struktura jednak koścista, ale elegancka.

Saint Pantaléon Le Vignes Cuvée Cathédrales Côtes du Rhône-Villages 2009 (49 zł)

Saint Pantaléon Le Vignes Cuvée Cathédrales Côtes du Rhône-Villages 2009 (49 zł) jest jakby powściągliwe, ziemiste, nieco kredowe. ale ma likierowy posmak. Kręgosłup mocny i zupełnie nie powiedziałbym, że to siedmioletnie wino. Całość spędziła dwa lata w beczce i nabierała ogłady trzy lata w butelce. A powinno spędzić jeszcze ze trzy godziny w dekanterze, prostując nogi.

Caves de Rauzane Château L'Heyrisson 2011 (29,90 zł)

Pierwsze wino z Bordeaux tego importera to Caves de Rauzane Château L'Heyrisson 2011 (29,90 zł). O ile wina z Doliny Rodanu były pełne, owocowe, to tu mamy już nos "apteczkowy", bordoski, przyjemny. Rok w beczce, choć wanilia nie jest napastliwa, a kwasowość jest całkiem przyjemna. Czuć też kredę i wątłość ciałka. Ale za tę cenę wino warte uwagi.

Caves de Rauzan Fleur Moelleux 2014 (23,50 zł)

O sześć złotych mniej trzeba dać za Caves de Rauzan Fleur Moelleux 2014 (23,50 zł). Proste półsłodkie wino stanowiące naturalną klamrę do białej Orelii. Słodycz nie atakuje prosto z mostu, ale czai się gdzieś w kącie, by wyjść z cienia po dłuższej chwili. Dobre do serów pleśniowych, bardzo już rozmiękłych!

Degustację - nazwaną pojedynkiem Dolina Rodanu vs. Bordeaux prowadził Jerzy Moskała z bloga Winne Okolice. Degustowałem na zaproszenie importera.

A tak pisali inni blogerzy:

- Nasz Świat Win zachwycony różem

- Winne Okolice - tu dużo o winach z Winnice.eu

czwartek, 25 lutego 2016

Jak ściśnięta garść ziół czyli czekanie na wino

E.Guigal Crozes-Hermitage 2011
 

Półka - na wysokości pasa
Gdzie i czemu tak drogo - Sklep na lotnisku w Brukseli (ok. 20 euro, zakup własny)

Do Ideału? - potrzeba czasu, więc czekamy


Pamiętam chwilę, kiedy schodziliśmy z Gabrielem w dół, wzdłuż Pałacu pod Blachą. Byliśmy podekscytowani, że być może spróbujemy Cheval Blanc i innych win z kategorii tych legendarnych, o których to tylko klasycy mogą pisać. A tymczasem Białego Konia nie było... Były oczywiście inne zachwycające okazy: Margo, Malartiki, Figeaki, Kanony. Ale to uczucie, kiedy marzysz o czymś niebotycznym, a sięgasz po substytut, jest nader częstym doświadczeniem. I niejako bolesnym.

Butle Cheval Blanc na lotnisku w Brukseli. Cena niby kosmos, ale z drugiej strony...

Pozostaje czekać. Dwojako. Raz na okazję do spróbowania wina. Tych ze zdjęcia powyżej - w imponującym sklepie na lotnisku w Brukseli - nie udało się spróbować choćby dlatego, że debet na koncie sięga kwot rzędu rocznika 19xx. Za to za załomem, za gablotą, była półeczka z innym okazem - E.Guigal Crozes-Hermitage 2011, za 20 euro.

To jest dobra cena dla tych, którzy marzą. Nie jest to Bordeaux, ale Dolina Rodanu, ale jakże wspaniała! Wino kupione we wrześniu otworzyłem dzisiaj. I po nalaniu uzmysłowiłem sobie, jak ważne jest to czekanie drugiego rodzaju - na to, co kryje kielich.

Teraz widać jedynie kolor ciemnej żylnej krwi i czuć ciemny owoc naznaczony piętnem ziół. Rozmarynu, anyżku. Jak ściśnięty w garści pęk ziół, ścięty właśnie sierpem z wiosennej łąki. Płaszcz, który okrywa głębię owocu.

Znawcy radzą, by odczekać, zdekantować dwie godziny. I wówczas buchnie pod niebiosa. Pewnie tak. Pozostaje czekać!

Na takie okazy także pozostaje czakać

wtorek, 23 czerwca 2015

Winnice.eu - wina z palet do trzech dych!

Może być pysznie, w historycznym miejscu i w dodatku niedrogo!
Stół degustacyjny w winnice.eu
To miejsce jest związane z bolesną historią Polski. 14 marca 1980 r. na Fort Okęcie spadł samolot Ił-62. Wracał z Nowego Jorku. Na pokładzie było 77 pasażerów, wśród nich Anna Jantar, oraz 10 osób załogi. Zabrakło kilkunastu minut... Gdy już wiedzieli, że spadają, kapitan Paweł Lipowczan skierował maszynę na stare zabudowania.
Dziś tuż obok tego miejsca, przy ulicy imienia bohaterskiego pilota, pod numerem szóstym, działa już od ponad roku Skład Wina Fort Okęcie (Winnice.eu). Ta rocznica była okazją, by spróbować win z oferty firmy. Oferty, o tyle ciekawej, że utrzymanej w cenach dyskontowych - najtańsze z win jest za 12,50 zł, a najdroższe - za 32,50 zł (Tibor TiTi Gal Egri Bikaver). Ceny bardzoi przyjemne - kupujemy zupełnie tak, jak w Biedronce kupowaliśmy w 1998 roku - wprost z kartonów na paletach, częściowo jeszcze zawiniętych w folię!
Les Vignerons Ardechois Orelie Ardeche 2014 (19,90 zł)
Jak wina? Większość to okazy z Ardeche w południowej Francji, z Doliny Rodanu. O winach z prywatnego importu pisała dawno temu Winicjatywa - dziś można je dostać w Polsce! Pierwsze - białe Les Vignerons Ardechois Orelie Ardeche 2014 (Sauvignon Blanc i Chardonnay) - bardzo, ale to bardzo fajne. Za 19,90 zł mamy lekkie dość wino, kwiatowe, z pewną nutką naftową, w smaku lekko kwasowe, o bardzo ładnej strukturze. Trochę wino środka - przyznaję. To nie żołnierz do walki z Alvarinho, nie rześki konkurent Vinho Verde czy Muscadeta. Ale to na pewno przyjemny "tarasowiec" z półki do dwóch dych, na Winiaczową piątkę z wielkim plusem. Ardeche odsadza z łatwością Viogniera 2013 za 25,50 zł i stojącego w tej samej cenie Węgra - Tibor Gal Egri Csilag 2013 (tu takie szczepy: Leanyka, Kiralyleanyka, Cserszegi fuszeres, Szurkebarat, Pinot Blanc, Sauvignon Blanc, Viogner). Biały Gal ma małą kwasowość, choć sporo w aromacie jabłek i lekkiego agrestu. No, jeszcze anyżek w smaku i spora pieprzność ratują sprawę (i piękny finisz). Ale serce mówi: Orelie!
Tibor Gal Egri Csilag 2013 (25,50 zł)
W czerwieniach można lepiej wybierać! Les Vignerons de Bel Air Grande QV 2013 Coteaux Bourguignons (Gamay) za 25,80 zł przywodzi smakiem różowe wina - w smaku poziomki, truskawki. Choć też jest trochę dymu. Jest zauważalna wysoka kwasowość, może wręcz cierpkość. Raczej do kurczaka i kiełbasek z grilla. Mocna 4+ w skali Winiacza!
Les Vignerons de Bel Air Grande QV 2013 Coteaux Bourguignons (25,80 zł)
Amatorom różu spodoba się pewnie Les Vignerons Valleon Cabernet Sauvignon Drome IGP za 19,90 zł - różowe. O małej kwasowości, z maleńkimi bąbelkami, anyżkowe i lekko słone. Na szczęście typowych dla różo poziomek czy truskawek niewiele. Za to na bardzo zimno (tu było trochę ciepłe) do krewetek to by było to!

Les Vignerons Valleon Cabernet Sauvignon Drome IGP za 19,90 zł
Pinot Noir od Tibora Gala 2012 to wino, które aż kusi. By kupić skrzynkę i schować na 3-4 lata. Bo i cena jest rewelacyjna - 29,70 zł. Teraz ma troszkę cienkie ciało. Wydało mi się młode i lekko zielone, nieco żelaziste, garbnikowe i mineralne. Zwarty, skupiony i daleki od leniwości trzylatek. Dobre, na Winiaczową 4 z wielkim plusem, ale dałbym mu czasu!
Tibor Gal Pinot Noir 2012 (29,70 zł)
Ardeche par Nature 2012 (12,50 zł) miękkie i lekko kwasowe, warzywne, nieco w smaku pestkowe, wiśniowe - ale dobre jako wino na co dzień. 
Les Vignerons Ardechois Les Terasses 2013 Ardeche (16,30 zł) to kupaż szczepów merlot i grenache. To nadaje miękką owocowość z żywą, kwasową truskawką jako znakiem szczególnym. Fonvene Ardeche 2013 (14,90 zł) jest bardziej wiśniowe, krągłe i naperfumowane, choć ciałka w nim mało. Terre de Chene 2012 (25,90 zł) w aromacie nieco powściągliwe, ale lekkie w smaku i nieco garbnikowe. Będące w tej samej cenie Terre de Frigoule 2012 nieco podobne, choć wyraźniej cieplejsze, jakby nieco przegotowane. Przywodzi na myśl, na język, wino ziem gorących! 
Terre de Frigoule 2012 (25,90 zł)
Les Classiques Syrah Ardeche 2012 (17,50 zł) ma już lekką czekoladkę w nosie, lekką bardzo taninę - jak na wino do 18 zł - bardzo dobre. Choć wolałbym dopłacić i za 29,90 zł (jedno z droższych tu win!) kupić Saint-Pantaleon Les Vignes 2011 Cotes du Rrhone Village. Mocna wiśnia i pesteczka, sporo ciała. Pycha na 6 Winiacza!
Tibor Titi Gal Egri Bikaver 2012 (32,50 zł)
Na koniec faworyt degustacji - najdroższe tu wino. Za 32,50 zł. Tibor Titi Gal Egri Bikaver 2012 to sporo miękkich aromatów papryczki i czerwonych owoców. Jest też pikantność i spora kwasowość, która z powodzeniem walczy z beczką. Takiej żywiołowej, że dobrze wróży na przyszłość. Szóstka Winiacza!
 Tak wygląda z zewnątrz Skład Win Okęcie
Miejmy nadzieję, że to dopiero początek winnice.eu i tak świetnych win, w jeszcze przyjemniejszych cenach będzie przybywać. Bo importerów, którzy mają wina nie za 60-80 zł, tylko za 16-32 zł, trzeba po prostu cenić!  
O tych winach pisali też: